fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

KRRiT faworyzowała część nadawców

ROL
Rozkładanie opłat koncesyjnych na raty to standard – przekonuje Rada. Opozycja żąda reakcji prokuratury
Krajowa Rada próbuje bronić swych decyzji koncesyjnych. Jednak z dokumentów, które przeanalizowała „Rz", wynika, że Rada podaje dane wygodne dla siebie i przemilcza informacje dowodzące, iż zarzut faworyzowania niektórych nadawców nie jest bezzasadny.
Wczoraj opisaliśmy krytyczne wnioski z kontroli NIK?dotyczące rozkładania na raty opłat koncesyjnych przez Radę. W reakcji KRRiT rozesłała mediom oświadczenie. Tłumaczy, że z „rozłożenia opłaty koncesyjnej na raty korzystały wielokrotnie różne media, m.in. lokalne rozgłośnie radiowe (w tym w latach 2001–2011 kilkanaście archidiecezji i diecezji, właściciele rozgłośni o charakterze społeczno-religijnym)". Nie uściśla jednak, komu jaką kwotę i na ile rat rozłożyła. Przekonuje, że budżet nie ponosi na tym żadnych strat.
Jak jednak sprawdziliśmy KRRiT w ubiegłym roku rozłożyła opłaty koncesyjne 16 nadawcom, z czego większość to nadawcy kościelni (m. in. Radio Plus w Warszawie i inne radia przy archidiecezjach). Tyle że sumy ich opłat za koncesje (od 1 mln zł do 280 tys. zł), a także ilość przyznanych rat są niewielkie na tle największych beneficjentów.
Bo najdogodniejsze raty otrzymały trzy podmioty na koncesje pierwszego multipleksu cyfrowego: Stavka i Lemon Records (po 114 rat na kwotę 10,8 mln zł), Eska TV (94 raty na kwotę 7,3 mln zł).
Co ciekawe, w opiniach ekonomicznych Departamentu Koncesyjnego KRRiT z kwietnia tego roku, do których dotarła „Rz", czytamy, że Eska i Lemon Records we wnioskach koncesyjnych planowały spłatę opłaty koncesyjnej w 36 równych ratach. Stavka – w 10.
Oprócz tych spółek, na dość dużą liczbę rat – 64 – KRRiT zgodziła się rozłożyć opłatę koncesyjną dla Radia Plus w Bydgoszczy (należy do Polskiej Prowincji Zgromadzenia Ducha Świętego). Ale tu w grę wchodziła suma 242 tys. zł.
Wśród nadawców, którym KRRiT rozłożyła opłaty na raty, znalazły się także Polsat (Polska Sport News), Telewizja Puls (TV Plus 2) oraz Polskie Media (TV 6), które muszą zapłacić po ponad 10,3 mln zł. KRRiT rozłożyła im opłaty na trzy i pięć rat.
Fakt, że w uprzywilejowanej sytuacji znaleźli się trzej nadawcy z pierwszego multipleksu, jak opisaliśmy wczoraj, zastanowił kontrolerów NIK. Wytknęli oni Radzie „niegospodarne rozkładanie niektórym nadawcom opłat koncesyjnych na raty".
Rada tłumaczyła decyzję „ważnym interesem koncesjonariusza, tj. trudną sytuacją finansową, uniemożliwiającą dokonanie jednorazowego wydatku". Ale wcześniej utrzymywała, że ci, którym przyznała koncesje, byli w lepszej kondycji finansowej niż np. Fundacja Lux Veritatis (właściciel TV Trwam), której odmówiono koncesji.
Po publikacji „Rz" rozległy się głosy polityków, którzy uważają, że NIK powinna skontrolować cały proces koncesyjny w KRRiT. Izba może to zrobić wyłącznie na wniosek Sejmu. Na to raczej szans nie ma.
Dlatego Andrzej Jaworski (PiS) zwrócił się z wnioskiem o zbadanie sprawy koncesji do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. „Zaistniała sytuacja godzi nie tylko w dobro finansów publicznych, ale rodzi podejrzenia o polityczny charakter wykluczenia TV Trwam z nadawania cyfrowego naziemnego, co może być sprzeniewierzeniem się wysokich urzędników państwowych" – napisał.
Na przyszły tydzień Mariusz Błaszczak, szef Klubu PiS, zwołał nadzwyczajne posiedzenie Sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej. – Cała argumentacja KRRiT w tej sprawie właśnie legła w gruzach – mówi „Rz".
Arkadiusz Mularczyk (Solidarna Polska) zwraca zaś uwagę na nagrody, jakie przyznali sobie członkowie KRRiT. – Rozumiem, że to za dobrze wykonywaną pracę. Udało im się wyprowadzić w obronie Trwam dziesiątki tysięcy ludzi na ulice i sprawić, że przeciw ich decyzjom zebrano ponad 2 mln podpisów – ironizuje.

O. Rydzyk walczy o koncesję

Po tym, gdy KRRiT przyznała koncesje firmom Lemon Records, Stavka i Eska TV, od jej decyzji odwołali się czterej nadawcy, w tym Fundacja Lux Veritatis (właściciel telewizji Trwam). Bezskutecznie. Krajowa Rada podtrzymała w całości swoje decyzje. Dwa podmioty – Lux Veritatis i Mediasat (nadawca Tele5) – postanowiły zaskarżyć zatem decyzję przewodniczącego Jana Dworaka do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Zarzuciły mu m.in. naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, w tym np. niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek wydania decyzji, dowolność i brak jednoznacznych kryteriów w odniesieniu do wszystkich uczestników konkursu. Ponadto ich zdaniem gdy okazało się, że liczba przedsiębiorców – wnioskodawców spełniająca w równym stopniu wymagania KRRiT była większa niż liczba koncesji, Rada powinna rozpisać na nie przetarg. Tego nie zrobiła. Te argumenty nie przekonały jednak sądu, który 25 maja oddalił obie skargi. Ale to nie koniec sporu. Fundacja Lux Veritatis będzie odwoływać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Wciąż czekamy na pisemne uzasadnienie decyzji, aby na tej podstawie sformułować odwołanie – mówi „Rz" Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowa Fundacji. —k.b.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA