Biznes

Gazprom uzgodnił warunki dostaw gazu do Chin

Bloomberg
Rosyjski koncern i chiński CNPC uzgodniły warunki dostaw rosyjskiego gazu do Państwa Środka. Negocjacje trwały ponad 5 lat
O osiągnięciu porozumienia podczas rozmów w Pekinie poinformował sam Gazprom: "Strony uzgodniły kluczowe parametry i wskaźniki przyszłych dostaw gazu rosyjskiego na rynek ChRL, które to dostawy rozpoczną się w 2015 r. (na początek 30 mld m sześc. rocznie – red.) (...). W końcu września strony podpiszą "Rozszerzone warunki dostaw", które będą podstawą przyszłego kontraktu".
Witalij Kriukow, analityk rynku paliw firmy inwestycyjnej IG Kapital, mówi "Rz", że komunikat nie informuje o najważniejszym, czyli czy strony uzgodniły cenę sprzedaży. Sam Gazprom podaje, że "cena gazu dla Chin będzie związana z azjatyckim koszykiem paliwowym". – Negocjacje trwają piąty rok. Idzie o ok. 68 mld m sześc. rocznie, więc Gazprom musi zainwestować w nowe złoża na Syberii Wschodniej i wybudować dwa gazociągi. A to drogie inwestycje. Złoża syberyjskie są trudno dostępne, wymagają budowy pełnej infrastruktury, podobnie jak gazociągi – Ałtaj i Wschodni, które będą przebiegały przez syberyjskie bezdroża. Gazprom stara się więc wynegocjować jak najwyższą cenę. Ale Chińczycy mogą wybierać w dostawcach. Kupują tańszy gaz po cenach spotowych, gaz skroplony, budują terminale LNG itp. – wylicza Kriukow. – Do tego znaleźli już tańszych dostawców gazu ziemnego z byłych azjatyckich republik radzieckich.
Chodzi o Turkmenię i Uzbekistan. Ta pierwsza od 2009 r. sprzedaje Chinom gaz po 120 – 150 dol. /1000 m sześc. W poniedziałek Łukoil uzgodnił z CNPC dostawy ok. 14 mld m sześc. gazu rocznie z Uzbekistanu, gdzie już wydobywa gaz ze złóż o zapasach 350 mld m sześc. Nie wiadomo, jaka będzie cena tego gazu. Gazprom kupował uzbecki gaz po ok. 210 dol./1000 m sześc., zanim w 2009 r. ograniczył zamówienia w związku ze spadkiem popytu w Europie. - Gazprom zapowiedział, że cena dla Chin zostanie ogłoszona w połowie 2011 r. Im dłużej strony negocjują, tym bardziej pozycja Gazpromu słabnie. Ałtaj miał cztery lata temu kosztować 4 – 5 mld dol.; teraz mówi się już o 12 mld dol. Tymczasem Gazprom musi dywersyfikować dostawy, bo sprzedaje coraz mniej w Europie, która szuka tańszego paliwa. A Chiny to rynek, gdzie popyt na gaz rośnie i będzie rósł – ocenia Kriukow. Dziś Gazprom sprzedaje Chinom tylko niewielkie ilości gazu skroplonego z Sachalina.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL