fbTrack

Rpkom

Rosja przyzna licencje na LTE start-upom

ROL
Osnova Telecom i RusEnergoTelekom. Warto zapamiętać nazwy tych dwóch start-upów. Przyznanie im bez przetargu licencji na częstotliwości na sieci LTE w Rosji to eksperyment, na który będzie patrzeć cała branża telekomunikacyjna. Zasiedziali operatorzy protestują jak mogą, bo przeforsowanie tej decyzji wykluczy ich z budowy sieci 4G na najszybciej rosnącym rynku w Europie.
Rosyjskie ministerstwo obrony, do którego należy spektrum 800, 2.3-2.4 oraz 2.5-2.7 GHz w oparciu o które można zbudować w Rosji sieci LTE, w ciągu kilku najbliższych dni, prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu, przekaże częstotliwości dwóm operatorom start-upom, z których jeden, Osnova Telecom, powstał zaledwie w czerwcu. Ta kontrowersyjna - nie tylko ze względu na brak procedury przetargowej - decyzja ma pełne poparcie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa.
[srodtytul]Wielka trójka: nowi gracze nie dadzą rady[/srodtytul] Mimo oficjalnego wsparcia rosyjskiego rządu decyzję, a właściwie jej zapowiedź, zdecydowanie oprotestowali najwięksi zasiedziali operatorzy w Rosji: MTS, MegaFon i VimpelCom, obsługujący w sumie około 170 mln klientów. Ich przedstawiciele, w tym Władimir Yevtuszenkow, szef należącego do MTS AFK Sistema oraz Michaił Friedman, założyciel Alfa Group, właściciela VimpelCom, spotkali się - jak donosi dziennik “Vedomosti” z rosyjskim wicepremieram Igorem Szuwalowem, by skłonić rosyjski rząd, aby nie oddawał koncesji na częstotliwości bez przetargu. Operatorzy skierowali też listy protestacyjne do prezydenta Miedwiediewa i premiera Władimira Putina. Przyznanie ekskluzywnej licencji na budowę sieci LTE nowym graczom praktycznie uniemożliwi wielkiej trójce rozwój sieci nowej generacji, co w najbliższych latach może spowodować stagnację w przychodach, a nawet odpływ klientów.
Wielka trójka rosyjskich operatorów broniąc swojego stanowiska podnosi argument finansowy. Według nich budowa “federalnej sieci LTE” w Rosji przez kontrowersyjne start-upy potrwa pięć lat i będzie kosztować ok. 5,7 mld dol., Nowi gracze - ich zdaniem - nie mają kompetencji, by zająć się tym projektem. Osnova Telecom odpiera te zarzuty, twierdząc, że upora się z inwestycję w dwa lata, za dwa miliardy dolarów. Źródła na jakie powołują się “Vedomosti”, twierdzą jednak, że Osnova, w której 25 proc. udziałów posiada rosyjskie ministerstwo obrony, może liczyć na wsparcie z państwowego budżetu. [srodtytul]Oligarchowie w telekomunikacji[/srodtytul] RusEnergoTelekom z kolei mogłoby liczyć na pieniądze Grigorija Berezkina, inwestora branży energetycznej, który z majątkiem około 700 mln dol. zajmuje 93.miejsce na liście 100 najbogatszych Rosjan. Majątek Berezkina wobec skali inwestycji w sieć 4G w Rosji nie jest decydujący. Argumentem inwestora kontrolującego RusEnergoTelekom jest kontrolny pakiet udziałów w Rostelekom, narodowym operatorze naziemnym, którego infrastruktura jest kluczowa dla rozwoju sieci 4G w Rosji. Jakakolwiek decyzja dotycząca firmy nie może zapaść bez zgody Berezkina. W rozgrywce pojawia się także Witalij Yusufow, 28-letni były menedżer w Gazpromie i Nord Stream. Dziś przedstawiający się jako inwestor, jest właścicielem spółki Aykominvest, która jest większościowym udziałowcem Osnova Telecom (przypomnijmy, 25 proc. udziałów ma ministerstwo obrony Rosji). Ojciec Yousufowa, Igor, w czasie prezydentury Władimira Putina był wiceministrem przemysłu i ministrem energii. Od 2003 r. zasiada on w radzie dyrektorów Gazpromu. [srodtytul]Szybko rosnący rynek[/srodtytul] - Zamieszanie wokół budowy sieci LTE w Rosji zagraża pozycji dominujących operatorów i stabilności sektora telekomunikacyjnego. Przejrzystość procesu rozdysponowania częstotliwości zdefiniuje kształt rynku telekomunikacyjnego w tym kraju na lata - napisał w komentarzu dla serwisu EurActiv Eugen Iladi, ekspert rosyjskiego rynku telekomunikacyjnego. Rozgrywka wokół rosyjskiego LTE być może nie musiałaby zaangażować najwyższych kręgów władzy i prezesów największych telekomów, gdyby nie perspektywy rynku. Jak szacuje firma doradcza Pyramid Research, wart dziś ok. 40 mld dol. rynek telekomuniacyjny w Rosji już w 2013 r. będzie wart około 48,5-50 mld dol. Takie tempo wzrostu czyni z Rosji jeden z najszybciej rosnących rynków telekomuniacyjnych w Europie.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL