Wiadomości

PO nadal przed PiS. Chce na nią głosować połowa wyborców

Donald Tusk
Fotorzepa, Piotr Wittman
Partia Donalda Tuska po wyborach mogłaby rządzić samodzielnie, głosy na nią oddałoby ponad 50% procent Polaków - wynika z sondażu “Rz”
Na Platformę Obywatelską zamierza głosować co drugi ankietowany – wynika z najnowszego badania GfK Polonia dla „Rz”. Co prawda partia Donalda Tuska straciła od poprzedniego badania 2 punkty procentowe, ale i tak jej przewaga nad drugim PiS pozostaje niezagrożona.
Partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na głosy 34 proc. badanych – o 1 pkt proc. mniej niż dwa tygodnie temu. Takie wyniki z zadowoleniem przyjmują politycy obu partii. – Jesteśmy od trzech lat na czele, to o czymś świadczy. W tym czasie musieliśmy się zmagać ze światowym kryzysem, powodzią i dramatycznymi wydarzeniami, np. katastrofą smoleńską. Jak widać, zdaliśmy egzamin – mówi „Rz” wiceszef PO Waldy Dzikowski. – Wyborcy na tyle już nas poznali, że nie szkodzą nam drobne utarczki i wewnętrzne rywalizacje. To normalne w każdej dużej partii.
Dzikowski nawiązuje w ten sposób do pojawiających się ostatnio informacji o tarciach między Tuskiem a Grzegorzem Schetyną i zamieszaniu wokół Janusza Palikota. – To dla nas bardzo dobry sondaż – uważa wiceprezes PiS Beata Szydło. – Ostatnio wieszczono nam ogromny spadek poparcia, ale to się nie potwierdza. Szydło nie martwi też duża przewaga PO. – Myślę, że to zacznie się zmieniać już jesienią i zimą, kiedy ludzie odczują skutki złej polityki ekonomicznej Platformy – przekonuje. [srodtytul]Zabetonowana scena[/srodtytul] Ale eksperci zwracają uwagę, że poparcie dla partii jest wyjątkowo stabilne i od trzech lat ulega nieznacznym wahaniom. – Wynik PiS jest niemal identyczny jak w wyborach 2007 r. PO wypada nieco lepiej, ale to efekt połknięcia koalicyjnego PSL. Scena partyjna nam się zabetonowała – mówi „Rz” dr Jacek Kloczkowski, politolog z Ośrodka Myśli Politycznej. – Poparcie dla PO to ewenement. Żadna inna partia w III RP nie mogła się pochwalić takimi wynikami po trzech latach rządów – zauważa dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z UW. Według niej to z jednej strony efekt dobrego PR rządu i premiera, a z drugiej realnych osiągnięć, np. uniknięcia kryzysu. – Ludzie doceniają małą stabilizację Tuska. Mimo że eksperci domagają się radykalnych reform, premier chyba dobrze odczytuje nastroje społeczne – uważa Materska-Sosnowska. Według Kloczkowskiego wynik PiS można odczytywać w dwojaki sposób. – Wszystko zależy, czy ktoś jest zwolennikiem linii prezesa Kaczyńskiego. Jeśli nie – powie, że to klęska, bo przy kiepskich rządach PO to PiS powinno być na czele. Zwolennicy będą podkreślać, że przy nieustannym ataku mediów na PiS to znakomity wynik i świetna pozycja przed wyborami parlamentarnymi – mówi. [srodtytul]PSL poza Sejmem[/srodtytul] Daleko w tyle za prowadzącą dwójką pozostają SLD i PSL. Sojusz może liczyć na 10-proc. poparcie (wzrost o 2 pkt proc.), ludowcy na 4-proc. – O ile dla SLD jest teraz nie najgorsza koniunktura, z której nie do końca potrafi skorzystać, o tyle PSL powinno poważnie się zastanowić nad swoją przyszłością – uważa Materska-Sosnowska. Pozostałe ugrupowania odnotowują 1-proc. poparcie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL