fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Jaki podatek od sprzedaży na e-aukcjach

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Po analizie częstotliwości sprzedaży, jej rozmiaru oraz charakteru transakcji fiskus może dojść do wniosku, że osoba handlująca w Internecie prowadzi działalność gospodarczą
[b]Czytelniczka zwróciła się z pytaniem do naszej redakcji, czy kupując ubrania, a następnie je odsprzedając, powinna odprowadzać jakiś podatek.[/b]
Wyjaśniła, że bardzo często kupuje odzież na własny użytek zarówno w sklepach, jak i na aukcjach internetowych. Zdarza się jej również przywozić z wycieczek zagranicznych ubrania znanych marek kupione na wyprzedażach. Nierzadko jednak na przykład bluzka nie pasuje rozmiarem (gdy zakupi ją przez Internet) lub po prostu okazuje się nie dość ładna i chce się jej pozbyć z szafy i sprzedać. Ma jednak wątpliwości, czy organy podatkowe nie upomną się o swoją daninę.
Zgodnie z prawem opodatkowane są transakcje dokonywane w ramach działalności gospodarczej. Często jednak użytkownicy portali aukcyjnych nie są świadomi, że ich działania według organów podatkowych spełniają jej przesłanki, chociaż nie została zarejestrowana.
Zasadniczymi kryteriami oceny działań sprzedającego w Internecie są: częstotliwość sprzedaży, jej wielkość oraz charakter. Za działalność opodatkowaną organy bezspornie uznają sprzedaż dokonywaną często (wielokrotnie), w sposób zorganizowany (np. poprzez sklepy internetowe), obrót towarami nowymi, oryginalnie opakowanymi, sprzedawanymi w więcej niż jednym egzemplarzu tego samego rodzaju, zakupionymi uprzednio u producenta w ilości wskazującej na zamiar odsprzedaży.
Organy starają się wykazać u podatnika uprzedni zamiar odsprzedaży to znaczy to, że kupował on na przykład apaszki od producenta w dużej ilości, a więc nie na własne potrzeby, lecz po to, aby zyskać na późniejszej wielokrotnej odsprzedaży ich na aukcji internetowej. Zawsze też mogą uznać, że określenia, którymi kierują się przepisy, są nieostre, dlatego każdy z badanych przez siebie przypadków oceniają indywidualnie.
Należy również pamiętać, że brak zysku nie wyłącza automatycznie sprzedaży z kategorii opodatkowanej, ponieważ działalność gospodarcza, chociaż z założenia prowadzona jest w celu osiągnięcia dochodu, nie wyklucza ponoszenia strat zarówno incydentalnego, jak i w obejmującego dłuższe okresy.
Z przykładu opisanego przez czytelniczkę wynika, iż nie wykazuje ona zamiaru odsprzedaży z zyskiem, a odzież kupuje zawsze na własne potrzeby. Nie powinna zatem mieć problemu, jeżeli rzeczywiście owe transakcje na portalach aukcyjnych nie są częste oraz nie wynikają z chęci osiągnięcia zysku.
Wątpliwości może jednak wzbudzić odzież przywożona z zagranicy, ponieważ kupując na wyprzedażach, konsumenci zazwyczaj nabywają duże ilości towarów, wychodząc z założenia, iż "najwyżej niepotrzebne przedmioty się sprzeda", a szkoda marnować im okazji na atrakcyjny zakup.
Oczywiście można się domyślać, iż tanio kupiona markowa bluzka zachęca perspektywą ewentualnego zarobku w razie późniejszej odsprzedaży, więc zamiar zaistniał.
Najbezpieczniej jest zatem dokonywać przemyślanych zakupów, których nie trzeba następnie pozbywać się z garderoby lub w razie wątpliwości, jaki jest charakter takich działań, złożyć do urzędu skarbowego wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej przepisów podatkowych dotyczącej danego stanu faktycznego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA