Styl życia

Luksus w stylu retro

Kolekcja 1907 Rossignola to coś dla zwolenników mody retro. Krój lakierowanych, dopasowanych puchówek ma kojarzyć się z zimowymi wyjazdami do Aspen czy Chamonix w latach 50.
First Class
Najmodniejsza odzież narciarska i snowboardowa łączy nowoczesną technologię ze stylem vintage. Fani zimowych sportów powinni być zadowoleni. Nowe kurtki może nie poprawią umiejętności, ale samopoczucie na pewno.
Jeszcze 100 lat temu strój narciarski nie różnił się od tego, w którym spacerowano po Krupówkach. Sweter w norweskie wzory, luźne spodnie, kożuszek lub kurtka z gabardyny, nieprzemakalna peleryna batystowa... Strój miał być elegancki i zapewniać narciarzowi ciepło. Ta zasada nie zmieniła się do dziś, choć dylemat „w czym na stok?” już dawno przestał być jedynie sprawą stylu. Moda zimowa to wyścig patentów i technologii, w których opracowaniu biorą udział sztaby naukowców.
Nowoczesne membrany, których zadaniem jest ochrona przed deszczem i wiatrem oraz transportowanie wilgoci na zewnątrz, można już śmiało zaliczyć do „inteligentnych tkanin”. Przykłady? Columbia Sportswear zadebiutowała w tym sezonie z technologią Omni-Heat zainspirowaną termoizolacyjną folią używaną w ratownictwie medycznym. Nowe kurtki mają srebrną podszewkę w delikatne kropki, która zatrzymuje o 20% więcej ciepła (bez zwiększania objętości i wagi ubrania) i zapewnia cyrkulację powietrza. Rossignol opracował nową membranę 20 000 Flex. Jej budowa przypomina szyszkę. Kiedy jest zimno, molekuły zamykają się, zatrzymując ciepło, a kiedy robi się cieplej – otwierają się i „oddają” je na zewnątrz. Dzięki specjalnemu polimerowi membrana zawsze wraca do pierwotnego kształtu. Z kolei inżynierowie firmy Spyder zainspirowali się zjawiskiem osmozy. Membrana Osmo jest dodatkowo uzupełniona o czyste srebro, które hamuje rozwój bakterii, dzięki czemu mikrootwory materiału się nie zapychają, a odzież cały czas pachnie świeżością. Przykłady można by mnożyć. Każdy liczący się producent odzieży narciarskiej i snowboardowej, aby dorównać konkurencji, musi co sezon proponować klientom nowe rozwiązania. Standardem w kurtkach z metkami najlepszych marek są klejone szwy, wodoszczelne zamki, dodatkowe wewnętrzne ściągacze (tzw. śniegołazy lub fartuchy śnieżne), zaawansowane systemy kieszeni (w tym na ski-pass) czy wzmocnienia amortyzujące uderzenia. Niektórzy producenci od kilku sezonów próbują ambitnie zamieniać kurtkę w gadżet – wbudowują termometr, głośniki i podłączenie do iPhone’a (panel do muzyki i rozmów znajduje się na rękawie), a nawet wyposażają ją w baterie, które mają dogrzewać właściciela. To jednak bardzo podnosi cenę odzieży, co ma znaczenie, gdy klient często wymienia kurtkę na nowszy model, chcąc podążać za trendami.
A trendy w modzie narciarskiej i snowboardowej zmieniają się co sezon. Tej zimy widać dwie dominujące tendencje. Pierwsza to ciągle aktualny styl eko, czyli naturalne kolory inspirowane naturą: biel, czerń, odcienie brązu, ciemnej zieleni, musztardy. To propozycja przede wszystkim dla narciarzy. Często zresztą połączona jest ze stylistyką retro – norweskimi wzorami i futrzanymi lub wełnianymi dodatkami (czapki z pomponem to prawdziwy hit!). Drugi trend to kolory mocne, nasycone. Fluorescencyjne żółcie, róże, czerwień, pomarańcz i błękit widać nie tylko w modzie snowboardowej, ale też narciarskiej. Często w kontrastowych zestawieniach z czernią lub granatem. Widać, że projektantom podobały się kombinezony zawodników mistrzostw świata... Ale te dwie tendencje to nie wszystko. W nowych kolekcjach pojawia się też kolor starego złota, przeróżne desenie (motywy zwierzęce, krata, mazaje), ornamenty, aplikacje i nadruki, na przykład nawiązujące do grafiki desek snowboardowych. Absolutną rewelacją tego sezonu są lakierowane puchówki. Błyszczące pikowane kurtki łączą zalety zaawansowanej technologicznie odzieży narciarskiej z zaletami klasycznej puchówki. Są bardzo lekkie, ciepłe i świetnie podkreślają figurę. Wiele modeli ma kaptur obszyty ekologicznym futrem. Wystarczy dokupić wełnianą czapkę i śmiało można ruszać na stok. Albo, jak kto woli, na deptak.  
Źródło: First Class

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL