fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Zmiany ministerstw poczekają

Posiedzenie rządu
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Przed powołaniem gabinetu zmian w strukturze rządu raczej nie będzie
Jeszcze przed wyborami Donald Tusk zapowiedział zmiany w strukturze resortów. Podzielenie MSWiA, utworzenie Ministerstwa Cyfryzacji, przekształcenie Ministerstwa Infrastruktury w resort transportu oraz połączenie resortów, które obecnie zajmują się energetyką i środowiskiem.
To miały być pierwsze decyzje rządu po wygranych przez PO wyborach. Jednak z informacji „Rz" wynika, że przeprowadzenie zmian przed powołaniem rządu jest mało prawdopodobne. – W tej chwili to nierealne – mówi Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL, prawdopodobnego koalicjanta PO. – Takie zmiany trzeba dobrze przygotować. Reforma jest potrzebna, ale można ją było brać pod uwagę, gdy premier zamierzał nowy gabinet powołać w styczniu, teraz jest na to za mało czasu.
Rząd ma powstać już za trzy tygodnie, 22 listopada. W dodatku może się okazać, że aby zreorganizować niektóre resorty, trzeba będzie zmienić przepisy. Małgorzata Kidawa-Błońska, wiceszefowa Klubu PO, mówi: – Myślę, że premier przygotuje te zmiany koncepcyjnie. Powie o nich w exposé, ale konkretne kroki będą podejmować powołani ministrowie, bo trudno, żeby wszystko przeprowadzał sam szef rządu. Choć nad koncepcją reorganizacji pracował zespół ekspertów PO i PSL już rok temu, nie wszystko jest gotowe. – My pracowaliśmy tylko nad podzieleniem MSWiA – mówi Michał Strąk, członek zespołu i szef Urzędu Rady Ministrów w rządzie Waldemara Pawlaka. Zamysł Tuska zakłada, że jedna część resortu – MSW, będzie odpowiedzialna za działania policji, Straży Granicznej i straży pożarnej. Administracja publiczna miałaby zaś podlegać bezpośrednio premierowi. – To dobry pomysł. Tę zmianę można by przeprowadzić, nie zmieniając ustaw – uważa Strąk. Zdaniem polityków PO wystarczy zmienić odpowiednie rozporządzenia. Podobnie jest z podziałem resortu infrastruktury. Sprawa się jednak komplikuje w przypadku utworzenia nowego – cyfryzacji, oraz wyłączenia z Ministerstwa Gospodarki energetyki i połączenia jej ze środowiskiem. Do tego potrzebna byłaby nowelizacja przez parlament ustawy o działach administracji rządowej, które odpowiadają podziałowi na ministerstwa. Cyfryzacja w ustawie nie jest przewidziana jako osobny dział, a energetyka jest przypisana jako jedna ze „spraw" działu gospodarce. Tymczasem do powołania rządu przewidziane jest tylko jedno inauguracyjne posiedzenie Sejmu 8 listopada, na którym zostaną wybrane władze parlamentu. – Zwoływanie posiedzenia w kolejnym tygodniu, by za jednym zamachem odbyć trzy czytania nowelizacji przepisów, zostałoby odebrane przez opozycję jako rozwiązanie siłowe – ocenia jeden z polityków PO. W dodatku na oderwanie energetyki od resortu gospodarki nie godzi się PSL. – Musimy mieć czas na pracę nad tymi propozycjami, niektóre z tych działów się zazębiają, nie wylewajmy dziecka z kąpielą – kwituje Stanisław Żelichowski. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.kolakowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA