fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Niemcy pochwalają sankcje KE za złą politykę budżetową

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Kanclerz Angela Merkel jest zadowolona z proponowanych przez Komisję Europejską sankcji dla krajów Unii za nieroztropną politykę budżetową
Jak pisaliśmy we wczorajszej „Rz", Komisja Europejska zakończyła pisanie projektu nowej polityki spójności na lata 2014 – 2020. Wczoraj jej szczegóły poznała niemiecka kanclerz, która przebywała w Brukseli z wizytą w unijnych instytucjach – Komisji Europejskiej i Parlamencie Europejskim. Dopiero dziś dokument zostanie opublikowany.
– Przekazaliśmy pani kanclerz, że nasza propozycja przewiduje również zaostrzenie dyscypliny fiskalnej – pochwalił się szef Komisji Europejskiej Jose Barroso na wspólnej konferencji prasowej. Angela Merkel przyznała z uśmiechem, że prezentacji słuchała z zainteresowaniem.
Niemiecka kanclerz jest zadowolona, ponieważ to właśnie ona i prezydent Francji Nicolas Sarkozy zaproponowali w połowie sierpnia, aby odbierać pieniądze z unijnej polityki spójności krajom, które łamią reguły paktu stabilizacji i wzrostu. Co prawda Merkel i Sarkozy mówili tylko o państwach będących członkami strefy euro, ale Barroso postanowił iść dalej i – wbrew opinii niektórych komisarzy – chce karać wszystkich, którzy przekraczają limity 3 proc. PKB dla deficytu i 60 proc. dla długu publicznego.
Kara pojawi się w sytuacji, gdy kraj nie będzie wypełniał zaleconej przez KE ścieżki obniżania tych wskaźników. Do tej pory w takiej sytuacji znalazły się Grecja i Węgry.
Zdaniem ekspertów pomysł nie jest dobry, ponieważ kara dotknie kraj właśnie wtedy, gdy najbardziej będzie potrzebował pieniędzy na inwestycje.
– Jako ekonomistka muszę się sprzeciwić. Ta propozycja jest kompletnie nielogiczna i kontrproduktywna – powiedziała wczoraj dziennikarzom Danuta Huebner, przewodnicząca Komisji Rozwoju Regionalnego w Parlamencie Europejskim.
Merkel zapewniła, że chce, aby Grecja pozostała w strefie euro i gotowa jest wspierać pomoc dla niej na inwestycje. Ale jeśli chodzi o restrukturyzację greckiego długu, to podkreśliła, że najpierw musi poznać opinię ekspertów trojki – Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego.
Niemiecka kanclerz podobnie jak Barroso nie wykluczyła w przyszłości zmian w unijnych traktatach. Tak, aby nastąpiła głębsza integracja strefy euro.
Najważniejsze punkty reformy zarządzania strefą euro mają być znane 17 października, na szczycie UE. Ale szczegóły propozycji przygotowywanej przez szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya pojawią się dopiero w grudniu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA