fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Internet

Trzy lata na żądanie opłaty za adres internetowy

Charakter prawny umowy o rejestrację i utrzymywanie domen internetowych budzi wątpliwości. Można się spodziewać, że Sąd Najwyższy wyjaśni je w uzasadnieniu uchwały z 22 listopada 2007 r.
Uchwała dotyczy terminu przedawnienia prawa do wynagrodzenia z tytułu takiej umowy . SN uznał w niej, że przedawnia się ono z upływem trzech lat. Jednak w sprawie, która doprowadziła do takiego wyjaśnienia, chodzi w istocie o ustalenie charakteru prawnego tej umowy. Termin przedawnienia jest jego konsekwencją.
Sprawę tę wniosła jednostka badawcza – Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa, przeciwko przedsiębiorcom Piotrowi S. i Zbigniewowi W. Jednostka ta prowadzi działalność gospodarczą polegającą na rejestrowaniu i utrzymywaniu domen internetowych (adresów internetowych). Zawarła ze wskazanymi przedsiębiorcami umowę i na tej podstawie zarejestrowała dwie domeny internetowe. Opłaty za ich utrzymywanie miały być wnoszone co roku, za każde 12 rozpoczętych miesięcy. Rezygnacja z umowy nie powodowała obowiązku zwrotu opłaty ani jej części. W umowie ustalono, że opłata roczna wynosi 183 zł. Kiedy Piotr S. i Zbigniew W. przez cztery lata nie wpłacili ani złotówki, jednostka badawcza wystąpiła przeciwko nim do sądu z żądaniem zapłaty 732 zł ze stosownymi odsetkami za zwłokę. Pozwani bronili się, twierdząc, że należności z takiej umowy przedawniają się z upływem dwóch lat. Umowa o utrzymywanie domen internetowych – argumentowali – jest rodzajem nienazwanej umowy o świadczenie usług. A do takich umów, nieunormowanych oddzielnie w kodeksie cywilnym, art. 750 tego kodeksu nakazuje stosować przepisy o umowie-zleceniu. Do tej umowy zaś, a więc i umów, wymienionych w art. 750 k.c., wśród których znalazła się także umowa o utrzymywanie adresu internetowego, odnosi się dwuletni termin przedawnienia przewidziany w art. 751 k.c. Z przepisu wynika, że z upływem tego terminu przedawniają się m.in. roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobom, które w przedsiębiorstwie stale wykonują czynności danego rodzaju. Sąd I instancji nie zgodził się z argumentacją pozwanych. W jego bowiem ocenie umowa o utrzymywanie domen internetowych nie należy do umów, do których mają zastosowanie przepisy k.c. o zleceniu. Sąd zakwalifikował ją jako nienazwaną z elementami najmu. Skoro tak, to roszczenia o zapłatę za utrzymywanie domen internetowych jako roszczenia o świadczenia okresowe, a zarazem związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, przedawniają się w terminie określonym w art. 118 k.c. W obu rodzajach roszczeń okres ten wynosi trzy lata. Sąd II instancji nie był pewny słuszności tego stanowiska. Uznał, że w tej sprawie występuje zagadnienie prawne, które powinien rozstrzygnąć SN. W uzasadnieniu pytania prawnego sąd m.in. stwierdził, że w razie zakwalifikowania umowy jako umowy o usługę niewątpliwie miałby zastosowanie art. 750 k.c., a więc i dwuletni termin przedawnienia roszczeń z takiej umowy, przewidziany w art. 751 k.c. Sąd II instancji rozważył też możliwość zakwalifikowania umowy o rejestrację i utrzymywanie domeny internetowej jako usługi telekomunikacyjnej w rozumieniu ustawy z 16 lipca 2004 r. – prawo telekomunikacyjne (DzU nr 171, poz. 1800). Tak kwalifikowała ją w swym pozwie jednostka badawcza. Sąd II instancji z tym się nie zgodził. Usługa poczty elektronicznej czy adresu internetowego nie odpowiada bowiem definicji usługi telekomunikacyjnej zawartej w art. 2 pkt 48 tej ustawy, polegającej głównie na przekazywaniu sygnałów w sieci telekomunikacyjnej. Istota umowy o rejestrację i utrzymywanie domeny internetowej jest według tego sądu inna. 753tys. - tyle zarejestrowano domen z końcówką .pl Uznał on jednak, że ze względu na znaczenie sieci internetowej dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego powinien w tej kwestii wypowiedzieć się SN. Podkreślił, że sieć internetowa staje się dla społeczeństwa informacyjnego głównym źródłem informacji i komunikacji, a także miejscem prowadzenia działalności gospodarczej. SN odpowiadając na pytanie prawne, stwierdził, że roszczenia o wynagrodzenie wynikające z umowy o rejestrację i utrzymywanie domeny internetowej przedawniają się po upływie terminów przewidzianych w art. 118 k. c. Możemy się spodziewać, iż w uzasadnieniu tej uchwały SN znajdzie się pogłębiona analiza tego zagadnienia. Po jego uzyskaniu powrócimy do sprawy (sygn. III CZP 109/07). NASK pełni rolę krajowego rejestru nazw internetowych w domenie .pl. Oznacza to, że wszystkie domeny kończące się .pl muszą być zarejestrowane w NASK i to ta jednostka badawczo-rozwojowa narzuca użytkownikom regulamin korzystanie z tych adresów. Zdecydowana większość klientów rejestruje jednak domeny za pośrednictwem firm, które zawarły z NASK umowy partnerskie. Domena.pl jest opłacana na jeden rok. Jeśli w ciągu 30 dni od rozpoczęcia okresu rozliczeniowego, czyli kolejnego roku trwania umowy, opłata nie zostanie uiszczona, NASK może usunąć domenę z rejestru. Jej ponowna rejestracja jest możliwa dopiero po uregulowaniu zaległych płatności wraz z odsetkami. Według statystyk NASK na ostatni wtorek zarejestrowanych było prawie 753 tys. domen z końcówką .pl. Są wśród nich również domeny funkcjonalne (np. com.pl) i regionalne (np. warszawa.pl). - wik wyślij e-mail do autora: i.lewandowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA