Bicie po oczach

ROL
Zamiast doszukiwać się w prozie Houellebecqa nihilizmu, warto odcedzić jego sarkazm od tego, co chce nam powiedzieć naprawdę
Przed tygodniem świat obiegła wiadomość o zaginięciu Michela Houellebecqa, tyleż sławnego, ile kontrowersyjnego pisarza, autora głośnych „Cząstek elementarnych", skandalisty i – co natychmiast przypomniano – krytyka islamu, o którym przed laty w jednym z nielicznych wywiadów powiedział, że to „najgłupsza religia świata".

Houellebecq nie przyjechał na spotkanie autorskie do Holandii. Jest on mizantropem, niemniej te nieliczne osoby, które powinny mieć o nim jakieś wiadomości, rozkładały bezradnie ręce. Przepadł jak kamień w wodę... Nic dziwnego, że natychmiast przypomniano jego całkowicie niepoprawne politycznie wyskoki (innym razem stwierdził, że „lektura Koranu jest zajęciem odrażającym"). Otrzymywane przez pisarza pogróżki dały teraz asumpt hipotetycznym rozważaniom, czy aby zniknięcie Houellebecqa nie oznacza jego śmierci. Zaraz też przywoływano stosowne fragmenty jego ostatniej, właśnie w tych dniach wydanej w Polsce, książki –...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL