fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Tramwajarze rymują, obciachu nie czują

„Dobrze wsiadasz i wysiadasz, to z tramwaju nie wypadasz...” – takiem hasłem Tramwaje Warszawskie chcą zniechęcić młodych pasażerów do wskakiwania do wagonu po dzwonku ostrzegawczym.
Inny slogan informuje o konieczności otwierania drzwi przyciskiem: „Ciepły guzik dobra rzecz – wtedy zimno idzie precz!”.
Ulotki z takimi wierszykami pojawiły się właśnie w warszawskich tramwajach. Ich powstanie poprzedziła burza mózgów w Dziale Marketingu miejskiej spółki. – Chcieliśmy trafić do młodych pasażerów – mówi rzecznik Tramwajów Warszawskich Wojciech Szydłowski. – W ich przypadku urzędowa ulotka w stylu „zabrania się wsiadania po dzwonku” nie przyniosłaby rezultatu – twierdzi.
Co na to specjaliści? Według dyrektora generalnego agencji reklamowej Tribal DDB Michała Rutkowskiego młodzi odbiorą tramwajowe wierszyki jako obciachowe i zaczną dopisywać swoje rymy, zapewne znacznie mniej grzeczne. – Gdybym zaproponował takie hasła swojemu klientowi, to byłaby pewnie moja ostatnia wizyta u niego – ocenia Rutkowski. – Hasła są siermiężne, ale paradoksalnie mogą odnieść skutek i zapaść w pamięć – mówi zaś prezes Stowarzyszenia Agencji Reklamowych Paweł Tyszkiewicz. Jak ustaliliśmy, druk tysiąca ulotek na dobrym papierze kosztował 700 zł. Wierszyki układała dziesięcioletnia Bożenka Tyc, córka pracownika Tramwajów Warszawskich. Na ulotce znajduje się też prośba o cierpliwe czekanie na tramwaj. Tutaj mamy hasło: „Spoko – za chwilę przyjedzie następny!”. Dlaczego jest napisane prozą? – Akurat zabrakło inwencji. Nie można zmuszać dziecka, żeby strzelało wierszykami – mówi Szydłowski. Wczoraj w „Rz” też mieliśmy burzę mózgów. Do nowej kampanii proponujemy hasło: „Tramwaj się spóźnia – wyciągaj stówkę, bierz za telefon, dzwoń po taksówkę”.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA