fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2011

Powstaje koalicja rządowa po wyborach 2011

Premier Donald Tusk spotkał się w Belwederze z prezydentem Bronisławem Komorowskim
Rzeczpospolita, Robert Gardziński Robert Gardziński
Eliza Olczyk
PO i PSL zdobyły większość w nowym Sejmie. Prezydent daje zielone światło dla powtórki z koalicji
– W niedzielnym głosowaniu Polacy dali wyraz zaufania dla obecnego rządu i obecnej koalicji PO – PSL – powiedział Bronisław Komorowski, który spotkał się z Donaldem Tuskiem. Prezydent dodał, że chciałby jak najszybciej nominować nowego premiera, a logika wskazuje, iż będzie nim Tusk.
Szef PO rozmawiał z szefem PSL Waldemarem Pawlakiem o kontynuowaniu koalicji. Obie partie – zdaniem Norberta Maliszewskiego, eksperta od marketingu politycznego – nie będą miały problemów z dogadaniem się. – Od nowej-starej koalicji możemy się spodziewać mniej więcej tego, co już znamy, czyli mało kłótni, ale też mało odważnych decyzji. Wyniki wyborów (PKW podliczyła 99,5 proc. głosów) wskazują, że PO z 206 mandatami i ludowcy z 28 będą mieć w nowym Sejmie niewielką większość – 234 mandaty. W Senacie natomiast – dużą; PO ma 63 mandaty, a PSL – dwa.
Pierwsze posiedzenie Sejmu marszałek Grzegorz Schetyna zamierza zwołać na 27 października. W ławach poselskich zasiądą jeszcze przedstawiciele trzech partii. Największym ugrupowaniem opozycji będzie PiS mający 158 mandatów. Ruch Palikota wprowadzi na Wiejską 40 posłów, a SLD – 27. Frekwencja w wyborach wyniosła 48,85 proc. PO jako pierwsza partia po 1989 roku będzie rządziła przez dwie kadencje z rzędu. Ale w partii może teraz dojść do próby sił między liderem a marszałkiem Sejmu Grzegorzem Schetyną. Mimo wcześniejszych zapowiedzi nie odbyło się spotkanie obu polityków. W Platformie można usłyszeć, że jest to ze strony Tuska próba osłabienia pozycji marszałka. Inne partie też mają swoje problemy. Do wewnętrznych rozliczeń może dojść w PiS, które przegrało szóste wybory z rzędu. Oficjalnie władze partii jednak temu zaprzeczają. Za to z całą pewnością Grzegorz Napieralski straci stanowisko przewodniczącego SLD. Zapowiedział, że zwoła przyspieszony kongres partii i nie będzie się ubiegał o reelekcję. Partia pod jego przywództwem spadła na ostatnie miejsce w parlamencie. Janusz Palikot, który przebojem wdarł się do Sejmu, zadeklarował, że jego partia będzie konstruktywną opozycją i chce budować nową lewicę. Jak twierdzi, umówił się już w tej sprawie na rozmowę z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim i Ryszardem Kaliszem z Sojuszu. – Wynik SLD jest prawdziwą klęską. Widać wyraźnie, że wyczerpała się w Polsce formuła postkomunistycznej lewicy – mówi dr Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA