W odpowiedzi na nasze pytania zauważa, że weryfikacja przyjętych założeń strategicznych jest rynkowym standardem stosowanym przez największe koncerny multienergetyczne i stanowi element bieżącego dostosowywania ich do rynkowych realiów. „Regularne przeglądy są odpowiedzią na dynamicznie zmieniające się otoczenie makroekonomiczne, regulacyjne, geopolityczne i rynkowe, w tym zmienność cen energii i surowców, tempo wdrażania unijnych regulacji klimatycznych, presję na bezpieczeństwo dostaw oraz zmieniające się koszty finansowania inwestycji. Celem tych działań jest utrzymanie strategicznego kierunku Orlen 2035 przy jednoczesnym dostosowywaniu planów wykonawczych do aktualnych uwarunkowań rynkowych”– tłumaczy zespół prasowy spółki. Dodaje, że takie podejście umożliwia bieżące reagowanie na czynniki zewnętrzne, wzmacnia odporność biznesową grupy, poprawia efektywność alokacji kapitału oraz wspiera długoterminowy wzrost wartości spółki.
Orlen informuje, że przegląd strategii obejmuje ocenę stopnia realizacji dotychczasowych inicjatyw, aktualizację priorytetów inwestycyjnych oraz optymalizację portfela projektów tam, gdzie wymaga tego sytuacja rynkowa. „Analizowane są w szczególności obszary najbardziej wrażliwe na zmienność otoczenia– scenariusze makroekonomiczne, tempo i sekwencja inwestycji oraz sposób dywersyfikacji działalności. Jednocześnie proces ten nie oznacza zmiany długoterminowego kierunku rozwoju grupy, lecz jego pragmatyczne dostosowanie do realiów rynkowych”– przekonuje zespół prasowy Orlenu.
Spółka nie podaje, jakie konkretnie obszary biznesowe w dotychczasowej strategii się zdezaktualizowały. Nie ulega jednak wątpliwości, że jednym z trudniejszych tematów jest dla koncernu rozwój w branży petrochemicznej. Chodzi tu nie tylko o złą sytuację panującą na europejskim rynku produktów petrochemicznych, ale i o problemy związane z nowymi projektami. Orlen od kilku lat realizuje inwestycję o nazwie Nowa Chemia (dawne Olefiny III), w ramach której do 2030 r. ma powstać instalacja do produkcji monomerów oraz planowane jest zwiększenie możliwości sprzedażowych w zakresie tlenku etylenu i glikoli, styrenu oraz frakcji C4. Ostatnie szacunki mówiły o przeznaczeniu na ten projekt około 34 mld zł. Na razie nie wiadomo, czy nadal są aktualne i na ile Nowa Chemia przyczyni się do osiągnięcia założonych celów w biznesie petrochemicznym.
Orlen nie zakłada zmian w przyjętej polityce dywidendowej
Jeszcze więcej problemów Orlenu wynika z zaangażowania się w przejęcie Projektu Polimery Police od grupy Azoty. Inwestycja dotycząca budowy zakładu polipropylenu ciągle nie została oddana do komercyjnego użytku i nie wiadomo, czy i kiedy w ogóle będzie ukończona, gdyż grupa Azoty i Hyundai Engineering (wykonawca Projektu Polimery Police) pozwały się nawzajem do trybunału arbitrażowego w Wiedniu.
O tym, jak trudna i nieprzewidywalna jest sytuacja w biznesie petrochemicznym, świadczą też określone w strategii założenia Orlenu w zakresie marży petrochemicznej. Oszacowano, że w latach 2025-2030 będzie wynosić średnio 1078,2 euro za tonę sprzedanych produktów. Tymczasem w ubiegłym roku wyniosła zaledwie 165 euro, a w styczniu tego roku 162 euro.