fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Obniżki poza sezonem

*TK Maxx sprzedaje markowe rzeczy o 60 proc. taniej
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
W stolicy przybywa sklepów outletowych. Oferują one markoweprodukty 50 – 70 proc. taniej niż w tradycyjnych sklepach. Za półtora roku ruszy wielkie centrum Factory na Białołęce.
Uruchomienie naszego flagowego sklepu w Domach Towarowych Centrum przy ul. Marszałkowskiej to pod względem frekwencji najlepsze otwarcie od 15 lat – opowiada Katarzyna Ługowska, przedstawicielka TK Maxx.
W sieci kupimy markowe, luksusowe ubrania, torebki, buty, a nawet meble o 60 proc. taniej niż w standardowych sklepach. Np. sukienka Calvina Kleina z ok. 2,5 tys. jest tu przeceniona na ok. 400 zł. W czwartek TK Maxx ruszył też w Blue City.
[srodtytul]Szał zakupów[/srodtytul]
W 2012 roku planowane jest otwarcie dużego centrum outletowego (14 tys. mkw.) Factory Annopol na Białołęce. To będzie trzecie takie miejsce, obok Factory w Ursusie i Fashion House w Piasecznie. – Ten rynek dopiero się rozwija. W stolicy takie duże centra mogą jeszcze powstać i dobrze prosperować w obrzeżnych dzielnicach, np. w Rembertowie czy Wawrze – mówi Agnieszka Piekarska, specjalistka w dziale powierzchni handlowych Colliers International.
Sklepy outletowe przyciągają warszawiaków jak magnes.
– We wrześniu Fashion House w Piasecznie odwiedziło 10 proc. klientów więcej niż w tym samym czasie w ubiegłym roku – przyznaje Katarzyna Czapran reprezentująca sklep.
A klienci wybór mają coraz większy, bo przybywa sklepów, które sprzedają markowe produkty po niższych cenach. Także tych mniejszych, zlokalizowanych na parterze kamienic. Znajdziemy je m.in. przy ul. Targowej, Grochowskiej, Grójeckiej. W miejscu po McDonaldzie w DH Smyk w Al. Jerozolimskich jest outlet z odzieżą i torebkami firmy Mexx oraz butami Aldo. – Rynek sklepów tego typu w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Kryzys na rynkach finansowych znacznie osłabił budżety gospodarstw domowych, w związku z tym konsumenci ostrożniej decydują o tym, gdzie robią zakupy – przyznaje Agnieszka Piekarska. I podkreśla: – Dzięki dużemu wyborowi marek i atrakcyjnym cenom centra outletowe mają nie tylko wysoką frekwencję, ale także bardzo dobre wyniki finansowe. W kryzysowym czasie odnotowują 20-, 30-procentowy wzrost sprzedaży.
[srodtytul]Przystępny luksus[/srodtytul]
Na rynku prym wiodą outlety z odzieżą. – Oferujemy pełnowartościowe rzeczy ze starszych, ale też nowszych kolekcji. To są ubrania, które nie zostały sprzedane w tradycyjnych sklepach, i oferujemy je po niższych cenach – mówi Agnieszka Sus, przedstawicielka Marks & Spencer, który w tym roku otworzył swój pierwszy outlet w centrum Fashion House w Piasecznie.
Przybywa też outletów z meblami i materiałami dekoratorskimi. – Sprzedajemy tam końcówki kolekcji, niekompletne zestawy, lekko uszkodzone towary. I klientów mamy sporo. To dobra oferta dla osób, które chcą mieć rzeczy z wyższej półki, ale regularne ceny są dla nich zbyt wysokie – przyznaje Krzysztof Kawałko z Almi Decor.
Do centrów outletowych ściągają nie tylko klienci, ale też sami najemcy. Powód? – Średnia wielkość czynszu za mkw. powierzchni w centrach wyprzedażowych jest o ok. 20 proc. niższa niż w standardowych centrach handlowych – przyznaje Agnieszka Piekarska. I coraz częściej swoje miejsca znajdują tam marki z wyższej półki, np. Lacoste, Tommy Hilfiger.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA