Jak uciec od polskości

W ostatnich latach w refleksjach o naszej wspólnej przeszłości podkreślano niewątpliwie częściej jej ciemne strony. Historia Polski okazywała się, jak w pamiętnym powiedzeniu Stefana Dedalusa, "koszmarem, z którego próbujemy się obudzić". Obudzić do nowego, lepszego życia.
W próbach budowy "nowego patriotyzmu" wcześniej kultywowana spuścizna historyczna pokazywana była jako czarna otchłań, od której musimy odejść jak najdalej, żebyśmy byli szczęśliwi i bezpieczni. Wspólnym wysiłkiem mediów, dzisiejszej klasy politycznej oraz postkomunistycznej szkoły tradycja obywatelska I Rzeczypospolitej została skojarzona skutecznie z najbardziej wulgarnym stereotypem anarchii, warcholstwa, rokoszu – "polskiego piekła", krótko mówiąc. Doświadczenie "Solidarności" zostało w tej perspektywie zreinterpretowane jako kolejny rozdział w dziejach owego szczególnego polskiego nierządu. Cały okres walk o niepodległość stał się kroniką coraz mniej zrozumiałej martyrologii (podszytej pytaniem o wpisane w nią "dzieje głupoty polskiej"). Pod piórem publicystów, historyków amatorów spotężniał jednocześnie demon polskiej przeszłości: rozwój nacjonalizmu, który jakby stawał się coraz bardziej osobistym wynalazkiem Romana Dmowskiego, elementem...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL