fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Kandydaci PSL prowadzą agitację w szkole, mimo że jest to zabronione

W Sieci Opinii
W Piekoszowie podczas szkolnej uroczystości kandydaci PSL do Sejmu rozdawali upominki pierwszoklasistom. To miło z ich strony, ale prezentami były partyjne gadżety. Agitacja w szkole jest zabroniona
Taki sposób promocji wykorzystała dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach Małgorzata Stanioch i przewodniczący sejmiku województwa Marek Gos, kandydaci PSL do Sejmu.
Jeden z rodziców opowiedział kieleckiej gazecie.pl: Z początku wszystko zapowiadało, że kampanii nie będzie. Podczas przemówień nie padło nawet słowo o wyborach. Jednak później kandydaci zaczęli rozdawać dzieciakom upominki. Dyrektorka PUP rozdawała zegarki, a Gos kubki z logo PSL i krówki. Na tej, którą ja dostałem, było jego zdjęcie.
Mirosław Leśniak, dyrektor szkoły tłumaczy się w żenujący sposób: Gości zaprosiła rada rodziców. W uroczystości wzięło udział ok. 20 z nich. Reszta to pierwszoklasiści, którzy nie mają praw wyborczych. Nie było więc możliwości prowadzenia kampanii. Pan Gos jest przewodniczącym sejmiku województwa. Zaproszenie było podziękowaniem m.in. za tablicę multimedialną, jaką otrzymaliśmy. Pani Stanioch też jest naszym współpracownikiem i przyjacielem. Dyrektorka PUP wspiera placówkę przy zatrudnianiu pracowników interwencyjnych. Leśniak tłumaczy: Nie zwróciłem uwagi na to, żeby ktoś promował swoją osobę. Gdybym coś takiego zauważył, to może bym interweniował. Kandydat PSL Marek Gos zaprzecza temu, że prowadził kampanię: Dzieci dostawały drobne upominki, a ja nic nie przygotowałem. Przyniosłem więc z samochodu kubki i krówki, żeby rozdać je dzieciom. Nie rozdawałem ulotek, kto chciał, to mógł sobie wziąć kubek, a na krówkach nie było mojego zdjęcia. Małgorzata Stanioch jest również zaskoczona zarzutami: Byłam tam jako osoba prywatna. Nie reprezentowałam nawet PUP, ponieważ od dwóch tygodni jestem na urlopie. Nie padło z moich ust ani jedno słowo na temat kampanii. - Potwierdza jednak, że rozdawała uczniom zegarki ze swoją wyborczą naklejką - Powiedziałam, żeby je zerwały. To moja sprawa, jakie daję prezenty. Przecież powszechnie wiadomo, że wyborcze gadżety są najodpowiedniejszymi prezentami dla pierwszoklasistów. Kandydaci PSL łamią prawo, to jasne jak ćwiczenia pierwszoklasisty.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA