fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Zmowa cenowa: zakazane porozumienie w sprawie cen minimalnych

Rzeczpospolita
Porozumienie jest zakazane, jeżeli wywiera bądź może wywierać negatywny wpływ na konkurencję, czyli gdy jego celem lub skutkiem będzie jej wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie na rynku właściwym
Zmowa cenowa może polegać na tym, że dystrybutor narzuca sprzedawcom cenę minimalną za produkty, które dystrybuuje, zmniejszając tym samym możliwość  kształtowania się cen  w sposób naturalny, tzn. korzystny dla  konsumentów i dla samych sprzedawców.
Najczęściej jest tak, że  przedsiębiorca zastrzega w porozumieniu ze sprzedawcami cenę minimalną towarów, mimo że zawieranie porozumień cenowych jest jednym z działań niezgodnych z przepisami polskiego prawa konkurencji i konsumentów, które zakazuje zawierania porozumień mających na celu czy też skutkujących wyeliminowaniem, ograniczeniem lub naruszeniem w inny sposób konkurencji na rynku. Przepisy unijne są podobne w art. 101 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Waga współpracy

Należy pamiętać, że funkcjonowanie gospodarki rynkowej musi opierać się na współpracy pomiędzy przedsiębiorcami, zarówno tymi, którzy konkurują ze sobą, jak i tymi, którzy działają na różnych szczeblach obrotu. Współpraca taka wymaga zawierania różnych porozumień, które zwykle mają na celu prokonkurencyjne skutki albo są co najmniej neutralne z punktu widzenia konkurencji na rynku. Z tego też względu kluczowe znaczenie ma prawidłowe rozpoznanie i odróżnienie porozumień antykonkurencyjnych, a tym samym zakazanych, od porozumień, które nie naruszają przepisów prawa. Warto pamiętać, że porozumienie będzie zawsze zakazane, jeżeli wywiera bądź może wywierać negatywny wpływ na konkurencję. Jego celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym.

Uderzenie w konsumentów

Porozumienia cenowe zaliczają się do najcięższych naruszeń przepisów prawa konkurencji i konsumentów, a tym samym prawie zawsze są  sprzeczne z prawem. Szczególna szkodliwość takich porozumień polega na tym, że w sposób bezpośredni pozbawiają one konsumentów możliwości zakupu towaru lub usługi po cenie niższej niż ta ustalona niezgodnie z prawem. Przedsiębiorcy będący stronami takiego porozumienia nie muszą wtedy zabiegać o kontrahentów, np. wyższą jakością produktów czy przez obniżanie cen, co jest naturalne na rynku konkurencji. Dodatkowo zawarcie porozumienia z reguły prowadzi do ustalenia cen na poziomie wyższym od rynkowego.

Ustalanie wartości

Samo ustalanie cen w porozumieniach może też mieć różne formy. Zakaz ustawowy obejmuje ustalenie cen wprost, czyli ustalenie cen sztywnych, tj. na konkretnym poziomie, cen minimalnych i przedziałów cenowych. Objęte są nim również wszelkie porozumienia dotyczące pewnych składników ceny, np. wielkości przyznawanych rabatów, stawek roboczogodziny czy też dotyczące elementów przyjmowanych do kalkulacji ceny. Niedopuszczalne jest również jakiekolwiek inne ograniczenie swobody prowadzenia polityki cenowej, np. przez zastrzeżenie że ceny nie będą zmieniane bez zgody konkurentów będących stronami porozumienia czy że zmiany ceny będą zawsze poprzedzone publicznym ogłoszeniem nowego cennika z określonym wyprzedzeniem. Zakazane są również porozumienia w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej, które mają wpływ na ceny. Chodzi  np. o  warunki udzielanej gwarancji czy też odpłatności za usługi dodatkowe. W razie wątpliwości warto skonsultować zapisy umowy ze specjalistą od prawa konkurencji, który będzie mógł wskazać przedsiębiorcy, czy porozumienie jest zgodne z prawem, czy to prawo nagina lub czy już je łamie, co może się wiązać z postępowaniem przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów i znacznymi karami finansowymi. Decyzje prezesa Oto przykłady rozstrzygnięć prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów: • decyzja z 12 sierpnia 2011 dotycząca zmowy cenowej Euromark Polska sp. z o.o., dystrybutora i sprzedawcy odzieży turystycznej i wspinaczkowej marek Alpinus i Campus, na podstawie której Euromark otrzymał karę 42 429 zł, przy czym była to kara już obniżona o połowę, albowiem zastosowano instytucję tzw. leniency. Partnerzy handlowi Euromark Polska łącznie otrzymali karę 16 352 zł; • decyzja z 1 lipca 2011 dotycząca zmowy cenowej PPH Konimpex-Plus sp. z o.o. oraz jego kontrahentów, polegającej na ustaleniu detalicznych cen odsprzedaży odzieży i sprzętu turystycznego i wspinaczkowego takich marek jak: Feel Free, Regatta, Dare2Be, Chiruca, Lizard i Primus, co skutkowało finalnie karami 28 016 zł dla Konimpex-Plus oraz dla jego kontrahentów w łącznej kwocie 66 741 zł; • decyzja z 31 grudnia 2010 dotycząca ustalania cen odsprzedaży farb i lakierów marek: Nobiles, Sadolin, Levis i Nobinal przez Akzo Nobel Decorative Paints sp. z o.o. i kontrahentami, tj. spółkami Castorama Polska sp. z o.o., Leroy Merlin sp. z o.o., Praktiker Polska sp. z o.o. oraz OBI Centrala Systemowa sp. z o.o., co skończyło się nałożeniem kar: 10 336 188 zł na Akzo Nobel Decorative Paints oraz łącznej kwoty 43 630 577 zł na kontrahentów, przy czym odstąpił od wymierzenia kary spółce Castorama Polska sp. z o.o. na podstawie leniency. • Jakie kary Przedsiębiorca może zapłacić za naruszenie przepisów prawa konkurencji i konsumentów, choćby naruszenie to było nieumyślne, do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Natomiast w przypadku gdy nie osiągnął on wtedy przychodu, prezes UOKiK może ustalić dla przedsiębiorcy karę w wysokości do dwustukrotności przeciętnego wynagrodzenia, tj. obecnie około 700 tys. zł. Dodatkowo prezes UOKiK może nałożyć tak na przedsiębiorcę, jak i członków jego organu zarządzającego dodatkowe kary pieniężne, jeżeli przedsiębiorca, choćby nieumyślnie, nie współdziałał z UOKiK w trakcie postępowań czy kontroli.

Swego rodzaju prawo łaski

W przypadku Euromarku (przykład z ramki) kara byłaby dwukrotnie wyższa, gdyby nie skorzystał on z instytucji zwanej z ang. „leniency”. W przypadku Castoramy Polska prezes UOKiK w ogóle odstąpił od wymierzenia kary, korzystając z tej instytucji. W prawie konkurencji i konsumentów leniency jest swego rodzaju „czynnym żalem”, czyli instytucją, dzięki której możliwe jest zmniejszenie bądź nawet odstąpienie od wymierzenia kary przedsiębiorcy, który w porozumieniu  z innymi przedsiębiorcami narusza zasady konkurencji na rynku. Jest to możliwe, ale pod warunkiem że przedsiębiorca współpracuje  z  organem kontroli (w Polsce jest to UOKiK, w Unii Europejskiej Komisja Europejska) oraz ujawni informacje i dowody świadczące o porozumieniu, zanim urząd uzyska o nim wiarygodną wiadomość. Oczywiście musi on także zaprzestać działań niezgodnych z przepisami prawa konkurencji i konsumentów najpóźniej w dniu przedłożenia  odpowiednich informacji czy dowodów. Uwaga! Mimo możliwości zastosowania instytucji leniency i uzyskania zmniejszenia czy nawet uniknięcia kary należy pamiętać, że kary nakładane przez UOKiK mogą być znacznej wysokości.

Kontrola w firmie

Prezes UOKiK w toku postępowania może nakazać u przedsiębiorcy kontrolę pod kątem zgłoszonego naruszenia przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Do przeprowadzenia takiej kontroli upoważnieni są pracownicy UOKiK, ale również – w związku z tym że jesteśmy członkami UE – może to być upoważniony pracownik organu ochrony konkurencji prawa członkowskiego UE albo pracownik innego organu państwa członkowskiego, który wnioskował o wzajemną pomoc w tej sprawie. Może to być również osoba mająca wiadomości specjalne, jeśli takie byłyby wymagane dla skuteczności danej kontroli. Podczas kontroli upoważnieni inspektorzy mogą wchodzić na grunt i do budynków, lokali lub innych pomieszczeń oraz środków transportu kontrolowanego przedsiębiorcy, mogą przeglądać wszystkie dokumenty i robić z nich notatki, mogą też żądać ustnych wyjaśnień. Co więcej prezes UOKiK ma prawo wydać postanowienie o zajęciu akt, ksiąg, wszelkiego rodzaju dokumentów lub informatycznych nośników danych oraz innych przedmiotów mogących stanowić dowód w sprawie, na czas przeprowadzenia kontroli, jednakże nie dłuższy niż siedem dni. Taka kontrola może więc uprzykrzyć życie przedsiębiorcy, nawet jeśli finalnie nie wykaże uchybień, zwłaszcza że to przedsiębiorca musi zapewnić kontrolującym odpowiednie warunki, m.in. oddzielne zamykane pomieszczenie, oddzielne miejsce przechowywania dokumentów, przygotowania kopii dokumentów itp. Warto jest więc unikać takich dodatkowych „wrażeń” i kosztów w prowadzonej działalności i zwracać szczególną uwagę na to, z kim i jakie umowy czy porozumienia się zawiera. Monika Polkowska, prawnik w TGC Corporate Lawyers Warto pamiętać, że porozumienia ustalające wysokość cen produktów wprowadzanych na rynek, tj. zmowy cenowe, czy też inne porozumienia niezgodne z prawem konkurencji i konsumentów mogą być boleśnie odbierane przez przedsiębiorców, którzy ostrożnie powinni podejmować decyzje dotyczące współpracy na rynku tak polskim, jak i unijnym. W razie wątpliwości należy zwrócić się do prawnika, który dostosuje porozumienia do przepisów prawa, wskaże istniejące w nich nieprawidłowości, usunie niezgodne z prawem zapisy czy sporządzi nowe zgodne z prawem umowy. Pomoże to przedsiębiorcy uniknąć konieczności zapłacenia znacznych kar. W ten sposób kwoty, które trzeba byłoby zapłacić Skarbowi Państwa, mogą zostać przeznaczone na rozwój działalności przedsiębiorcy czy choćby na dywidendy dla wspólników. Zobacz serwis » Dobra Firma » Firma » Konkurencja » Porozumienia ograniczające konkurencję
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA