fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Giertych i komisja ds. Popiełuszki

Rzeczpospolita
Roman Giertych chce, aby sejmowa komisja zbadała okoliczności śmierci ks. Jerzego Popiełuszki oraz sposób prowadzenia śledztwa. Były wicepremier jako adwokat, reprezentuje braci zamordowanego duchownego.
Giertych chce również złożyć ponowne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Rzeczniczka prokuratora generalnego zapewniła, że odpowiedź w tej sprawie będzie po Nowym Roku.
– Sprawa śmierci legendarnego duszpasterza bez wątpienia nadaje się na prace sejmowej komisji śledczej – mówi „Rz” Roman Giertych, który reprezentuje Józefa i Stanisława Popiełuszków, braci zamordowanego księdza Jerzego. – Jeśli zajmie się tym odpowiednie ciało polityczne, są duże szanse, że sprawa zostanie wreszcie wyjaśniona.
Jednym z zadań komisji miałoby być zbadanie, czy po 1990 r. były jakieś naciski na prokuratorów prowadzących sprawę.
– Niewykluczone, że pismo w sprawie komisji śledczej złożę u marszałka Sejmu – zapowiada Giertych. Co na to posłowie? – Aby taki wniosek poddać pod głosowanie, potrzeba 50 posłów. Nie wiem, czy uda się Giertychowi zebrać taką liczbę. Tym bardziej że zarówno on, jak i jego ugrupowanie są już poza parlamentem – mówi wyraźnie zdziwiony pomysłem poseł SLD Janusz Zemke. – Wniosek musi dotyczyć konkretnej sprawy, np. działania organów państwa, a SB zlikwidowano 18 lat temu. Poza tym nie wyobrażam sobie, aby nobilitować morderców i zapraszać ich do Sejmu na przesłuchania. Marek Suski z PiS również krytykuje ideę Giertycha. – Myślę, że to pomysł na zaistnienie w polityce – komentuje. Dodaje jednak, że wyjaśnienie morderstwa ks. Popiełuszki jest niezwykle ważne. – Wydano wyroki w stosunku do bezpośrednich wykonawców, a mocodawcom udało się uniknąć odpowiedzialności. Podejrzewam, że naciski były. Zobaczmy więc, jak Giertych będzie uzasadniał swoje stanowisko.
Były wicepremier i lider LPR nie ograniczy się do lobbowania na rzecz utworzenia komisji śledczej. Chce również złożyć ponowne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa nie tylko przez osoby skazane w dotychczasowym procesie, ale także te, które do tej pory były pomijane, a zajmowały wysokie stanowiska we władzach PRL. – Niektórym z nich materiał dowodowy pozwala postawić zarzuty – uważa Giertych.
– Będę wnioskował, aby sprawą śmierci ks. Popiełuszki zajął się specjalny zespół prokuratorów. To zabójstwo jest bez wątpienia zbrodnią komunistyczną, sprawa się zatem nie przedawniła. Stąd mój wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie odrębnego śledztwa, potraktowanie tego jako nowej sprawy.
Marek Lasota z IPN, autor wielu publikacji dotyczących działań komunistycznego aparatu represji wobec Kościoła, ma wątpliwości, czy kolejne śledztwo w tej sprawie jest potrzebne.
Postępowanie w sprawie zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki toczy się od początku lat 90. Obecnie jest prowadzone przez prokuratorów z warszawskiego pionu śledczego IPN. Śledczy ustalają, czy za zabójstwem stały osoby wyżej postawione w hierarchii partyjno-państwowej. W tzw. procesie toruńskim w 1985 r. zostali bowiem skazani tylko wykonawcy zbrodni, funkcjonariusze MSW – Grzegorz Piotrowski, Adam Pietruszka, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski.
Ks. Popiełuszko został uprowadzony 19 października 1984 roku. Jego zwłoki wyłowiono z zalewu na Wiśle w okolicach Włocławka 11 dni później.
Od ministra do wyuczonego zawodu
Były wicepremier i lider Ligi Polskich Rodzin pracuje dziś w kancelarii prawnej, która mieści się 100 metrów od siedziby Sądu Najwyższego w Warszawie. Po przegranych przez LPR wyborach i burzliwym rozstaniu z rządem Jarosława Kaczyńskiego Roman Giertych pożegnał się z polityką. Na jednej z ostatnich konferencji prasowych oznajmił, że wraca do wyuczonego zawodu prawnika. Obiecywał nawet, że dziennikarze otrzymają 20 proc. zniżki na jego usługi. Kilka tygodni później zrobiło się głośno już o mecenasie Giertychu. Chciał bowiem reprezentować żołnierzy oskarżonych o zabójstwo afgańskich cywilów w wiosce Nangar Khel.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA