fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PiS: Komisje śledcze to dintojra

PiS grozi wysłaniem do Trybunału Konstytucyjnego uchwały o komisji ds. nacisków na służby specjalne
Od awantury rozpoczęło się świąteczne posiedzenie Sejmu. Burzę wywołała mająca powstać komisja śledcza. – Można odnieść wrażenie, że PO razem z SLD chcą zaszczuć PiS komisjami śledczymi – grzmiał Jacek Kurski, poseł PiS. Jego partia sprzeciwiała się wprowadzeniu do porządku obrad uchwały o nowej komisji śledczej.
– To jakaś dintojra na PiS, odwet za dwa lata, podczas których poprawiła się walka z nieprawidłowościami w kraju – dowodził Kurski. PiS przegrał jednak głosowanie i marszałek Sejmu Bronisław Komorowski włączył pod obrady projekt posłów PO powołujący komisję śledczą do zbadania zarzutu nielegalnego wywierania wpływu na służby specjalne. Miałaby ona się zająć ewentualnymi naciskami m.in. członków Rady Ministrów, szefów ABW i CBA oraz komendanta głównego policji na podległych im funkcjonariuszy.
Polityków PiS oburzył tytuł uchwały. – Jeszcze komisja nie powstała, a PO już stawia „zarzuty” w tytule dokumentu ją powołującego – denerwował się poseł PiS Karol Karski, który postulował odesłanie sprawozdania do poprawki w komisji. Marszałek Komorowski tłumaczył Karskiemu: – To nie jest werdykt. Komisja śledcza ma zbadać sprawę zarzutu – mówił. Ale Karski jest innego zdania. – Taki zapis jest sprzeczny z konstytucją. Jeśli zostanie uchwalony, będę namawiał kolegów, aby zaskarżyć uchwałę do Trybunału Konstytucyjnego – mówi „Rz” i podkreśla, że PiS nie jest przeciwne idei powołania komisji, lecz zakresowi jej prac. Według PO komisja zajmie się m.in. aferą gruntową w Ministerstwie Rolnictwa i sprawą byłej posłanki PO Beaty Sawickiej. To jednak, zdaniem PiS, za mało. Partia Jarosława Kaczyńskiego domaga się, aby komisja zbadała także prywatyzację szpitali. Klub PiS zapowiedział zgłoszenie jutro poprawek w tej sprawie. Kontrowersje wciąż wywołuje komisja ds. zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy. Sejm debatował wczoraj nad sprawozdaniem z prac nad powołującą ją uchwałą. W komisji ma zasiadać trzech posłów PO, dwóch PiS i po jednym PSL i LiD. Klub PiS chce, aby znalazła się w niej posłanka Beata Kempa, której ukarania za wypowiedzi na temat okoliczności śmierci Blidy domaga się LiD. Także co do tej komisji PiS zgłosiło poprawki. Politycy domagają się rozszerzenia zakresu jej prac o całą aferę węglową. – Zrobiliśmy badania opinii społecznej i wynika z nich, że obywatele chcą wyjaśnienia tej sprawy – przekonuje „Rz” Beata Kempa. Politycy PiS mają też obiekcje co do pomysłu powołania nadzwyczajnej komisji „Przyjazne państwo”, która ma doprowadzić do ograniczenia biurokracji. – Ta komisja jest powoływana w celach propagandowych – uważa PiS.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA