fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Resort nauki określił, jak dostać się do naukowej elity

Bartosz Loba
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Publikacje, wynalazki, występ solisty – to m.in. zdecyduje o nadaniu placówce statusu Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego
Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące (KNOW) to sztandarowy pomysł reformy szkolnictwa wyższego. Mają być elitarnymi placówkami. Przez pięć lat będą dostawać po ok. 10 mln zł rocznie m.in. na badania, dodatkowe wynagrodzenie dla naukowców, stypendia dla studentów i doktorantów.
Wyłanianie specjalnie finansowanych ośrodków to nowość w systemie szkolnictwa wyższego. Ministerstwo Nauki właśnie ogłosiło projekt rozporządzenia, w którym określa, jak uzyskać status KNOW.
KNOW zostaną wyłonione w konkursie. Stanąć do niego będą mogły tylko te wydziały, instytuty uczelni czy konsorcja i centra naukowe, które m.in. już uzyskały najwyższą ocenę badań naukowych, mogą nadawać stopnie naukowe, prowadzą studia doktoranckie i współpracują z przedsiębiorcami. – Wyraźnie zaznaczamy, że o nadanie statusu KNOW będą mogły się ubiegać jednostki i centra naukowe o największym potencjale badawczym, których pracownicy już mają osiągnięcia naukowe i ambitne plany badawcze – mówi Bartosz Loba, rzecznik prasowy resortu nauki.
– Pomysł powoływania KNOW to szansa na to, że przy podziale pieniędzy nie będzie decydowała przebrzmiała sława instytucji, ale będzie się liczył potencjał badawczy i rozwojowy – mówi Krzysztof Pawłowski, założyciel Wyższej Szkoły Biznesu-National-Louis University w Nowym Sączu.
Co będzie oceniane w konkursie? Na pierwszym miejscu resort wymienia liczbę cytowanych publikacji w czasopismach naukowych, zwłaszcza z tzw. listy filadelfijskiej. Pozostałe kryteria są uzależnione od dziedziny nauki, jaką się zajmuje placówka.
Resort proponuje osobne kryteria dla trzech grup nauk. Np. przy ocenie wniosków z nauk ścisłych, przyrodniczych, technicznych, rolniczych, leśnych, weterynaryjnych, medycznych i nauk o zdrowiu pod uwagę będą brane m.in. patenty i wynalazki. Przy ocenianiu nauk humanistycznych i społecznych liczyć się będzie np. liczba pracowników-redaktorów czasopism naukowych ujętych w bazie European Reference Index for the Humanities. A przy ocenie wniosków z dziedziny sztuki m.in.: występ solisty na koncercie, role pierwszoplanowe w filmie.
Placówki będą musiały przedstawić plan badań i działań na rzecz rozwoju młodej kadry. Ten warunek chwali prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich: – Istniało niebezpieczeństwo, że KNOW będą dostawały pieniądze za osiągnięcia z przeszłości, a nie na zadania naukowe do wykonania.
I dodaje: – Dobrze byłoby też, gdyby po okresie krótszym niż pięć lat były rozliczane z wydanych pieniędzy i osiągnięć i by było to podstawą do dalszej decyzji co do ich finansowania.
Najlepsze wnioski zaopiniują zagraniczni eksperci. Decyzję o nadaniu statusu KNOW podejmie minister.
Pierwsze KNOW mają powstać w 2012 r. – Nie określamy ich liczby w danym roku, ale proponujemy, by corocznie wyłaniane były nie więcej niż trzy z danego obszaru wiedzy i kształcenia – mówi Loba.
W każdym roku określana ma być dziedzina nauki, w jakiej wyłoni się KNOW. Ministerstwo nie podaje jeszcze dziedzin nauk dla pierwszego konkursu.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA