fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Mocno drożeje drewno z Rosji

Rzeczpospolita
Iwona Trusewicz
Wyższe cła na drewno.Polskie firmy zapowiadają ograniczenia w produkcji. Niektóre jak Barlinek, budują w Rosji własne fabryki, by było taniej
Rosja podniosła – o 100 proc. (do 20 euro) – cło wywozowe na drewno okrągłe. Decyzja zacznie obowiązywać od kwietnia tego roku. Jeszcze większa ma być podwyżka od 2009 r. Importerzy rosyjskiej sosny, świerka, brzozy, olchy zapłacą 50 euro za m sześc. Pierwsza znaczna podwyżka ceł, o 120 proc. (z 4 do 10 euro za m sześc.) już miała miejsce w lipcu 2007 r. na drewno nieprzetworzone.
– W tym roku kupimy w Rosji 40 tys. m sześc. brzozy, co stanowi ponad 30 proc. naszych potrzeb surowcowych. Import jest koniecznością, bo w Polsce nie ma takich ilości drewna, by zaspokoić całą branżę. Wzrost ceł oznacza, że będziemy musieli ograniczyć import, a co za tym idzie także produkcję. Podobnie od połowy roku zamiast siedem dni w tygodniu, firma będzie pracować przez pięć – przyznaje w rozmowie z „Rz” Tadeusz Banach prezes Sklejki Pisz, największego producenta sklejek w Polsce. Zwraca uwagę, że w najtrudniejszej sytuacji znalazły się firmy fińskie, które są całkowicie uzależnione od importu drewna z Rosji.
– W 2007 r. Finowie kupili w Rosji ok. 16 mln m sześc. drewna, czyli ok. 40 proc. całego wolumenu wyeksportowanego przez Rosję drewna okrągłego - dodaje prezes Banach. Potwierdza to w rozmowie z „Rz” Timo Laukkanen z Konfederacji Fińskiego Przemysłu: – Sprawa jest na tyle poważna, że pod koniec stycznia w papierni w mieście Summie zatrzymano jeden z bloków produkcyjnych. Latem ma zostać zamknięty kombinat celulozowo-papierniczy w Kiemiarwi. Finlandia kupuje w Rosji ok. 20 proc. całego wykorzystywanego drewna surowego. Nasze lasy nie są w stanie temu sprostać, a w Europie także nie ma wystarczającej masy drewna. Chcemy zainwestować w szybko rosnące lasy w Ameryce Południowej, szczególnie w Brazylii. Tam drewno potrzebuje 10 lat, aby wyrosnąć, u nas co najmniej 50 lat – tłumaczy Timo Laukkanen. Podkreśla, że dla fińskich importerów cena 20 euro jest maksymalna, jaką mogą zaakceptować. – Nie zgadzamy się na wzrost do 50 euro. Finlandia wystąpiła w tej sprawie do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Rosja nie jest członkiem WTO, negocjuje warunki wstąpienia, liczymy więc na kompromisowe rozwiązanie – dodaje Fin.
Rosja jest dziś największym eksporterem drewna surowego na świecie. Ma ponad 36 proc. światowego eksportu wartości 2,9 mld dol. Roczny eksport wynosi ponad 48 mln m sześc. (wg GUS). Drugie w kolejności USA mają 7,5 proc. światowego eksportu. Rynek nakręcają Chiny, które od 1998 r. 9-krotnie zwiększyły import rosyjskiego drewna.
Rosyjskie władze tłumaczą, że zainteresowane są tym, by rodzimy przemysł miał większy dostęp do surowca, oraz by zagraniczne koncerny otwierały fabryki drzewne w Rosji. Takie właśnie plany ogłosił w czwartek największy polski producent podłóg drewnianych Barlinek. Budowa ma ruszyć w II kw. tego roku w mieście Czerepowiec, które jest jednocześnie portem przy Wołżańsko-Bałtyckiej Drodze Wodnej. W pierwszym etapie powstanie tam fabryka sklejki o zdolnościach produkcyjnych 40 tys. m sześc. rocznie. Koszt inwestycji to ok. 300 mln zł. Planowany też jest etap drugi i podwojenie produkcji kosztem 100 mln zł oraz budowa fabryki desek podłogowych. Fabryka sklejki ma ruszyć pod koniec 2009 r.
– Surowiec kupowaliśmy w Polsce i na zachodzie Europy, ale zaczyna go brakować, potrzeby przemysłu rosną, ceny także. Natomiast Rosja jest tak bogata w drewno, że gdyby przez pół wieku nic w Europie nie ciąć, to rosyjskiego drewna i tak by starczyło dla wszystkich chętnych. Do tego rosyjskie drewno tartaczne jest lepszej jakości niż europejskie – przekonuje Norbert Dowejko z Barlinka.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA