fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2011

Proponuję rząd fachowców (albo i coś innego)

Janusz Palikot
Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski
Dwie kadencje i koniec. Trzeba wreszcie skończyć z tymi pseudofachowcami - mówi Janusz Palikot
 
Jaką „armię" wprowadzi pan do Sejmu, jeśli Ruch Palikota przekroczy próg? Janusz Palikot: 25 -35 posłów, albo więcej. To zależy m.in. od tego, ile partii nie wejdzie do parlamentu. To ma znaczenie  przy rozdzielaniu mandatów.
W moim pytaniu o armię chodziło o jakość, a nie o ilość. To są fantastyczni ludzie. Nowe pokolenie 35-latków, które się wychowało w się w Polsce po 89 roku. Najgorsze, co może się zdarzyć, to znany polityk. Zaraz, zaraz. Na pana listach zdarzają się dość dziwni ludzie.  Na przykład kandydat po więziennej odsiadce. Albo biznesmeni o raczej wątpliwej reputacji. Nie ma takich na naszych listach. To są kłamstwa. Podaliśmy do sądu członka PO, który opowiadał o takich rzeczach. 900 osób jest na naszych listach. Przedsiębiorcy, przedstawiciele organizacji społecznych, fantastyczni ludzie. Znający języki obce, świetnie wykształceni. To są ludzie niezbędni w Polsce, po to, byśmy dokonali jakiegokolwiek skoku cywilizacyjnego. Coraz bardziej optymistycznie pan mówi o swojej armii. Ale  co z kandydatem z wyrokiem, dziś już zatartym? Jeśli jest zatarty, to doskonale pani wie, że nie można o tym mówić.  Albo mamy prawo w Polsce, albo go nie mamy. Jestem dumny, że człowiek który siedział za jakieś pobicie w więzieniu był w stanie wyjść z tego więzienia. To było wiele lat temu. Założył firmę,  rodzinę. Ma troje dzieci. Założył fundację pomagającą dzieciom niepełnosprawnym. Jestem dumny z tego, że człowiek który kilkanaście lat temu siedział w więzieniu, wyszedł z tego. Pani powinna być dumna, że tacy ludzie w Polsce są. Że potrafił wyjść z tego, jak się raz poślizgnął w życiu. To pan chce ewentualnie stworzyć w Sejmie klub resocjalizacyjny? Tak  to nie ma sensu rozmawiać. Dlaczego? Ja stawiam poważny problem, o jakość ludzi, których chce pan wprowadzi do Sejmu. Nie ma problemu resocjalizacji, wszyscy kandydaci mają zaświadczenia, że są osobami nie karanymi. Z drugiej strony ostatnio sąd skazał kogoś, kto napisał na murze:  J...ć rząd. To jest po prostu chore. Nie pochwalam takich zachowań. Ale tę politykę napuszczania ludzi przeciwko sobie, konfliktowania ich rozpoczął Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro. Ona do niczego nie prowadzi. Niszczy kapitał społecznego zaufania. Jeśli uważa pan takie zachowanie za naganne, a jednocześnie wsadzanie za to do więzienia za chore, to jak należałoby takiego człowieka ukarać? Na pewno nie wsadzać do więzienia. Bo czego taki człowiek miałby się tam nauczyć? Kraść, jeszcze lepiej przeklinać ? Dopiero tam by się nauczył różnych niepotrzebnych rzeczy. Czyli co? Wysłać na prace społeczne. Jak jechałeś po pijanemu to idź w weekendy myć w izbie wytrzeźwień zasikanych pijaków. I po miesiącu takich prac w izbie wytrzeźwień może odechce ci się jeździć samochodem po alkoholu. A wracając do tej armii, którą pan ewentualnie wprowadzi do Sejmu. Nie lepiej, by byli to doświadczeni parlamentarzyści, znający sejmowe procedury. Nie. Nie ma nic gorszego niż doświadczony parlamentarzysta. Dwie kadencje i koniec. Trzeba wreszcie skończyć z tymi pseudofachowcami. Ale oni są fachowcami, wiedzą jak te klocki układają się w Sejmie. Jakim fachowcem jest Kłopotek, Brudziński czy Kempa? To pośmiewisko , a nie fachowcy. Potrzebni są nowi ludzie, którzy wreszcie wymienią to dziadostwo. Niczego nie potrafią i udają, że się różnią. A te różnice są fikcją. Pokazuje to choćby przykład Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Co ten przykład pokazuje? Rok temu była w PiS, potem założyła PJN, a teraz jest w PO. I to jest fachowiec? Pan ją jednak chciał . To, że spotkałem się z nią i rozmawiałem, o niczym nie świadczy. Do niczego nie doszło. Potwierdziło się, że ona się nie nadaje Bo pana nie chciała? Dziękuję losowi, że nie mam kogoś takiego do współpracy.  Ona potrafi zmieniać partie, a nie Polskę. Dlaczego pana kandydaci, jeśli ewentualnie wejdą do Sejmu, nie  mieli by się zachować podobnie jak Kluzik-Rostkowska? Na ile ich pan zna? Oni przyszli do Ruchu Palikota, gdy nie mieliśmy żadnej władzy, a sondaże wynosiły 0 albo 1 proc. Jeśli ktoś decyduje się działać w takich warunkach to znaczy, że kieruje się ideą, a nie chęcią dorwania się do ministerialnych stanowisk. Tak było rok temu. Teraz nie sztuką jest przyjść do Ruchu Palikota , gdy mamy nawet 10 proc. w  badaniach, a sondaże od 2 tygodni pokazują tendencję wzrostową. Przewiduję, że będę miał 11 proc. To pan tą małą grupką posłów chce zmieniać w Polsce prawo? Tak. Przykład PSL pokazuje, że to możliwe. W ostatniej kadencji mieli jeszcze mniej niż my będziemy mieli. I taką małą grupką zablokowali reformę KRUS, wprowadzili zmiany w OFE. Mała grupka może, jeśli jest w rządzie. Jeśli jest cennym koalicjantem. Nawet jeśli nie będziemy w koalicji to będziemy na nią wpływać. Część zmian wymusimy. Przykłady małych partii pokazują, że często mali mogą więcej, niż średni czy duzi. Do jakiej koalicji mógłby pan wejść? Poprę każdą z koalicję bez udziału PiS. Byleby ta koalicja miała pomysł na przestawienie polskiej gospodarki na inne jakościowo tory w ciągu dwóch lat. Po pierwsze jednak trzeba wprowadzić zmiany w szkolnictwie i zbudować świeckie państwo. A tak w ogóle to proponuję byśmy na najbliższe dwa lata powołali rząd fachowców. Po co ten rząd fachowców? Żeby w tak trudnej sytuacji wprowadzić zasadnicze zmiany, na które żadne partie nie miały odwagi. I to nie tylko w ostatnich 4 latach. Proponuję byśmy w grupie kilku partii umówili się, że tworzymy zaplecze polityczne, które wystawi ludzi by dokonali tych zmian. A po roku, dwóch zajmiemy się tak zwaną partyjną polityką. O rządzie fachowców słyszę od 20 lat. To chyba jest jakaś fantasmagoria? Jaka patia wzięłaby odpowiedzialność za coś, z czego nie ma profitów? Właśnie Ruch Palikota, który zresztą nie jest antypartią. Pana Ruch nie stworzy przecież sam takiego rządu. To chyba tylko takie pana opowiastki? W pierwszym okresie parlamentarnej kadencji jest to możliwe. To dopiero potem się degeneruje. Dlatego tak ważne jest by wykorzystać ten czas na samym początku. Odkładając rząd fachowców na bok. Koalicja z PO jest możliwa? Z każdym oprócz PiS. I z PO, i z SLD, i z PSL. To byłby chyba chichot historii? Chichotem historii byłoby, gdyby Kaczyńskiemu znów udało się oszukać ludzi. Nie o to mi chodzi. Miał pan takie plany, jeszcze przed katastrofą smoleńską, że wydzieli się pan z PO, a po wyborach razem stworzycie rząd. Katastrofa, z punktu widzenia Donalda Tuska, ten plan przekreśliła. A teraz jeszcze pan napisał książkę, ujawniającą kulisy PO i prywatne rozmowy. Nie było żadnego porozumienia z Tuskiem.  A książka nie ma znaczenia. Nie sądzę by moja książka była jakąś przeszkodą. To nie żałuje pan tej książki? Warto było? Warto było. Trzeba obnażyć obecny mechanizm partyjny. Doprowadzić do zmiany finansowania partii i kadencyjności także w partiach. Polska się nie odnowi w postpolityce. Gdybym była politykiem, po tym co pan napisał, omijałabym pana szerokim łukiem. Bo nie wiadomo jaki użytek znowu zrobiłby pan z tych kontaktów. Jak ktoś ma jakieś personalne urazy to niech się w ogóle nie zabiera za politykę. A w czym Robert Biedroń może panu pomóc w Sejmie? Biedroń będzie walczył o społeczeństwo otwarte.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA