fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Expo – nie pomogło wołanie o fair play

Polska prezentacja rozpoczęła finałową rozgrywkę o Expo 2012. Oklaski po niej trwały 69 sekund, dwa razy dłużej niż po prezentacjach Josu i Tangeru.
Jednak jej przesłanie-prośba o niegłosowanie 42 nowych członków BIE pozostała bez echa.
– Zrealizowaliśmy jeden z największych projektów promocyjnych Polski, ale przykro mi, bo w pewnym momencie byliśmy blisko drugiej tury – mówił obecny w Paryżu b. minister kultury Kazimierz Ujazdowski po ogłoszeniu wyników. Prezentację prowadziła Monika Richardson. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz przypomniał, że Polska chciała zorganizować Expo w 1943 r. – Splot historycznych wydarzeń sprawił, że dopiero dziś możemy powrócić do tych odległych zamierzeń. Odwołujemy się do regulaminu BIE. Wskazuje on na historyczne i moralne względy, dla których przyznaje się organizację wystaw – powiedział.
35-minutowa prezentacja w głównej mierze miała wpłynąć na delegatów, by dochowali zasad fair play. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz sugerował, że nowi członkowie wstąpili do BIE za namową Korei i Maroka. Po prezentacji zebrał mnóstwo gratulacji. – Około 20 delegatów mówiło mi, że wreszcie ktoś odważył się głośno powiedzieć o tych nieuczciwych praktykach – zwierzył się „Rz”. Taka formuła prezentacji wywołała wielkie poruszenie wśród delegatów koreańskich, ale zapytany przez „Rz” członek zgromadzenia narodowego Korei Południowej Shin Yung Sik o opinię na temat polskiego apelu zdecydowanie uchylił się od odpowiedzi. Podobnie zachował się premier Korei Han Duck-Soo. W dniu głosowania polska delegacja domagała się od Komitetu Wykonawczego BIE sprawdzenia, czy masowy napływ nowych państw odbył się zgodnie z regulaminem, a przede wszystkim z zasadami etyki. BIE powołało specjalną komisję do zbadania tej sprawy. Od razu jednak wiadomo było, że wyniki jej prac nie wpłyną na głosowanie. Nie wiadomo, czy Wrocław po raz trzeci będzie się ubiegał o Expo. – Będzie to zależało w dużym stopniu od sposobu potraktowania polskiego protestu i rozwiązania kwestii członkostwa i zasad głosowania w BIE w tej organizacji – mówi minister kultury Bogdan Zdrojewski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA