fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Wspaniałe czasy dla żeglarzy i Szekspira

Królowa zmieniła wielkie zagrożenia w cywilizacyjny sukces i dała początek brytyjskiemu imperializmowi. Za jej rządów kwitły teatr, literatura i pierwsze miejskie ogrody
Rz: Druga część filmu o Elżbiecie I ma podtytuł “Złoty wiek”. Czy epoka elżbietańska była dla Anglii rzeczywiście tak wspaniałym czasem, czy to tylko mit świetności?
Prof. wojciech lipoński: W tym określeniu jest dużo prawdy, mit ją tylko uwypukla. Pod panowaniem Elżbiety Anglia wkroczyła w epokę imperialną, wcześniej to inni dokonywali ekspansji kosztem tej wyspy. Utrwalona została odrębność protestancka Anglii, która krótko przed panowaniem Elżbiety omal nie została zatracona przez Mary Tudor, jej przyrodnią siostrę. Anglia za Elżbiety staje się potęgą ekonomiczną i morską, zwycięża największego rywala – Hiszpanię, gdy pokonana została Wielka Armada. Hiszpanie ponieśli zresztą dwie klęski – pierwszą, gdy w 1588 r. próbowali dokonać inwazji na Brytanię, drugą – w 1596, gdy ich flota została zniszczona w Kadyksie, nim zdołała w ogóle wypłynąć. Dodajmy osiągnięcia kulturalne – to najwspanialszy czas literatury i teatru, czas Szekspira, Marlowe’a, Bena Jonsona i innych wybitnych dramatopisarzy. Oni nadali brytyjskiej kulturze światowy wymiar.
Ale przecież był to czas religijnych napięć, konfliktu katolików i protestantów. Jak to możliwe, że w tak burzliwej epoce kwitła kultura?
Na tym właśnie polega wielkość Elżbiety. Czasy były dramatyczne, przypomnę choćby skazanie i śmierć Marii Stuart, konkurentki Elżbiety do tronu. Mimo ogromnych problemów, które destabilizowały państwo, a nawet mogły je unicestwić, potrafiła kraj nie tylko obronić, ale też wzmocnić. Zagrożenie zmieniła w rozkwit polityczny, gospodarczy i kulturowy. Także w pozornie mniej ważnych dziedzinach, jak higiena. To ona kazała skonstruować dla siebie pierwsze na świecie WC. Rozwój wielkich miast, jak Londyn, powodował nowe zagrożenia, przez Europę przewalały się groźne zarazy. Próba opanowania tych niebezpieczeństw to ważny rys epoki. Widać go i w ogrodnictwie – Anglia jako pierwsza w Europie utraciła lasy, ludzie zostali pozbawieni przyrody. I właśnie za Elżbiety powstają sztuczne ogrody, zrazu na modłę włoską, zapewniające zastępczy kontakt z naturą.
Na ile rozwój sztuk był zasługą Elżbiety?
Pod każdym względem. Rozkwitł nie tylko teatr, miniaturowe malarstwo, filozofia, ale i wielka muzyka elżbietańska, reprezentowana m.in. przez Thomasa Tallina. Do jej zwalczania chwacko przystąpili krótko potem purytanie, już nie odrodziła się na większą skalę – Anglia nie doczekała się kompozytorów porównywalnych z Mozartem czy Chopinem. Elżbieta nie cierpiała purytan, prześladowała ich. Oni z kolei uważali, że wszystko co przyjemne jest grzechem – rąbali więc organy w kościołach, wyrzucali z nich obrazy i rzeźby. Później, za Cromwella, doprowadzili do parlamentarnego zakazu działalności teatrów.
Czy Elżbieta I lubiła sztukę?
Sama pisała wiersze. Na przykład odwołujący się do metaforyki biblijnej wiersz o klęsce Armady, w którym porównuje Hiszpanów do Egipcjan usiłujących zniewolić Izraelitów. Wcześniej, gdy przed objęciem tronu była więziona, potrafiła wydrapywać wiersze pierścionkiem na szybie.
To dobra poezja?
Przeciętna, ale nie grafomańska. Elżbieta słynęła z wykształcenia i znajomości języków obcych.
Postanowiła trwać w dziewictwie i nie wychodzić za mąż. To była tylko kwestia polityczna czy także jej osobiste nieszczęście?
Na temat intymnego życia królowej teorii jest wiele, to zrozumiałe, bo ono nie ma potwierdzenia w dokumentach. Natomiast nie ulega wątpliwości, że Elżbieta świadomie poświęciła się dla kraju. Kandydatów na męża nie brakowało. Zapewne przyjmowała ich w swojej alkowie, a gdy za wiele oczekiwali, popadali w niełaskę, czasem tracili głowę – dosłownie. Dążyła do tego, by wśród ludu zaistnieć jako jego matka. Świadomie lub nie, wypełniła ważną lukę, bo anglikanizm wykluczył dogmat Niepokalanej Matki Bożej – prości ludzie utracili duchową orędowniczkę, do której wcześniej mogli się zwracać w potrzebie. Znajdowali ją w Elżbiecie – to ważny element jej ludowej legendy.
Z czasem królowa sama stała się inspiracją dla artystów.
Już za jej życia powstało wiele portretów, ludowych opowieści, wierszy. Po śmierci stała się bohaterką licznych powieści, dramatów, biografii naukowych, no i filmów.
Dla Brytyjczyków panowanie Elżbiety I oznacza rzeczywisty początek ich imperialnych dziejów. To za jej rządów rozpoczęła się ekspansja morska i kolonialna, dzięki żeglarzom, jak Francis Drake. Ich legenda trwa do dziś. A zasięg języka angielskiego jest współcześnie śladem imperium, które oni z inspiracji swej władczyni zapoczątkowali.
—rozmawiała Paulina Wilk
(ur. 1942 r.) – profesor UAM w Poznaniu, anglista, badacz historii Wielkiej Brytanii i znawca olimpizmu. Jego „Dzieje kultury brytyjskiej” zdobyły w 2004 r. nagrodę Konkursu na Najlepszą Książkę Akademicką Atena. Opracowania Lipońskiego są cytowane w brytyjskich podręcznikach, a „Encyklopedia sportów świata” została wydana pod patronatem UNESCO w wielu wersjach językowych
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA