fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Przeczytaj, a pójdziesz do nieba

Ruchnama to jedyna książka, która ma swój pomnik – w Aszchabadzie
AP
Ruchnama, nazwana nieskromnie „Księgą duszy", została napisana przez Saparmurata Nijazowa, Turkmenbaszę – ojca Turkmenów. To prawdopodobnie jedyna książka, która ma swój pomnik
„Dzięki woli Allacha [...] który stworzył ten świat zrodziła się w mym sercu książka, podyktowana duchem narodu, jego moralnością i historyczną nieśmiertelnością [...] To nawet nie tyle książka, co głos wewnętrzny nakazujący Turkmenom wsłuchać się w bicie własnego serca".
Tak zaczyna się Ruchnama, książka, która od dziesięciu lat dominuje w życiu publicznym w Turkmenistanie. Książka, nazwana nieskromnie „Księgą duszy", została napisana przez Saparmurata Nijazowa, Turkmenbaszę – ojca Turkmenów. Ruchnama była jednym z głównych elementów kultu przywódcy. Stała się lekturą obowiązkową dla wszystkich mieszkańców kraju. W szkołach i na uniwersytetach analizie książki poświęcane są osobne przedmioty, znajomość jej sprawdzana jest podczas egzaminów na stanowiska urzędnicze, a nawet przy okazji egzaminu na prawo jazdy. Co więcej, Turkmenbasza ustanowił ją księgą równą Koranowi i nakazał, aby była w każdym meczecie.
„Osoba, która czyta Ruchnamę, staje się mądra, a kiedy przeczyta ją trzy razy na głos, pójdzie prosto do nieba", zapewniał turkmeński dyktator. To również prawdopodobnie jedyna książka, która ma swój pomnik. A przy okazji zmiany przez dyktatora nazw miesięcy – większość została nazwana imionami członków jego rodziny – wrzesień przemianowano właśnie na Ruchnamę. „Księga duszy" ukazała się w wielu językach świata. Większość przekładów została wydana przez zagraniczne firmy próbujące się wkupić w łaski despoty panującego nad ogromnymi zasobami turkmeńskiej ropy. Tak też było w przypadku polskiego tłumaczenia które powstało na zlecenie firmy Zomar zajmującej się m.in. sprowadzaniem surowców energetycznych. Książka to mieszanka filozoficzno-religijnych wynurzeń Nijazowa, poezji oraz zmitologizowanej historii Turkmenów. Zawiera śmiałe tezy – dowodzi np., że Turkmeni byli pierwszymi ludźmi, którzy zaczęli uprawiać ziemię. Mimo że Nijazow zmarł w 2006 r., Ruchnama nie straciła swojej pozycji w Turkmenistanie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA