fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Życie doczesne i pośmiertne cesarza Chin

Rzeczpospolita
Znakomity brytyjski film o jednym z najpotężniejszych władców w dziejach ludzkości pokaże jutro TVP 2 o 0.20. To historia człowieka, który zjednoczył Chiny, zbudował Wielki Mur i spoczął w grobowcu, którego w całości nikt do dziś nie zobaczył na własne oczy
Qin Shi Huangdi (260 – 210 r. p.n.e.) historia odnotowała jako pierwszego cesarza Chin. Ale zanim się nim stał, w wieku 13 lat wstąpił na tron królestwa Qin jako Ying Zheng.
Niemal od razu rozpoczął podbój pozostałych sześciu chińskich królestw. Dał się poznać jako tyran, ale także znakomity wojownik i strateg. Był bezwzględny nawet dla najbliższych, gdy zagrażali jego pozycji – wygnał z królestwa matkę i ojca, a przyrodnich braci, małych chłopców, kazał zabić. Kiedy w 221 roku królestwo Qin stało się Chinami, 39-letni Ying został ukoronowany gwiaździstym welonem symbolizującym boskość pierwszego cesarza Chin i stał się Qin Shi Huangdi. I od tej chwili zaczął planować własny pochówek. Chciał mieć wyjątkowy grobowiec i urzeczywistnił to pragnienie. Dziś widać jedynie ogromny kopiec z ziemi dorównujący wielkością piramidzie Cheopsa w Gizie. W odległości kilometra od niego odkryto w 1974 roku armię terakotową, jedno z najważniejszych znalezisk archeologicznych XX wieku.
Wydobyto spod ziemi ponad siedem i pół tysiąca gigantycznych, ponaddwumetrowych figur żołnierzy ustawionych w szyku bitewnym. Zostali wyposażeni w najwspanialszą broń z brązu, jaką kiedykolwiek odnaleziono na świecie. Do tej pory, w ostatniej drodze towarzyszyły władcom miniaturowe figury poddanych. Ten cesarz chciał jednak solidniej zabezpieczyć się przed zemstą duchów ludzi, których zgładził. Między grobowcem a miejscem spoczynku armii terakotowej archeolodzy odkryli do dziś ponad 180 stanowisk, w których znaleźli setki terakotowych tancerzy, muzyków i akrobatów, a także jeden z najwspanialszych wyrobów z brązu – model cesarskiego rydwanu w skali 1:2. Ale największą zagadkę kryje do dziś nieodsłonięty grobowiec wielkości boiska piłkarskiego. Tam prawdopodobnie złożono ciało Qin Shi Huangdi w największym na świecie mauzoleum będącym modelem jego świata w brązie. Miał spocząć pośród rzek i mórz z rtęci. Legenda mówi, że cesarz wysłał ponad 700 tysięcy skazańców, by wykonali to zadanie. W krypcie grobowej miała zostać umieszczona mapa całych Chin. Drogocenne kamienie w sklepieniu przedstawiać miały gwiazdy na niebie. Rzeki i ocean wypełniono żywym srebrem, czyli płynną rtęcią... Występujący w brytyjskim filmie naukowcy dowodzą, że tylko na pozór legenda ta wydaje się fantastyczną opowieścią. Krok po kroku pokazują zbliżanie się do rozwiązania zagadki sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Wielkim walorem dokumentu jest jego fabularyzowana część, w której z rozmachem zrealizowano imponujące plenerowe sceny batalistyczne, a także świetnie zrekonstruowano przełomowe momenty z prywatnego życia pierwszego cesarza Chin (w tej roli James Pax). Zabrakło tylko wątku pokazującego życie intymne wielkiego władcy... Film „Pierwszy cesarz. Człowiek, który stworzył Chiny” jest pierwszą częścią tryptyku o dziejach Państwa Środka. Pozostałe to: „Wielki Mur”, który wkrótce widzowie zobaczą, i „Tajemnicze Zakazane Miasto” – obecnie w trakcie realizacji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA