fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Raporty

Zmiany w punktacji konkursu

Więcej warte punkty za wykształcenie i ilość personelu oraz bezpieczeństwo. Braki kadrowe to najpoważniejszy problem służby zdrowia
W tym roku na prośbę Kapituły Rankingu Szpitali nieznacznie zmieniliśmy wagę punktów uzyskiwanych w niektórych obszarach. – W naszej ocenie zmiany miały charakter kosmetyczny, ale widać, że wpłynęły na kolejność w rankingu – mówi Michał Bedlicki z Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. CMJ odpowiada za merytoryczną stronę projektu. Ani redakcja, ani autorzy nie ingerują w wyniki, które są poufne i znane tylko zbierającym ankiety.
Większą wartość przyznawaliśmy punktom uzyskanym za nadzór nad zakażeniami szpitalnymi, mniejszą – za sterylizatornie. – Zauważyliśmy, że jest to już standard w szpitalach i nie różnicuje w sposób istotny placówek – mówi Bedlicki.
Drugi obszar, w którym wprowadzono zmiany, to kadra – punktom uzyskiwanym w tym obszarze przypisaliśmy w tym roku większą wartość niż w latach ubiegłych. Stało się to na wyraźną prośbę kapituły konkursu, która ocenia, że w tej chwili najważniejszym czynnikiem zagrażającym rozwojowi służby zdrowia są braki wykształconej, kompetentnej kadry (zarówno pielęgniarskiej, jak i lekarskiej). Od lat widzimy poprawę wyposażenia w sprzęt i poprawę sytuacji finansowej szpitali. Pierwszy sygnał, że w tym ostatnim obszarze można się spodziewać barier rozwoju, dostaliśmy wskutek analizy wyników tegorocznego rankingu (po raz pierwszy spadła rentowność szpitali, które wysyłają nam ankiety).
Ankiety wysyłamy do wszystkich szpitali: zarówno publicznych, jak niepublicznych. W tym roku po raz pierwszy ankiety trafiły także do placówek niezabiegowych – odesłało je 13 z nich. Punktację, która umożliwiła mu zmieszczenie się w Złotej Setce, uzyskał tylko jeden: Samodzielny Publiczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc z Olsztyna.
To duży wysiłek, bo ranking punktuje sprzęt medyczny, którego placówki niezabiegowe nie posiadają.
W tym roku nie stworzyliśmy jeszcze oddzielnego rankingu szpitali niezabiegowych, olsztyńska placówka znalazła się wśród szpitali monospecjalistycznych. Stworzenie takiego zestawienia rozważymy w przyszłym roku, potrzebna będzie jednak ankieta uwzględniająca specyfikę tej grupy placówek.
Maksymalnie w rankingu można zdobyć 1000 punktów. Gdy tworzyliśmy pierwsze zestawienie, eksperci mówili, że „Bezpieczny szpital” to taki, który ma ponad 700 punktów.
Według tych samych kryteriów oceniamy placówki publiczne, niepubliczne i monospecjalistyczne. Publikujemy też listy najlepszych placówek w województwach. Jeśli nie znalazły się w Złotej Setce, nie podajemy, ile punktów zdobyły. Jeśli finalistów zestawienia wojewódzkiego jest więcej niż dziesięciu, ich wyników trzeba szukać w rankingu głównym.
Za finalistów rankingu szpitali niepublicznych i monospecjalistycznych uznajemy te placówki, które zdobyły przynajmniej tyle punktów, ile ostatni szpital Złotej Setki szpitali wielospecjalistycznych.
Ankiety są podzielone na trzy części. Pierwsza: zarządzanie. Tu przyznajemy punkty za spełnienie wymogów sanitarnych, infrastrukturę, inwestycje i konserwację sprzętu medycznego, informatyzację. W tej części przyznajemy też punkty za dobrą kondycję finansową placówki: brak zadłużenia, płynność finansową, dodatni wynik finansowy. Maksymalnie można dostać 370 punktów.
W części „jakość opieki” premiujemy placówki, które zdobywają certyfikaty jakości i akredytacje. Sprawdzamy, czy w szpitalu działa zespół monitorujący bezpieczeństwo pacjenta. Można zdobyć 300 punktów.
Wreszcie w części „jakość opieki nad pacjentem” punkty przyznajemy za warunki w salach operacyjnych i szpitalnych, wykształconą i wykwalifikowaną kadrę, rozsądne zarządzanie antybiotykami. Do zdobycia: 330 punktów.
Nie odejmujemy punktów, gdy w placówce dochodzi do zdarzeń niepożądanych: lepiej, gdy są monitorowane, niż gdy szpital nic o nich nie wie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA