fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

FoodCare stawia na gwiazdy sportu

Fotorzepa, Bosiacki Roman Bos Roman Bosiacki
Agnieszka Radwańska i Marcin Gortat mogą wkrótce zostać twarzami nowego napoju izotonicznego
– W ciągu najbliższego roku nasza nowa marka 4Move powinna osiągnąć drugą pozycję na krajowym rynku napojów izotonicznych z udziałami na poziomie 15 proc. – mówi ”Rz” Wiesław Włodarski, przewodniczący rady nadzorczej i właściciel firmy FoodCare. Obecnie liderem rynku, którego wartość zwiększyła się w 2009 r. o 15 proc., jest Coca-Cola z marką Powerade. Szacuje się, że ma w nim ok. 70 proc. udziałów.
Włodarski udowodnił, że potrafi walczyć z koncernami. Produkowany przez niego Tiger wyprzedził Red Bulla i obecnie jest liderem rynku energetyków w Polsce. Kilka miesięcy temu dołączył do niego energetyk N-gine promowany przez Roberta Kubicę, kierowcę Formuły 1.
– Chcemy, aby napój 4Move promowało kilku znanych sportowców reprezentujących różne dyscypliny – wyjaśnia Włodarski. ”Rz” ustaliła, że wśród poważnych kandydatów do bycia twarzą 4Move są tenisistka Agnieszka Radwańska i koszykarz NBA Marcin Gortat.
Tegoroczne wydatki na promocję nowego napoju wyniosą ok. 5 mln zł. Po doliczeniu honorariów gwiazd mogą być one jednak znacznie wyższe. 4Move obok N-gine ma być jednym z głównych motorów wzrostu sprzedaży FoodCare w 2010 r. Przychody firmy mają się zwiększyć o ok. 20 proc., do ponad 500 mln zł. Jej zysk netto powinien sięgnąć 50 mln zł.
FoodCare zamierza także powalczyć o rynki zagraniczne. Chodzi mu głównie o branżę napojów energetycznych, gdzie szansę widzi dla N-gine. – Chcemy do końca 2011 r. zająć drugą pozycję na europejskim rynku napojów pobudzających – zapowiada Włodarski.
W tym roku spółka chce się skupić na dwóch krajach. Na wejście tam wyda łącznie 25 mln zł. Kolejne dwa państwa planowane są na 2011 r. W sumie ma być ich osiem. Jeżeli N-gine osiągnie sukces w Europie, to FoodCare planuje wystawić swój zespół w wyścigach Formuły 1. – To najlepszy sposób, aby promować napój energetyczny i ułatwić marce wejście na takie rynki jak Chiny czy Indie – uważa właściciel FoodCare.
Spółka nie powinna mieć kłopotu ze sfinansowaniem ekspansji. – Poprawiliśmy znacznie rentowność naszego biznesu: na koniec 2020 r. powinna wynieść 10 proc. Mamy więc nie tylko więcej środków własnych, ale także silniejszą pozycję w negocjacjach z bankami – tłumaczy Teresa Sienkiewicz, wiceprezes FoodCare. Dodaje, że zarząd bierze pod uwagę także m.in. stworzenie w wybranych krajach spółek joint-venture.
FoodCare planuje rozbudowę zakładu w Niepołomicach. Jego moce mają wzrosnąć o ok. 70 proc. i będzie to kosztować kilkanaście milionów złotych.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[mail=b.drewnowska@rp.pl]b.drewnowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA