fbTrack

Budżet i Podatki

Załoga Gryfii chce wziąć udział w prywatyzacji stoczni

Wodowanie kutra patrolowego zbudowanego na zlecenie Gryfii
Fotorzepa, Dariusz Gojarski
Pracownicy szczecińskiej stoczni remontowej Gryfia założyli już spółkę pracowniczą i chcą wystartować do zakupu swojej firmy
Załodze stoczni udało się zarejestrować spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością Gryfia Storem.
- Po zakończeniu restrukturyzacji pracownicy będą chcieli wziąć udział w prywatyzacji stoczni - mówi "Rzeczpospolitej" Bogusław Gronkowski z Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej. - Liczymy na program prywatyzacji pracowniczo-menedżerskiej, w ramach których można, jak słyszeliśmy, dostać gwarancje kredytowe w Banku Gospodarstwa Krajowego do 80 proc. udzielanego kredytu. Najpierw spółka musi jednak zebrać kapitał - dodaje.
W zatrudniającej blisko tysiąc osób stoczni od kilkunastu dni jest gorąco. Zarząd stoczni, która ma kłopoty finansowe (7,6 mln zł straty netto na koniec II kwartału 2010 r.) i potrzebuje pilnej restrukturyzacji, wydał oświadczenie. Pisze w nim, że "stocznia nie znajduje się w sporze zbiorowym z Zakładowymi Organizacjami Związkowymi działającymi na terenie stoczni". Przedstawiciele trzech związków zawodowych (Solidarność, Solidarność`80 i Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej) wystosowali w środę pismo do prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu, która jest właścicielem zakładu, informujące o wejściu w spór zbiorowy z pracodawcą. Uzasadniały ten krok brakiem negocjacji w sprawie planów restrukturyzacyjnych firmy. Związkowcy nie zgadzają się na zwolnienia i wydzielenie wydziałów produkcyjnych ze stoczni. - Według naszej wiedzy, spór zbiorowy dotyczący restrukturyzacji można zastosować albo z przyczyn ekonomicznych, albo w obronie praw związkowych - mówi "Rz" Bogusław Gronkowski. - Zarząd nie zgadza się z tą interpretacją. Spisaliśmy protokół rozbieżności. - Zagadnienia związane z restrukturyzacją należą do kompetencji władz spółki - mówi "Rzeczpospolitej" Edward Stachoń, prezes stoczni. O tym, czy związki zawodowe działające w szczecińskiej Stoczni Remontowej Gryfia są w sporze zbiorowym z pracodawcą, rozstrzygną więc prawnicy Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej, na których interpretację czekają związkowcy. - Restrukturyzacja stoczni trwa. Staramy się obniżyć koszty, przystosować zakład do zmieniających się warunków rynkowych i przestawić profil jego działalności w stronę bardziej kompleksowych usług na rzecz armatorów - wyjaśnia Edward Stachoń, który w oświadczeniu napisał też, że "program nie przewiduje zwolnień pracowników na skalę większą niż niezbędne korekty w zatrudnieniu". Od początku 2010 r. pracę w Gryfii straciło 29 osób. W ubiegłym roku stocznia wyremontowała 173 jednostki, o 40 mniej w porównaniu z 2008 r. Były to głównie drobnicowce (60), masowce (20), tankowce (18) oraz chłodnicowce i statki typu ro-ro. Głównymi klientami stoczni byli armatorzy z Norwegii, Niemiec, Danii, Rosji, Cypru i Polski. W październiku 2009 r. Gryfia wygrała przetarg na dokończenie budowy statku, którego budowę rozpoczęła upadła Stocznia Szczecińska Nowa. W grudniu tego samego roku Skarb Państwa przekazał Agencji Rozwoju Przemysłu akcje stoczni.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL