Radcowie

Prawnik przydaje się nie tylko w sądzie

Rzeczpospolita
Przedsiębiorcy zbyt rzadko i zbyt późno korzystają z pomocy prawników. Ceny usług prawniczych dla wielu są zbyt wysokie. Ale też nie wszyscy zdają sobie sprawę, że wsparcie radcy nierzadko uchroniłoby ich przed kłopotami w biznesie
Krajowa Rada Radców Prawnych zamówiła badania sondażowe wśród przedsiębiorców i osób prywatnych na temat korzystania przez nich z usług prawnych. Wyniki ankiety mają pomóc w przygotowaniu kierunków pracy władz samorządu po listopadowym zjeździe radców.
Ponad połowa ankietowanych przedsiębiorców (56 proc.) zadeklarowała, że nigdy nie korzystała z porad radcy prawnego. W tej grupie połowa badanych nie wie nawet, w jakich sprawach radcy mogliby być im przydatni. Wśród pozostałych najwięcej wskazało kolejno na: prawo pracy (12 proc.); windykację należności (9 proc.); prawo handlowe, tworzenie umów handlowych, prawo fiskalne, problemy podatkowe (7 proc.); prawo finansowe, zadłużenie (5 proc.); procedury administracyjne i prawo cywilne (3 proc.). Spośród firm, które korzystały z usług radców, najwięcej podało, iż porady dotyczyły zagadnień prawa handlowego, skarbowego, bankowego (41 proc.); prawa cywilnego (39 proc.); prawa pracy (33 proc.); postępowania administracyjnego (20 proc.), następnie kolejno: windykacji należności, prawa karnego, budowlanego. Do przygotowania kontraktów handlowych radcę brało 2 proc. ankietowanych firm. Odpowiedzi na inne pytanie wskazują, że najczęściej wykorzystywanym przez przedsiębiorców i menedżerów źródłem wiedzy o prawie jest Internet (bazy aktów prawnych, portale prawne). Na drugim miejscu są inne osoby świadczące usługi dla firmy, np. z biura rachunkowego, na trzecim – prasa branżowa i prawnicza. Dopiero na siódmej pozycji znalazł się prawnik. Połowa ankietowanych przedstawicieli firm uważa, że usługi radców prawnych są drogie. W związku z tym zapytano też o stosunek do ubezpieczenia ochrony prawnej, w którym ubezpieczyciel pokrywałby koszty ewentualnych procesów sądowych i honorariów prawnika. Roczna polisa kosztowałaby 300 zł. Aż 81 proc. sondowanych uznało, że to byłoby bardzo dobre lub dobre rozwiązanie. Przepytano też grono osób nieprowadzących działalności gospodarczej. Okazało się, że z pomocy radcy korzystało 20 proc. ankietowanych. Indagowani byli także o to, do kogo – radcy czy adwokata – skierowaliby się z konkretnym problemem prawnym. Odpowiedzi nie zaskakują. Radca jest specjalistą od prawnych aspektów prowadzenia firmy. Do adwokata zaś sondowani poszliby ze sprawą spadkową albo karną. – Fakt, że ponad połowa przedsiębiorców nie korzysta z usług radców prawnych, to smutna wiadomość, ale z drugiej strony napawa nadzieją, bo jeszcze połowa rynku jest do zdobycia – komentuje wyniki ankiety Maciej Bobrowicz, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych. – Dziś przedsiębiorcy są skłonni płacić radcom tylko za to, że wyciągają ich z opresji. Działamy jak strażacy, kiedy często jest już za późno, by zapobiec szkodom czy stratom. Jego zdaniem nie tylko wśród przedsiębiorców, ale i w całym społeczeństwie, nie wykształciła się jeszcze potrzeba szukania pomocy u prawników. W krajach rozwiniętych gospodarczo prawna asekuracja działań biznesowych jest oczywistością. Polscy biznesmeni natomiast nie mają zwyczaju konsultowania z prawnikiem bardziej skomplikowanych umów na etapie przygotowywania. Nie mają też nawyku zasięgania u niego opinii na temat treści przepisów czy też ich interpretacji. Henryk Michałowski, ekspert Konfederacji Pracodawców Prywatnych, zwraca uwagę, że przyczyną tego stanu na równi z brakiem świadomości prawnej jest niewystarczająca dostępność usług prawniczych. – Oczywiście, że opłaca się zabezpieczać swoje interesy. Ale najmniejszych przedsiębiorców, których jest 95 proc., nie stać na stałą obsługę prawną – twierdzi. Potwierdza to Michał Kocur, radca prawny i wspólnik w kancelarii Woźniak Kocur z Warszawy. – Dla małego przedsiębiorcy, który zarabia 3 – 4 tys. zł miesięcznie, nawet stawki najtańszego radcy mogą być barierą – przyznaje. Według niego jednak większe firmy, które stać na prawnika, często wolą na nim oszczędzić. Inaczej podchodzą do tego spółki z udziałem zagranicznym, które włączają prawników w codzienny biznes. – Dobrze, jeśli prawnik pomoże napisać standardową umowę dla działu handlowego. Ale w Polsce wciąż jest źle widziane przyjście z nim na negocjacje handlowe. Odbierane to jest jako wyraz nieufności do kontrahenta – mówi Michał Kocur. Henryk Michałowski uważa, że więcej osób trzeba dopuścić do świadczenia usług prawnych. Wtedy ich ceny mogą się obniżyć. I przedsiębiorców częściej będzie na nie stać. Zdaniem Macieja Bobrowicza sondaż wskazuje, że samorząd radcowski powinien podjąć się uświadomienia biznesowi korzyści, jakie daje pomoc prawnika. – Nowy kodeks etyki zawodowej da radcom szerokie możliwości docierania z informacją handlową do potencjalnych odbiorców ich usług – podkreśla.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL