fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Więcej praw dla ojców

Happening organizacji broniących praw ojców w Kielcach
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Rodzic, pod którego opieką znajduje się dziecko, nie będzie mógł utrudniać kontaktu z nim drugiemu z rodziców. Zwiększone też zostaną prawa krewnych i dziadków
Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przysłała do Ministerstwa Sprawiedliwości projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego. Już w kwietniu zajmie się nim rząd. Prace nad kodeksem trwały jeszcze w poprzedniej kadencji, teraz komisja go zmodyfikowała.
Na nowo zostaną uregulowane zasady kontaktów rodziców z dzieckiem. – Sędziowie uzyskają większe instrumentarium orzekania w takich sprawach. Przykładowo sąd będzie mógł ograniczyć kontakt rodzica niesprawującego opieki do korespondencji lub rozmów telefonicznych. Dotychczas nie było ku temu wyraźnej podstawy prawnej, wyznaczano po prostu terminy spotkań lub nie ustalano żadnych kontaktów – mówi sekretarz Robert Zegadło, sekretarz komisji kodyfikacyjnej.
– Zmiany są zgodne z sugestiami praktyków orzekających w sądach rodzinnych – ocenia sędzia Małgorzata Masiulanis z Sądu Okręgowego w Warszawie.
Obecne przepisy są mało elastyczne. – Te sprawy budzą ogromne emocje wśród rodziców. Często kwestia ustalenia kontaktów z dzieckiem (podczas rozprawy rozwodowej) przesłania wszystkie inne. Bywa, że dziecko staje się kartą przetargową między rodzicami. Matka mówi np.: możesz się widywać z synem dwa razy w tygodniu, jeżeli dostanę tyle alimentów, ile żądam. Dziecko w takich sytuacjach traktowane jest instrumentalnie – tłumaczy sędzia.
Nowelizacja kodeksu pozwoli także czasowo zawieszać kontakty, bez pozbawiania władzy rodzicielskiej.
– Do tej pory można je było czasowo zawieszać, m.in. w okresie terapii dziecka lub rodzica, jeżeli ten był np. uzależniony od alkoholu. Sądy musiały szukać podstawy prawnej, aby takie ograniczenie dla dobra dziecka wprowadzić – mówi Masiulanis.
– Chcemy też wzmocnić pozycję rodzica, który ma utrudniane kontakty z dzieckiem. Sąd będzie mógł zobowiązać np. matkę do pokrycia kosztów niedoszłego kontaktu, kiedy ojciec np. przyjechał z drugiego końca Polski – mówi Zegadło.
Również krewni, w tym dziadkowie, uzyskają większe możliwości kontaktu z małoletnim. Dzisiaj muszą powoływać się na jedno z orzeczeń Sądu Najwyższego, a dla dalszych krewnych jest to tym bardziej problematyczne.
Teraz sędziowie nie mają jak dyscyplinować rodziców, którzy mimo orzeczenia utrudniają takie kontakty. Przywołanie ich do porządku trwa długo, a sankcje nie są surowe.– Najczęściej do takich sytuacji dochodzi między ludźmi bardzo skonfliktowanymi z powodów zupełnie z dzieckiem niezwiązanych. Wysokość grzywien nie przekracza 1 tys. zł i nie jest dla nich żadnym straszakiem – dodaje sędzia.
Obecnie uznanie dziecka jest oświadczeniem woli. Jeżeli jest nieprawdziwe, można je unieważnić, ale dopiero gdy wystąpi o to dziecko po osiągnięciu pełnoletności.
W projekcie przewiduje się, że uznanie ojcostwa jest oświadczeniem wiedzy i jest ono ważne, gdy zgadza się ze stanem rzeczywistym. Uchylić się od uznania ojcostwa będzie można tylko na tej podstawie, że dziecko faktycznie nie pochodzi od uznającego.
– Jest to istotne rozróżnienie, gdyż zdarza się, że partner, od którego dziecko nie pochodzi, składa oświadczenie woli pod wpływem namów partnerki. Jeżeli związek się później rozpada, pozostaje z tym uznaniem, mimo że nie odpowiada ono prawdzie– mówi sędzia Zegadło.
Zmiany w kodeksie rodzinnym dotyczą również obowiązku alimentacyjnego. Rodzic będzie mógł uchylić się od ich płacenia pełnoletniemu dziecku, jeżeli ten obowiązek wiąże się z nadmiernym uszczerbkiem finansowym dla niego, a z kolei dziecko nie dokłada należytych starań, aby uzyskać samodzielność finansową.
Zmiany, dzięki którym wyraźnie uregulowane zostaną zasady kontaktów rodziców oraz krewnych z dzieckiem, zasługują na aprobatę. Do tej pory ustawodawca odnosił się jedynie do kwestii osobistej styczności pomiędzy rodzicami a dziećmi. To uregulowanie okazało się niewystarczające. Inni krewni, w tym dziadkowie, mogli żądać ustalenia ich kontaktów z dzieckiem, tylko powołując się na ogólną dyrektywę dobra dziecka. Ten sposób realizacji uprawnień krewnych zaakceptował zresztą Sąd Najwyższy. Stwierdził, iż dziadkowie mogą żądać uregulowania osobistych kontaktów z wnukami, jeżeli leży to w interesie dzieci. W doktrynie i orzecznictwie zdążył też utrwalić się pogląd, iż atrybut kontaktów z dzieckiem jest niezależny od władzy rodzicielskiej. Projekt te wskazania uwzględnia.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora t.pietryga@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA