fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Fundusze Europejskie

UE: Koniec dotacji na inwestycje węglowe

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Anna Słojewska
20 lipca KE zajmie się dotacjami na zamykanie kopalń – ustaliła „Rz"
Od przyszłego roku państwa Unii będą musiały zaprzestać dotowania inwestycji w górnictwie węgla kamiennego. Jak dowiedziała się "Rz", 20 lipca na ostatnim przed wakacjami posiedzeniu Komisji Europejskiej będzie dyskutowana propozycja nowego rozporządzenia o pomocy państwa na ułatwienie zamykania kopalń.
[srodtytul]Koniec pieniędzy na nowe złoża[/srodtytul]
KE musi podjąć nowe decyzje dla sektora węgla kamiennego, bo rok 2010 jest ostatnim, gdy Bruksela godzi się na pomoc publiczną na inwestycje początkowe, m.in. w nowe złoża, a jednocześnie pierwszym, gdy Polska w swoim budżecie wygospodarowała 400 mln zł na ten cel. To i tak kropla w morzu, bo kopalnie, by utrzymać produkcję, muszą wydawać rocznie ok. 2,5 mld zł. A z węgla produkuje się w naszym kraju ponad 90 proc. energii elektrycznej.
– Według nowego rozporządzenia będzie możliwe coraz mniejsze finansowanie produkcji w kopalniach, które zostaną zamknięte za kilka lat – mówi nieoficjalnie nasz rozmówca w KE.
Prawdopodobnie Joaquin Almunia, komisarz ds. konkurencji, zaproponuje obowiązywanie nowego dokumentu do 2018 r. Nie jest pewne, czy propozycja zostanie przyjęta od razu w przyszłym tygodniu, czy przełożona na wrzesień, bo w KE jest lobby komisarzy proekologicznych, które nie chce żadnych dotacji na cele węglowe. Hiszpan będzie argumentował, że chodzi o społeczne i środowiskowe koszty zamykania kopalń i stopniowe przestawianie 100 tys. ludzi na nowe tory zawodowe.
Polska będzie mogła skorzystać z pomocy, choć większość nierentownych kopalń została zamknięta w latach 90., ale są takie, którym kończy się złoże. Punktem zapalnym jest teraz sprawa kopalni Halemba-Wirek. Od 2003 r. przyniosła 1,2 mld zł strat. Kompania Węglowa, do której należy, ma podjąć decyzję o jej przyszłości w przygotowywanej strategii. Górnicy już zapowiadają strajki, jeśli zapadnie decyzja o likwidacji.
– Jeśli KE zgodzi się na dotowanie zamykania nierentownych kopalń i tworzenie miejsc pracy w innych sektorach, to dobrze. Jeśli jednak będzie to dotowanie produkcji w najsłabszych zakładach, to nie jest dobry pomysł – mówi "Rz" Mirosław Taras, prezes Bogdanki, pierwszej giełdowej kopalni.
[srodtytul]Odkrywka do Trybunału?[/srodtytul]
Punktem sporu na linii Polska – UE jest też sprawa odkrywki Tomisławice kopalni węgla brunatnego Konin. KE rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie. List do Warszawy wysłała 26 czerwca. To I etap unijnej procedury o naruszenie prawa. Polska ma czas na odpowiedź do 24 sierpnia. Jeśli nie będzie satysfakcjonująca, KE prześle tzw. uzasadnioną opinię i da rządowi dwa miesiące na zmianę sytuacji. Potem sprawa może zostać skierowana do Trybunału Sprawiedliwości.
– Wiele miesięcy trwała wymiana informacji. Przygotowane studium wpływu na środowisko budzi nasze wątpliwości. Chodzi o możliwość naruszenia przepisów dyrektywy siedliskowej i zatrucie wód gruntowych – mówi "Rz" Joe Hennon, rzecznik KE.
– KE nie może wstrzymać inwestycji, może to zrobić Trybunał w drodze wyroku. Jeżeli Trybunał stwierdzi istnienie uchybienia, państwo zobowiązane jest do bezzwłocznego jego usunięcia. KE może złożyć wniosek do Trybunału o wstrzymanie inwestycji i/lub nałożenie kary finansowej – tłumaczy Magdalena Sikorska, rzeczniczka resortu środowiska.
– To państwo jest właścicielem kopalni i będziemy się domagać wstrzymania inwestycji do czasu wyjaśnienia sprawy. Zwłaszcza że WSA uznał, iż były błędy w wydanej dla inwestycji decyzji środowiskowej – mówi "Rz" Iwo Łoś z Greenpeace'u. Kopalnia Konin zarzuca w oświadczeniu ekologom, że przedstawili w KE zmanipulowane dane, i zapewnia, że ma wszelkie zgody na budowę odkrywki, z której pierwszy węgiel ma być wydobyty w 2011 r.
[ramka] [b]Janusz Steinhoff, b. wicepremier i minister gospodarki[/b] Pomoc publiczna na zamykanie kopalń i tak jest dozwolona, więc ze strony Komisji Europejskiej nie będzie to żadna nowość. Jednak jeśli KE zgodzi się tylko na dotowanie zamykania kopalń, to bardzo źle i mam nadzieję, że tak się nie stanie.
Polski rząd na pewno będzie przeciwny takiemu rozwiązaniu i mam nadzieję, że ten pomysł zostanie odrzucony. Trzeba mieć bowiem świadomość znaczenia węgla dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Zwolennicy poszerzenia pakietu klimatycznego, m.in. duńska komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard, nie chcą dotowania inwestycji w nowe złoża, ale nas na takie pomysły nie stać. Mam nadzieję, że uda się jednak wydłużyć pomoc dla kopalń węgla kamiennego na inwestycje początkowe.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA