fbTrack

Rpkom

Za 3,5 mln ethernetowy operator uruchomi usługi telewizyjne

ROL
Lubelska sieć, jeden z największych telekomów ethernetowych w Polsce, jesienią uruchomi usługi telewizyjne. Jak mówi Grzegorz Petruczynik z zarządu spółki, dzięki wdrożeniu spółka będzie mogła konkurować z sieciami telewizji kablowych. Nplay wybrał nietypowe rozwiązanie techniczne.
[b]Pronet[/b] i [b]ITNet[/b] z Lublina od dwóch lat po formalnym połączeniu działają jako [b]Nplay spółka z ograniczoną odpowiedzialnością[/b]. Obok [b]Espolu[/b] i [b]GHnetu[/b], to jedna z największych sieci ethernetowych w Polsce. Obsługuje 15 tys. użytkowników usług dostępu do internetu i 1 tys. abonentów telefonii stacjonarnej. Skala działania umożliwiła spółce wypracowanie w ubiegłym roku 800 tys. zł zysku netto, przy 7,5 mln zł przychodów. Cały zysk spółka reinwestuje w nowe usługi.
[srodtytul]Groźne są kablówki[/srodtytul] - Najważniejszym celem dla nas jest możliwość świadczenia pełnego pakietu usług telekomunikacyjnych. Ceny zawsze staramy się pozycjonować tak, żeby były konkurencyjne do oferty telewizji kablowych. Nowe usługi wprowadzamy w miarę możliwości technicznych. Obecnie przygotowujemy się do uruchomienia usług związanych z telewizją: cyfrowych pakietów programowych, wideo na żądanie, nagrywarki z PVR – wylicza [b]Grzegorz Petruczynik[/b], członek zarządu i współwłaściciel spółki. Jego firmie bowiem trudno było wytrzymać konkurencję z sieciami telewizji kablowych.
- Na początku naszej działalności jedyną konkurencją była [b]Telekomunikacja Polska[/b], która jednak nie stanowiła większego zagrożenia. Później zaczęła z nami konkurować również [b]Netia[/b], ale i to nie było odczuwalne. Od około dwóch lat konkurujemy z telewizjami kablowymi i to jest już dla nas odczuwalne. Głównie dlatego, że nie mamy możliwości świadczenie trzech usług – mówi Grzegorz Petruczynik. [srodtytul]Nakładka HFC[/srodtytul] Nplay kończy więc budowę własnego systemu dystrybucji telewizji. Usługi uruchomi na przełomie października i listopada bieżącego roku. nPlay wybrał nietypowe rozwiązanie ponieważ zdecydował się na stworzenie hybrydowej sieci – do infrastruktury ethernetowej dobudowuje typową dla telewizji kablowych sieć HFC. – Dzięki temu będziemy mogli dotrzeć z podstawowymi, stosunkowo tanimi usługami analogowami do wszystkich budynków w zasięgu naszej sieci. Sygnał analogowy wymaga tylko kabla koncentrycznego. Nie ma potrzeby wyposażania abonentów w cyfrowy dekoder, który podnosi koszty usługi. W naszym rejonie to jest ważna sprawa – mówi Grzegorz Petruczynik. W pierwszym etapie, jaki zakończony zostanie w tym roku, Nplay dobuduje sieć HFC do 30 proc. mieszkań. W przyszłym roku do pozostałej części. Wdrożenie realizuje dla Nplaya gdyński integrator [b]Vector[/b]. Operator nie będzie wdrażał w sieci HFC techniki DOCSIS. Do transmisji danych wystarczy sieć ethernet. Bardziej zaawansowane usługi będą świadczone na obu sieciach poprzez hybrydowe dekodery [b]Motoroli[/b]. – W przyszłości być może zdecydujemy się na budowę sieci GPON. Ceny tych urządzeń zaczynają się zbliżać do rozsądnego poziomu – mówi Grzegorz Petruczynik. [srodtytul]Własna platforma[/srodtytul] Nplay utworzył kompletną platformę usług TV ze stacją czołową, polem antenowym, systemem middleware i CAS. – Rozważaliśmy możliwość odsprzedaży w naszej sieci uslugi innych operatorów, ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Kosztowo wcale nie jest to takie atrakcyjne, bo wysokie są ceny teletransmisji. Poza tym chcemy w pełni kontrolować system, jeżeli mamy brać za niego odpowiedzialność wobec naszych klientów. Nie chcemy się tłumaczyć, że nie ma odbioru w Lublinie, bo nad Gdańskiem, czy Warszawą szaleje burza – mówi Grzegorz Petruczynik.Jego firma zatem ma własne umowy z nadawcami, sama odbiera ich sygnał, multipleksuje pakiety i dostarcza je do abonentów. Platforma TV powstaje kosztem ponad 3,5 mln zł, co stanowi 65 proc. tegorocznych wydatków inwestycyjnych Nplaya. Kolejne 2 mln pochłonie modernizacja sieci – dowiązywanie budynków w zasięgu sieci włóknami światłowodowymi - oraz akwizycja abonentów. Spółka wydaje po częście środki własne, ale na budowę systemu telewizyjnego zdobyła 1,9 mln zł dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. Kolejna nowa usługa – mobilny dostęp do internetu - takich wydatków już nie będzie wymagała. Nplay interesuje się wzbogaceniem swojej oferty o usługi w sieci ruchomej, oczywiście we współpracy z którymś z operatorów komórkowych. Hurtowa oferta jest już dostępna nawet dla mniejszych sieci (np. Telestrada). Nplay przymierza się do rozpoczęcia rozmów z operatorami sieci komórkowych. Spółka szacuje, że w tym roku ma szansę zdobyć ok. 1 tys. klientów na nowe usługi telewizyjne. W przyszłym roku zaś ok. 3-3,5 tys. W tym roku liczy na wzrost przychodów o ok. 20-25 proc. [srodtytul]Konsolidacja dopiero w przyszłości[/srodtytul] Mimo postępującej na rynku konsolidacja, zdaniem Grzegorza Petruczynika, Nplay może większych problemów działać na rynku jeszcze wiele lat. - Myślimy o uczestnictwie w większym przedsięwzięciu.W branży telekomunikacyjnej wycena przedsiębiorstwa i możliwy do wypracowania zysk jest tym większy, im większa jest spółka. Jesteśmy tego świadomi. Istnieją jeszcze nie sprecyzowane bliżej plany konsolidacji rynku, ale za wcześnie jest, żeby móc coś na ten temat konkretnego powiedzieć. Na razie kupujemy mniejsze sieci, będące w zasięgu działania naszej infrastruktury w Lublinie. W innych rejonach kraju nie zamierzamy na razie inwestować – mówi Grzegorz Petruczynik. Nplay byłby zainteresowany pozyskaniem inwestora branżowego lub finansowego na mniejszościowe udziały. Inwestor taki mógłby pomóc w organicznym rozwoju spółki, jak również ekspansji poprzez akwizycje. Właściciele spółki deklarują jednak, że co najmniej przez najbliższe trzy lata nie zamierzają pozbywać się całkowiecie udziałów swojej spółki.
Źródło: rpkom.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL