fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Krakowscy prokuratorzy chcą zdyscyplinowania kibiców

Fotorzepa, pn Piotr Nowak
Rygory miałyby dotyczyć pseudokibiców, wobec których orzeczono tzw. zakaz stadionowy (sąd może go wymierzyć na dwa sześć lat)
To propozycje nowelizacji kodeksu karnego (oraz ustaw o policji i o broni) autorstwa Krzysztofa Dratwy z krakowskiej Prokuratury Okręgowej. Podjął się tego na prośbę miejscowej policji. Krakowska policja odnotowuje znaczne nasilenie się na terenie miasta burd i bijatyk pseudokibiców, zwłaszcza sympatyzujących z miejscowymi klubami piłkarskimi. Chodzi o używanie niebezpiecznych narzędzi: noży, siekier, maczet, mieczy samurajskich.
[srodtytul]Burd coraz więcej[/srodtytul]
- Komenda Miejska Policji w Krakowie w 2009 r. odnotowała 35 przypadków przestępczego użycia takich narzędzi, a w tym roku (do wczoraj) już 87, co oznacza trzykrotny wzrost.
Komisarz Katarzyna Cisło z krakowskiej KW Policji podaje przykład: w niedzielę 4 lipca ok. godz. 20 na ul. Palacha w Krakowie kilkanaście osób zaatakowało 37-letniego mężczyznę, którego z poważnymi obrażeniami przewieziono do szpitala. Na miejscu policjanci znaleźli kilka niebezpiecznych przedmiotów należących do sprawców. Tej samej nocy na ul. Grota Roweckiego ok. 23.40 doszło do kolizji dwóch samochodów. Okazało się, że trzy osoby w autach mają rany od maczet.
Przy okazji meczów piłkarskich dochodzi nieraz do bijatyk blokujących całe ulice.
[srodtytul]Nowe zakazy [/srodtytul]
Policja się skarży, że obecny stan prawny nie daje jej narzędzi dyscyplinowania osób posiadających niebezpieczne przedmioty w okolicznościach świadczących, że mogą być wykorzystane do popełnienia przestępstwa (przeciw życiu lub zdrowiu). Uzbrojeni pseudokibice swobodnie przemieszczają się po mieście ze świadomością, że policjanci mogą ich jedynie wylegitymować.
Co proponuje prokuratura? Rozszerzenie definicji broni na przedmioty, których użycie niezgodnie z przeznaczeniem w miejscu publicznym może zagrażać życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu innych osób". Przestępstwo użycia w bójce lub pobiciu broni (za co grozi do ośmiu lat więzienia) byłoby rozciągnięte na te dodatkowe narzędzia.
Co ważniejsze, prokuratorzy proponują umożliwienie sądowi orzekania prócz zakazu stadionowego także zakazu posiadania w miejscu publicznym niebezpiecznych narzędzi: sąd określałby rodzaje przedmiotów i zakres terytorialny rygoru, np. dane miasto. Osoba, która wbrew zakazowi posiada niebezpieczne przedmioty, odpowiadałaby za przestępstwo niestosowania się do sądowego orzeczenia. Proponuje się wreszcie przyznanie policji prawa zatrzymywania przedmiotów i prewencyjnego zatrzymania ich posiadacza.
To interesująca próba odpowiedzi na coraz częstsze demonstrowanie niebezpiecznych narzędzi w miejscach publicznych i wykorzystywanie ich do starć z członkami innych grup. To powoduje zastraszenie osób postronnych.
- Wątpliwości wzbudza jednak powiązanie tego rygoru z zakazem stadionowym. Nie wydaje się słuszne pozwalać niektórym osobom na zachowania, które uznajemy za niebezpieczne. Policja też nie będzie w stanie natychmiast ustalić, czy określone osoby obłożone są takim zakazem. Lepszym rozwiązaniem byłby zakaz obejmujący każdego posiadacza niebezpiecznego przedmiotu w miejscu publicznym. Ministerstwo Sprawiedliwości analizuje takie rozwiązanie - tłumaczy Joanna Dębek, jego rzecznik.
Przedstawiciele sportu wskazują z kolei, że pseudokibice niewiele mają wspólnego z kibicami,że to problem miasta, a nie stadionów.
- Klub Wisła Krakw robi wszystko, by kibice czuli się bezpiecznie na jego imprezach, mogli przychodzić z rodzinami i dziećmi - mówi Rz" Adrian Ochalik, rzecznik krakowskiej Wisły. U nas nie ma wnoszenia na stadion niebezpiecznych narzędzi.
[ramka][b]Komentuje Krzysztof Dratwa, prokurator wizytator Prokuratury Okręgowej w Krakowie:[/b]
Nasz projekt zmierza do umożliwienia policji skutecznego ścigania posiadania przez pseudokibiców niebezpiecznych przedmiotów mogących stanowić zagrożenie dla życia, zdrowia lub bezpieczeństwa innych osób. Krótko mówiąc, które mogą być i bywają używane w bójkach. A więc, by sąd mógł zakazywać posiadania ich w miejscach publicznych, a złamanie zakazu było przestępstwem. Wówczas policja mogłaby je rekwirować. Teraz ma ona prawo tylko legitymować pseudokibiców, a niebezpiecznego narzędzia nie może zatrzymać. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA