Nieruchomości

Zasiedzenie nieruchomości komunalnej rozpoczęło się wcześniej

Działania gmin mające na celu niedopuszczenie do zasiedzenia m.in. służebności gruntowych, ale podjęte dopiero po 27 maja 2005 r., nie mogły odnieść skutku.
Bieg terminu zasiedzenia służebności gruntowej drogi przechodzącej przez nieruchomość, która do 27 maja 1990 r. była własnością państwa, a z tym dniem stała się własnością gminy, rozpoczął się już z tym dniem. Tak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z 13 kwietnia 2007 r.
Odnosi się ona do zasiedzenia wszystkich służebności polegających na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia, choć najczęściej takim urządzeniem jest właśnie droga. Z takiej utwardzonej drogi o szerokości ok. 2 m prowadzącej do drogi publicznej rodzina Emilii O. korzysta od 1927 r. Nieruchomości, przez które ona prowadzi, do momentu komunalizacji stanowiły własność państwa. Od 1961 r. możliwość zasiedzenia nieruchomości będącej własnością państwową była wyłączona. To samo dotyczyło zasiedzenia służebności gruntowej.
Wmyśl art. 10 noweli, która zniosła ten zakaz, termin ich zasiedzenia zaczął biec od wejścia w życie noweli, tj. od 1 października 1990 r. Jednakże termin ten ulega skróceniu o czas posiadania, w którym zakaz ten obowiązywał, lecz nie więcej niż o połowę. A zatem po zaliczeniu maksymalnie dopuszczalnego okresu posiadacze stali się właścicielami najwcześniej 2 października 2005 r. We wrześniu 2005 r. gmina, by -jak twierdzi Emilia O. - nie dopuścić do zasiedzenia, wezwała ją do ugodowego załatwienia sprawy. Emilia O. wystąpiła do sądu o stwierdzenie, że nabyła służebność przechodu i przejazdu przez sporną drogę w drodze zasiedzenia. Sąd II instancji nie był pewny, jak liczyć w opisanym wypadku początek biegu zasiedzenia służebności. Czy od 1 października 1990 r., tj. od dnia uchylenia zakazu zasiedzenia nieruchomości państwowych, czy też od 27 maja 1990 r., tj. dnia, w którym w związku z komunalizacją nieruchomość przestała być własnością państwa. SN wskazał wcześniejszą z tych dat. Dla Emilii O. oznacza to możliwość wygrania sprawy (sygn. IIICZP23/07).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL