fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo autorskie

Spór z ZAiKS najpierw do Komisji Prawa Autorskiego

Operator telewizji kablowej spierający się z ZAiKS o opłaty za emisję utworów nie może się zwrócić o rozstrzygnięcie bezpośrednio do sądu
Potwierdził to Sąd Najwyższy w postanowieniu wydanym 6 grudnia 2007 r. (sygn. III CZP 107/07) Operator musi zatem najpierw wystąpić do Komisji Prawa Autorskiego, powoływanej przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego.
W 1999 r. spółka akcyjna Vectra, operator telewizji kablowej, podpisała z ZAiKS umowę w sprawie korzystania z dzieł autorów reprezentowanych przez tę organizację. Zobowiązała się do płacenia wynagrodzenia wynoszącego 3,5 proc. wpływów z abonamentów oraz innych wpływów.
W 2003 r. umowę tę Vectra wypowiedziała. Twierdziła, że wynagrodzenie to jest rażąco wygórowane i zagraża jej normalnemu funkcjonowaniu. Od tego czasu zaczęła wpłacać na rzecz ZAiKS 0,3 proc. swoich wpływów brutto.
W sierpniu 2004 r. wystąpiła przeciwko ZAiKS na podstawie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego o ustalenie, że nie ma obowiązku zawierania z tą organizacją umowy o reemitowanie utworów nadawanych w programach radiowych i telewizyjnych, tj. umowy, o której mowa w art. 21 ust. 1 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim.
Na wypadek, gdyby sąd miał inne zdanie w tej kwestii, Vectra domagała się ustalenia treści takiej umowy. Chciała ustalenia wynagrodzenia za reemisję utworów w wysokości 0,3 proc. opłaty abonamentowej za usługi telewizji kablowej. Twierdziła, że udział utworów autorów reprezentowanych przez ZAiKS nie przekracza w reemitowanych programach 15 – 20 proc., dlatego adekwatna byłaby taka właśnie stawka opłaty.
Sąd I instancji oddalił oba żądania Vectry. Pierwsze ze względu na art. 211 prawa autorskiego, w którym wyraźnie zapisano, że operatorom sieci kablowych wolno reemitować w sieciach kablowych utwory nadawane w programach organizacji radiowych i telewizyjnych wyłącznie na podstawie umowy zawartej z właściwą organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
Jako powód oddalenia drugiego żądania sąd wskazał, że Vectra nie podała wszystkich istotnych elementów umowy, a zwłaszcza nie przedstawiła dowodu, że strony ustaliły wynagrodzenie w wysokości 0,3 proc. przychodów.
Sąd II instancji, do którego spółka wniosła apelację, zwrócił się do SN o rozstrzygnięcie wątpliwości prawnej sprowadzającej się do pytania, czy operator sieci kablowej może przed sądem domagać się ustalenia treści takiej umowy, o jaką chodzi w tej sprawie.
Sąd Najwyższy w ogłoszonym postanowieniu odmówił odpowiedzi na to pytanie. Sędzia Mirosława Wysocka wyjaśniała, iż SN nie podejmuje uchwały m.in. wówczas, gdy w danej sprawie występują przeszkody procesowe prowadzące do odrzucenia pozwu albo wniosku.
Tak właśnie jest w tej sprawie. Tą przeszkodą jest tzw. czasowa niedopuszczalność drogi sądowej. W razie bowiem powstania sporu związanego z zawarciem umowy z organizacją zbiorowego zarządzania o reemisję utworów nadawanych w programach radiowych i telewizyjnych art. 211 ust. 2 prawa autorskiego nakazuje stosować art. 108 ust. 2, tj. zwrócić się do Komisji Prawa Autorskiego o rozstrzygnięcie sporu. Do czasu rozstrzygnięcia wystąpienie w takiej sprawie do sądu jest niedopuszczalne (czasowa niedopuszczalność drogi sądowej). Dopiero gdy nastąpi rozstrzygnięcie, strona niezadowolona może wnieść sprawę do sądu.
Vectra wystąpiła w tej sprawie do komisji w 2004 r., ale ze względu na niezapłacenie przez nią zaliczki na ekspertyzy komisja zwróciła wniosek. – W takiej sytuacji – tłumaczyła sędzia Wysocka – nie można mówić o rozstrzygnięciu sprawy przez komisję i otwarciu drogi sądowej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA