fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Jak sklep, to w Opolu

Rzeczpospolita
Rentowność sprzedaży będzie jeszcze rosła do połowy 2008 roku. Ale w kolejnych miesiącach wysoki wzrost kosztów pracy skonsumuje część zysków
W tym roku obroty w handlu będą należały do rekordowych. Rekordowa będzie też opłacalność. Już po trzech kwartałach wskaźnik rentowności obrotu netto sięgnął 2,5 proc., czyli o 0,1 pkt proc. więcej niż w całym 2006 r. Na koniec 2007 r. może więc wzrosnąć nawet do 3 proc. W tak dobrej sytuacji handel nie był od lat. W efekcie koniunktury i silnego popytu wewnętrznego firmy handlowe mają duże obroty. W tym sektorze zarabia się głównie na obrocie, stąd większa opłacalność. Zapewne byłaby ona jeszcze większa, gdyby nie rosnące wynagrodzenia.
Ale 2008 r. może nie być już tak udany jak 2007. – Przewidujemy, że jeszcze w I i II kwartale rentowność w porównaniu z okresami rok wcześniej będzie rosła – prognozuje Dariusz Winek, ekonomista BGŻ.
Na początku roku obniży się o 2 pkt proc. (z 6,5 do 4,5 proc.) składka rentowa płacona przez pracodawców, dzięki czemu zmniejszą się koszty pracy. – Ale jednocześnie będą rosły wynagrodzenia. Oceniamy, że w drugiej połowie roku wyższe wydatki na wynagrodzenia „przejedzą” dotychczasowe oszczędności – szacuje Winek. Sami zainteresowani obawiają się, że załamanie może nastąpić już w pierwszych miesiącach roku. – Polacy coraz większą część swoich dochodów przeznaczają na inne niż konsumpcyjne wydatki – np. zakup mieszkania czy spłatę kredytów. Na bieżące wydatki mają określoną pulę pieniędzy, która nie będzie już tak szybko wzrastać – mówi Roman Dera, prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług. I dodaje, że mimo rosnących wskaźników opłacalność handlu jest niska.Co ciekawe, opłacalność jest różna w regionach. Z danych GUS wynika, że największą rentowność odnotowują firmy handlowe w woj. opolskim – wskaźnik rentowności obrotu netto wynosi tam 3,5 proc. (średnia w Polsce – 2,5 proc.). – Trudno odpowiedzieć na pytanie, skąd takie wskaźniki – mówi Janusz Granat, prezes Opolskiej Izby Gospodarczej. – Być może bierze się to stąd, że ok. 10 – 20 proc. mieszkańców pracuje za granicą, a pieniądze wydaje tutaj. Sytuacja w Opolu jednak najwyraźniej się normalizuje. O ile bowiem rentowność handlu w tym mieście po II kw. wynosiła 7 procent, co i tak jest rekordem w skali krajowej, o tyle rok wcześniej wynosiła 15 proc. W województwie po III kw. 2006 r. opłacalność oscylowała wokół 3,9 proc., obecnie – 3,5 proc. Do regionów o najniższej rentowności należy woj. świętokrzyskie – tylko 1,2 proc. (rok wcześniej było 0,6 proc.). – W regionie tym handel nigdy nie należał do istotnych sektorów gospodarki. Być może handlowcom brakuje więc doświadczenia, jak dbać o efektywność swojej działalności – mówi Marcin Marciniak, dyr. Świętokrzyskiej Izby Przemysłowo-Handlowej – może to być wynik zaszłości.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA