fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Asteroida może uderzyć w Ziemię

Ziemia pod ostrzałem. Tak artysta wyobraża sobie kolizję naszej planety z asteroidą 150 mln lat temu, kiedy obiekt uderzył w półwysep Jukatan w Meksyku
AFP
Asteroida może uderzyć w naszą planetę. Naukowcy się zastanawiają, jak tego zdarzenia uniknąć
Gdyby planetoida wpadła do oceanu, spowodowałaby gigantyczne tsunami, gdyby uderzyła w któryś z kontynentów, skutki byłyby niewyobrażalne. Możemy jednak spać spokojnie. Problem mogą mieć nasze prawnuki. Niebezpieczeństwo przyjdzie za 172 lata. [wyimek]2182 może być rokiem katastrofy – twierdzą astrofizycy[/wyimek]
[srodtytul]Nieprzewidywalna[/srodtytul]
Raport na temat zagrożenia publikuje najnowsze wydanie magazynu „Icarus” wydawanego przez American Astronomical Society. Przygotowany został przez zespół badaczy z Universidad de Valladolid w Hiszpanii przy współpracy kolegów z Jet Propulsion Laboratory NASA, Uniwersytetu w Pizie i Instituto di Astrofisica Spatiale e Fisica Cosmica w Rzymie.
– Szanse na zderzenie asteroidy z Ziemią wyliczyliśmy na około jedną tysięczną, ale – co jest najbardziej zaskakujące – ponad połowa szans na to zdarzenie wskazuje na 2182 rok – powiedziała María Eugenia Sansaturio z Uniwersytetu Valladolid, współautorka raportu.
Badacze oszacowali potencjalne ryzyko kolizji Ziemi z asteroidą do 2200 roku. Przewidywania oparli na metodach matematycznych, m.in. „Monte Carlo”. Metoda ta została opracowana i zastosowana po raz pierwszy przez polskiego matematyka Stanisława Ulama.
Naukowcy poszukiwali tzw. wirtualnych zderzeń (angielski skrót – VI). To statystycznie wyliczone prawdopodobieństwo kolizji Ziemi i planetoid. W tych obliczeniach rok 2182 okazał się krytyczny.
Asteroida oznaczona 1999 RQ36, odkryta przed 11 laty, ma ok. 560 metrów średnicy. Obiega Słońce w ciągu roku i 71 dni. W swej drodze przecina orbitę Ziemi. Dlatego zaliczona została do kategorii „potencjalnie niebezpiecznych asteroid”.
Orbita planetoidy jest dość dobrze znana dzięki 290 obserwacjom optycznym oraz 13 pomiarom radarowym. Niestety, orbita może się zmieniać w sposób nie do końca przewidywalny. Zależy ona nie tylko od grawitacji, ale także od tzw. efektu Jarkowskiego. Małe obiekty nierównomiernie wypromieniowują energię po stronie nasłonecznionej i znajdującej się w cieniu. Ciało niebieskie wirujące w tym samym kierunku co jego ruch po orbicie emituje promieniowanie cieplne w takim kierunku, który powoduje zwiększenie prędkości orbitalnej i oddala się od Słońca. Wirujące w przeciwnym kierunku tracą energię i przesuwają się bliżej Słońca. Efekt Jarkowskiego postulowany był przez rosyjskiego inżyniera polskiego pochodzenia Iwana Jarkowskiego w 1900 roku.
[srodtytul]Wysadzić z orbity[/srodtytul]
Praca zespołu opublikowana w magazynie „Icarus” przewiduje różne warianty zdarzeń w nadchodzących 200 latach. Do 2060 roku orbita asteroidy będzie w miarę stabilna. Pomiędzy rokiem 2060 a 2080 nieregularność orbity wzrośnie o cztery rzędy wielkości. Związana będzie ze zbliżeniem tej planetoidy do Ziemi i oddziaływania grawitacyjnego naszego globu.
Powtórny wzrost nieregularności jej toru lotu – według obliczeń zespołu – będzie miał miejsce w roku 2162. Przez następne dwa dziesięciolecia orbita będzie powoli się stabilizować, aż do roku 2182, kiedy to kolizja z Ziemią będzie najbardziej prawdopodobna.
– Wnioski, które płyną z tej skomplikowanej dynamiki, to nie tylko istnienie stosunkowo dużego prawdopodobieństwa zderzenia, ale także konieczność podjęcia realnej zmiany orbity tej planetoidy – uważa Sansaturio. – Powinna zostać przeprowadzona przed rokiem 2080, a najłatwiej byłoby to uczynić jeszcze przed 2060.
„Gdyby ten obiekt został odkryty po 2080 roku, zmiana jego orbity wymagałaby technologii, którymi dzisiaj nie dysponujemy” – piszą naukowcy w podsumowaniu. „Ten przykład wskazuje na fakt, że monitorowanie zdarzeń w perspektywie 80 – 100 lat jest niewystarczające. Powinno być prowadzone w okresie przekraczającym stulecie. Próby zmiany toru obiektów potencjalnie zagrażających Ziemi można prowadzić za pomocą ograniczonych środków technologicznych i finansowych”.
[ramka]
[b]Zatłoczony Układ Słoneczny[/b]
Zderzenia Ziemi z asteroidami miały wielokrotnie miejsce w historii naszej planety. Skutkiem jednej z nich jest prawdopodobnie zagłada dinozaurów.
NASA prowadzi specjalny projekt Near Earth Object Program. Naukowcy monitorują obiekty kosmiczne, które mogą zagrozić Ziemi. Wykorzystują wszystkie dostępne instrumenty badawcze. „Potencjalnie niebezpieczne asteroidy” (ang. skrót PHA), to kategoria planetoid, które zbliżą się do orbity naszej planety bądź ją przetną.
Nie muszą jednak znajdować się na kursie kolizyjnym z Ziemią. Obecnie znanych jest 1140 potencjalnie niebezpiecznych asteroid, ale żadna z nich bezpośrednio nie zagraża naszej planecie. [/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=k.urbanski@rp.pl]k.urbanski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA