fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Młodzi Niemcy: NRD była rajem

Młodzi Niemcy nie dostrzegają negatywnych aspektów NRD-owskiej dyktatury. Na zdjęciu: członkowie Milicji Robotniczej świętują 25. rocznicę budowy muru berlińskiego
AP
Mur berliński wybudowali Amerykanie – sądzą niemieccy uczniowie
Młodzi Niemcy nie znają podstawowych faktów z historii NRD – tak wynika z badań przeprowadzonych przez Wolny Uniwersytet w Berlinie wśród 750 uczniów w wieku 15 – 17 lat w Berlinie, Brandenburgii, Bawarii i Nadrenii-Westfalii.
Większość uczniów nie tylko nie wie, kto i kiedy zbudował mur berliński, ale uważa, że NRD była demokratycznym państwem z całodobową opieką społeczną oraz kwitnącą gospodarką, na której czele stali zachodnioniemieccy politycy jak były kanclerz RFN Helmut Kohl. Aż 70 procent ankietowanych nie było w stanie odpowiedzieć na więcej niż połowę z 18 zadanych im pytań. Najgorzej wypadła młodzież ze wschodnioniemieckich landów. Tylko co trzeci brandenburski uczeń wie, że to władze NRD zbudowały mur. Pozostali są przekonani, że zrobili to Amerykanie w 1945 roku. 71 procent uważa, że w NRD żyło się lepiej niż w RFN, a45 procent, że gospodarka planowa jest lepsza od wolnorynkowej. Jedna czwarta stwierdziła wręcz, że to RFN, a nie NRD, była dyktaturą. Również wiedza młodych berlińczyków na temat najnowszej historii Niemiec jest więcej niż mizerna. Prawie 40 procent z nich uważa Stasi za „normalną służbę wywiadowczą“. 80 procent przyznaje, że „prawie nic nie wie” o kraju, w którym żyli ich rodzice.
Autorzy badań podkreślają, że szczególnie wschodnioniemiecka młodzież ma tendencję do selektywnej oceny NRD. Ich zdaniem nie dostrzega ona negatywnych aspektów tego zbrodniczego systemu. Za to podkreśla to, co było jej zdaniem pozytywne: opiekę społeczną oraz gwarancje zatrudnienia. Jej obraz NRD-owskiej dyktatury jest całkowicie fikcyjny. Obraz ten przekazują im nauczyciele i rodzice. To oni opowiadają, że w NRD różnica między biednymi a bogatymi praktycznie nie istniała. Pokazują im takie filmy jak „Good Bye, Lenin!”, które przedstawiają NRD jako wesołe nieszkodliwe państewko. Profesor Manfred Wilke, historyk, przewodniczący Komisji ds. Badań nad Rządami Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności (SED), zauważa, że większość szkół przestała uczyć najnowszej historii. – Nic dziwnego, że młodzież nic nie wie o byłej NRD – tłumaczy „Rz”. Podkreśla, że wschodnioniemieccy nauczyciele nie chcą się zajmować tym okresem historii, bo wymagałoby to od nich autokrytycyzmu, na który ich nie stać. Za to nauczyciele w zachodnich Niemczech pochodzą często z generacji 1968 roku i mają lewicowe poglądy polityczne. W NRD widzą realizację swych marzeń o socjalizmie. Zdaniem prof. Wilkego odpowiedzialni za to są ministrowie edukacji landów. Na razie tylko Brandenburgia zapowiada wprowadzenie dodatkowych lekcji historii – NRD. Klaus Schroeder autor badań, profesor Wolnego Uniwersytetu w Berlinie Co najbardziej zaskoczyło pana w wynikach badań? Klaus Schroeder: Brak podstawowej wiedzy u uczniów, co nie przeszkadza im w prezentowaniu poglądów niemają- cych nic wspólnego z rzeczywistością czasów NRD i kultywowaniu jej utopijnego obrazu. Jakie są tego przyczyny? Mieszkańcy zachodnich landów nie interesują się historią NRD. Wynika to z przekonania, że była to swego rodzaju zagranica. Na wschodzie winni są nauczyciele, z których wielu pracowało w NRD i którzy celowo pomijają okres powojen- ny, obawiając się niewygodnych pytań o to, co sami robili w tym czasie. Ten mechanizm funkcjonował po wojnie w RFN, gdy w szkołach milczano na temat narodowego socjalizmu. Dziś uczniowie wiedzą więc o wiele więcej o czasach Hitlera niż o dyktaturze NRD. Dlaczego rodzice nie mówią dzieciom, jak było naprawdę? Otrzymuję mnóstwo e-maili od oburzonych rodziców, którzy przekonują, że ich dzieci mają jak najbardziej właściwy obraz NRD. I zapowiadają, że przeciwstawią się próbom wypaczania historii w szkole. Nauczyciele piszą podobne listy. U wielu osób obserwuję zjawisko NRD-owskiego patriotyzmu i pewnej nostalgii za dawnymi czasami. Niedawno Gregor Gysi, jeden z liderów Partii Lewicy, udowadniał w telewizji, że NRD była państwem egalitarnym, w którym wszyscy zarabiali podobnie. W rzeczywistości na kontach 10 proc. obywateli spoczywało 2/3 wszystkich oszczędności. To na podstawie takich wypowiedzi uczniowie sądzą, że NRD była państwem sprawiedliwości społecznej. Rozmawiał Piotr Jendroszczyk O badaniach socjologów nad fenomenem NRD
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA