fbTrack

Kraj

Pawlak i De Mono dziękują strażakom w Lublinie

Lider PSL Waldemar Pawlak podczas podsumowania akcji przeciwpowodziowej na Lubelszczyźnie wręczał strażakom odznaczenia
PAP, Wojtek Jargiło Wojtek Jargiło
Lublin. Koncert De Mono, medale i ciepłe słowa od Waldemara Pawlaka – czy to początek kampanii samorządowej PSL?
Kilka tysięcy strażaków z całej Lubelszczyzny zjechało w piątek do największej w regionie sportowej hali Globus w Lublinie. Powód? Uroczyste podsumowanie akcji przeciwpowodziowej na Lubelszczyźnie.
[srodtytul]Pawlak dziękuje[/srodtytul] W pierwszych rzędach przed sceną roiło się od prominentnych działaczy PSL z szefem partii wicepremierem Waldemarem Pawlakiem na czele.
– Jest czas na działanie i poświęcenie oraz czas na świętowanie i podziękowanie tym, którzy pomagają innym – mówił Pawlak, który jest także prezesem Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Wspomniał o zasługach lokalnych samorządowców (wymieniał nazwiska działaczy PSL, którzy jesienią prawdopodobnie wystartują w wyborach), dzięki którym jednostki OSP biorące udział w akcji ratunkowej były dobrze wyposażone. Dziękując strażakom, lider PSL zaapelował o wspólne "tworzenie lepszej przyszłości". Przemówienie zakończył zaś słowami, które padały z jego ust podczas niedawnej kampanii prezydenckiej: – Razem wszystko jest możliwe. Strażacy nagrodzili go oklaskami. Wielu odebrało w piątek odznaki Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej oraz medale i dyplomy uznania od wojewody lubelskiej Genowefy Tokarskiej (PSL). Chwilę później ze sceny rozbrzmiewał już głos wokalisty zespołu De Mono Andrzeja Krzywego, który zachęcał strażaków do wspólnej zabawy. Jak się okazuje, takiej fety nie należy się spodziewać w innych regionach dotkniętych powodzią. – Wszystko zależy od lokalnych inicjatyw. Gdzie indziej takie wydarzenia mogą mieć charakter bardziej kameralny, obejmować gminę czy powiat – mówił Pawlak. Dlaczego wybór padł na Lubelszczyznę? – Z uwagi na skalę zniszczeń i strat powodziowych – tłumaczył. [srodtytul]Powodzianie: to bezczelność[/srodtytul] – To jakaś kpina! – denerwuje się pan Dariusz, zawodowy strażak spod Poznania, który brał udział w akcji przeciwpowodziowej w Małopolsce. – Nie jest tajemnicą, że strażacy ochotnicy to w dużej mierze działacze lub wyborcy PSL, którzy kosztem powodzian robią sobie kampanię wyborczą. Lepiej by zrobili, gdyby pieniądze z organizacji tej imprezy trafiły do ludzi, którzy wciąż nie mają za co odbudować domów. – Absolutnie nie jest to żaden początek kampanii. Nawet mi to do głowy nie przyszło – przekonywał "Rz" Marian Starownik, poseł PSL i szef wojewódzkich struktur Związku OSP na Lubelszczyźnie. Twierdzi, że uroczystość nie pochłonęła żadnych kosztów. – Za wynajęcie hali ze sprzętem nagłaśniającym zapłaciliśmy symboliczną złotówkę, z VAT wyszło 1,22 zł. De Mono też wystąpiło za darmo. – Zdarza się, że na świętego Floriana czy z okazji podsumowania większych działań ratowniczych organizowane są imprezy strażackie, ale przyznam szczerze, takiej fety jeszcze nigdy nie widziałem – komentuje strażak ochotnik z Chełma. Jana Gila, przewodniczącego rady gminy Wilków, która ucierpiała w powodzi, dziwi tak huczna impreza z udziałem polityków PSL. – Szacunek i podziękowania strażakom oczywiście się należą, bo zrobili kawał dobrej roboty. Ale nie jestem przekonany, czy forma i rozmach, z jakim to zostało uczynione, były taktowne – mówi Gil. – U nas ludzie cały czas zmagają się ze skutkami powodzi, dramat wciąż trwa. Mieszkańcy poszkodowanej gminy są mniej dyplomatyczni od radnego. – Ludzkie pojęcie przechodzi bezczelność tych polityków! – denerwuje się pani Henryka. Mąż ją uspokaja: – Poczekaj Henia do wyborów. Teraz szkoda twego zdrowia… [ramka]Wały przeciwpowodziowe w województwie lubelskim zostały przerwane po raz pierwszy 20 maja w Popowie w gminie Annopol. Następnego dnia woda przerwała wał w Zastowie Polanowskim, zalewając niemal w całości gminę Wilków. Z zagrożonych terenów ewakuowano 2342 osoby. W działania ratownicze zaangażowanych było 1283 zawodowych strażaków oraz ponad 4,5 tys. ochotników. Wspierali ich także strażacy z Holandii i Niemiec oraz policjanci, żołnierze, strażnicy graniczni, funkcjonariusze Służby Więziennej, więźniowie, ratownicy medyczni, harcerze, ratownicy Zakładowej Straży Pożarnej Puławy SA, ratownicy Zakładowej Służby Ratowniczej Lubelski Węgiel Bogdanka SA oraz straż rybacka. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL