fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Drugie spotkanie w Asyżu

Piotr Kowalczuk
Tym razem papież zrezygnował ze wspólnych modłów z przywódcami innych religii i wyznań
Korespondencja z Rzymu
Spotkanie światowych przywódców duchowych odbyło się dokładnie ćwierć wieku po pierwszej takiej inicjatywie Jana Pawła II. 27 października 1986 roku w Asyżu doszło do historycznego spotkania międzyreligijnego i wspólnych modlitw o pokój. Nawiązanie do tej tradycji nazwano „Dniem refleksji, dialogu i modlitwy o pokój i sprawiedliwość na świecie", a przyświecało mu hasło „Pielgrzymi prawdy, pielgrzymi pokoju".
Na apel papieża Benedykta XVI odpowiedziało około 300 znaczących przywódców religijnych z całego świata, w tym ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I, duchowy zwierzchnik wspólnoty anglikańskiej arcybiskup Canterbury Rowan Williams, przewodniczący największej organizacji islamskiej w Indonezji Kyai Musadi oraz rabin Dawid Rosen z Naczelnego Rabinatu Izraela.
Wspólne modlitwy sprzed 25 lat zastąpiła tym razem chwila prywatnej refleksji.
Jan Paweł II za wspólną modlitwę z przedstawicielami innych wyznań został ostro skrytykowany przez katolickich konserwatystów. Ich zdaniem był to zbyt daleko posunięty ekumenizm, prowadzący do zrównania katolicyzmu z innymi religiami i wyznaniami oraz do synkretyzmu religijnego. Przy ołtarzu, przy którym się wówczas modlono, umieszczono posążek Buddy. Benedykt XVI chciał z pewnością uniknąć tego rodzaju kontrowersji.
Dziesięciu prominentnych uczestników spotkania wygłosiło w bazylice Matki Bożej Anielskiej przemówienia. Zamykając tę część obrad, papież powiedział, że nie można pojmować ani wykorzystywać religii jako źródła przemocy. Zwrócił uwagę na motywowany religijnie terroryzm, który w istocie jest wypaczeniem religii i przyczynia się do jej destrukcji. Benedykt XVI przypomniał, że również w imię chrześcijaństwa uciekano się w przeszłości do przemocy.
– Przyznajemy to z wielkim wstydem – powiedział papież.
Papież podkreślał, że negowanie istnienia Boga i związana z tym utrata człowieczeństwa prowadzą do przemocy. Mówiąc o „nieprzyjaciołach, którzy domagają się zaniku religii", przypomniał, że „nie" w odniesieniu do Boga sprowadziło okrucieństwo i przemoc bez miary. W tym kontekście przywołał horror obozów koncentracyjnych. Mówił też o „uwielbieniu mamony, posiadania i władzy jako kontrreligii, w której liczy się wyłącznie osobista korzyść, a nie człowiek".
Patriarcha Bartłomiej I podkreślił, że często nienawiść, konflikty i przemoc rodzą się z obojętności. Nawiązując do wiosny arabskiej, hierarcha stwierdził, że „miejsce religii wśród trwających fermentów pozostaje dwuznaczne", i wezwał zebranych, by przeciwstawili się wypaczaniu przesłania religii i jej symboli przez sprawców przemocy.
Z kolei rabin Dawid Rosen przypomniał, że pokój nie jest tylko imieniem Boga, ale także niezbędnym warunkiem wstępnym odkupienia. Z kolei przedstawiciel muzułmanów Kyai Musadi przestrzegał przed wykorzystywaniem religii przez władze polityczne.
Benedykt XVI zaprosił do Asyżu również otwartych na dialog agnostyków. W ich imieniu wystąpiła francuska lingwistka i psychoanalityk Julia Kristeva. Mówiła o potrzebie dialogu między religiami i ateizmem.
Na zakończenie spotkania przed wejściem do bazyliki św. Franciszka niektórzy z uczestników, między innymi kardynał Jean-Louis Tauran, patriarcha Bartłomiej I, reprezentanci buddystów, judaizmu, islamu, Kościołów protestanckich, a także Benedykt XVI, odczytali w różnych językach zobowiązania do promowania pokoju, dialogu i porozumienia.
Papież podziękował wszystkim za przybycie i zapewnił, że tradycja spotkań w Asyżu będzie kontynuowana.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA