fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Henning Mankell domaga się od Izraela zwrotu scenariusza

Henning Mankell
AFP
Znany szwedzki pisarz Henning Mankell domaga się od Izraela zwrotu swoich rzeczy, które skonfiskowano mu siedem tygodniu temu podczas ataku na konwój statków płynących do Strefy Gazy. Wśród rzeczy znajdował się scenariusz telewizyjny o sławnym reżyserze i teściu Mankella Ingmarze Bergmanie
Pisarzowi popularnej serii o komisarzu Kurcie Wallanderze zarekwirowano nie tylko scenariusz trzeciej części serialu telewizyjnego o jego teściu Bergmanie. Zabrano mu również kartę kredytową, prawo jazdy, znaczną sumę gotówki, telefon, urządzenie do słuchania muzyki i ubrania. Według organizatorów rzeczy zginęły także ponad 600 aktywistom znajdującym się na sześciu statkach Flotylli Wolności. Według rzecznika konwoju Mikaela Löfgrena wszystkim uczestnikom morskiego konwoju z pomocą dla Palestyńczyków zarekwirowano telefony komórkowe, aparaty fotograficzne, kamery i komputery. Część z nich straciła także gotówkę. Komandosi izraelscy pozbawili aktywistów także zegarków, biżuterii i instrumentów muzycznych.
Na wiadomość o konfiskacie rzeczy zareagował natychmiast szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt, zapowiadając, że Szwecja będzie śledzić przebieg wydarzeń.
Szwedzi, którzy brali udział w akcji wsparcia dla Gazy, powierzyli prowadzenie sprawy swoim adwokatom. Mankell sam wystosował jednak list do ambasadora Izraela w Szwecji Benny’ego Dagana, żądając wyjaśnienia, co się stało z jego rzeczami. Domagał się też ukarania złodziei. Po kilku dniach otrzymał odpowiedź, że jego pismo zostało wysłane do odpowiednich władz. Po tym sprawa ucichła.
Mankell dał czas Izraelowi na działanie do 1 sierpnia.
[ramka] Henning Mankell uczestniczył we Flotylli Wolności, zorganizowanej w końcu maja przez koalicję międzynarodowych organizacji humanitarnych, z których część Izrael oskarżał o terroryzm. Na jednym ze statków flotylli izraelscy komandosi zabili dziewięciu Turków. Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła akcję, domagając się śledztwa w tej sprawie. Izrael przeprowadził dochodzenie. Nie pociągnął jednak nikogo do odpowiedzialności za zabicie uczestników wyprawy do Gazy. Uczestników konwoju statków do Gazy zatrzymano na międzynarodowych wodach, a następnie deportowano z Izraela. [/ramka]
[i]Korespondencja ze Sztokholmu[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA