fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Paweł Wakarecy finalista XVI Konkursu Chopinowskiego

Paweł Wakarecy
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Paweł Wakarecy, Polska, wyróżnienie XVI Konkursu Chopinowskiego
[b]"Rz":[/b] Jakie to uczucie grać w finale Konkursu Chopinowskiego?
[b]Paweł Wakarecy:[/b] Zapamiętam ten moment do końca życia. Bardzo się cieszę, że miałem możliwość wystąpić w finale, choć zupełnie się tego nie spodziewałem. Byłem stremowany, ale dość swobodnie czułem się na estradzie. Starałem się przede wszystkim skupić na muzyce i grać, najlepiej jak potrafię. Niezależnie od werdyktu jurorów udział w konkursie to dla mnie ważne doświadczenie, dzięki niemu zyskałem więcej pewności siebie na estradzie. Przyda mi się w kolejnych występach.
[b]Jak solista przygotowuje się do zagrania koncertu z orkiestrą?[/b]
Podczas indywidualnych prób ważna jest wyobraźnia, by poczuć, jak utwór zabrzmi na scenie. Kolejnym elementem jest ogrywanie koncertu z orkiestrą. Miałem szczęście, że niedawno podczas gościnnego występu w Grodzisku mogłem wykonać koncert f-moll z Orkiestrą Filharmonii Narodowej pod batutą maestro Wita. To z pewnością mi pomogło.
[b]Jaki jest pana klucz do interpretacji muzyki Chopina?[/b]
Nie ma czegoś takiego. Między jego nutami zawsze staram się znaleźć coś osobistego i podzielić się tym z innymi. Oczywiście wskazówek przed występem udzielała mi moja profesor Katarzyna Popowa-Zydroń. Dostałem też od niej tradycyjnego kopniaka na szczęście.
[b]Czuł pan wsparcie publiczności?[/b]
Zdecydowanie tak. Używając piłkarskiego porównania można powiedzieć, że widzowie byli jak dwunasty zawodnik.
[b]Jakie ma pan plany na najbliższą przyszłość?[/b]
Marzę, żeby trochę wypocząć, zaczerpnąć świeżego powietrza. Będę grał koncerty, ale najważniejsze jest dla minie skończenie studiów. Jestem na piątym roku w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy i nie chciałbym się teraz zatracić w koncertowym życiu.
[i]- Rozmawiała Julia Rzemek[/i]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA