fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Szpital zarejestruje żużel z kotłowni w Helsinkach

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Gminy mają kłopot: nie wiedzą, czy odpady z palenisk stosowane do utwardzania dróg należy traktować jak substancję chemiczną
Gdyby się okazało, że żużel i popiół są takimi substancjami, to każdy posiadacz pieca, który wytwarza rocznie ponad tonę żużlu i przekazuje go do utwardzania drogi, powinien się zarejestrować w unijnym systemie REACH przewidzianym dla chemikaliów. W trudnej sytuacji stawia to przede wszystkim samorządy zarządzające tysiącami lokalnych kotłowni.
[srodtytul]Zakaz produkcji[/srodtytul]
Rejestracja wiąże się bowiem z dużymi kłopotami i wydatkami sięgającymi blisko 30 tys. euro dla każdej ciepłowni osobno. Ten, kto się nie zarejestruje w unijnym systemie, nie może pod groźbą jeszcze wyższych kar w ogóle produkować takich substancji. Bezpłatnej rejestracji wstępnej trzeba było dokonać do 1 grudnia 2008 r. Teraz możliwa jest tylko znacznie trudniejsza i kosztowniejsza pełna rejestracja. Mali ciepłownicy nawet jednak nie przypuszczali, że typowy, wydawałoby się, odpad, jakim jest żużel i popiół, może być traktowany jak substancja chemiczna.
Problem dotyczy średnich i mniejszych kotłowni. Zarówno takich, które obsługują całe osiedla mieszkaniowe, jak i tych, które ogrzewają szkoły czy szpitale. Także osób fizycznych czy firm dysponujących większymi kotłami. Wystarczy bowiem wytworzyć tonę podlegającej przepisom substancji, by objęły je restrykcyjne przepisy o chemikaliach.
[srodtytul]Sporne utwardzanie[/srodtytul]
Zazwyczaj żużel, który powstaje przy pracy kotłów, wykorzystywany jest po uzgodnieniu z gminą lub zarządem dróg właśnie do utwardzania dróg (albo zasypuje się nim zimą większe dziury na gruntowych drogach nawet bez ich pytania).
– Od lat wiele firm ciepłowniczych przekazuje resztki po spaleniu węgla jako odpady – mówi Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, skupiającej przede wszystkim komunalne firmy ciepłownicze. – Służą one do utwardzania dróg. Robimy to, często nieodpłatnie, na podstawie dwóch rozporządzeń do ustawy o odpadach: [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=181291]w sprawie odzysku lub unieszkodliwiania odpadów poza instalacjami i urządzeniami (DzU z 2006 r. nr 49, poz. 356 ze zm.)[/link] oraz w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=294275]sprawie listy rodzajów odpadów, które posiadacz odpadów może przekazywać osobom fizycznym lub jednostkom organizacyjnym niebędącym przedsiębiorcami, oraz dopuszczalnych metod ich odzysku (DzU z 2008 r. nr 235, poz. 1614)[/link].
Unijne przepisy są jednak jasne tylko w dwóch skrajnych sytuacjach.
– Pierwsza, jeżeli popiół traktowany jest jako produkt do wytwarzania m.in. cementu. Wtedy traktuje się go jako substancję chemiczną i rejestracja w systemie REACH jest niezbędna. Wiedziały o tym zawczasu największe firmy ciepłownicze i zarejestrowały się. Druga, gdy traktuje się popiół jako odpad i składuje na hałdzie. Reszta jest niejasna.
[srodtytul]Niejasne przepisy[/srodtytul]
Ciepłownicy szukali pomocy zarówno w Ministerstwie Środowiska, jak i w unijnej agencji ds. chemikaliów (ECHA), która ma siedzibę w Helsinkach. Z odpowiedzi uzyskanej z ministerstwa wynika, że jeżeli żużel traktowany jest jako odpad, to rejestracja nie jest potrzebna. Problem jednak w tym, że podmiot sam musi zdecydować, czy rzeczywiście wytwarza odpad czy substancję. Jeżeli chodzi o utwardzanie dróg, nie jest to jednoznaczne. ECHA w ogóle merytorycznie nie odpowiedziała, odsyłając do krajowych organów.
Z informacji, które uzyskaliśmy od Moniki Wasiak-Gromek z Biura do spraw Substancji i Preparatów Chemicznych, wynika, że taki problem ma nie tylko Polska, ale również inne kraje UE. Biuro przychyla się do stanowiska, że żużel należy traktować jako produkt uboczny i tym samym wymaga on rejestracji nawet przy utwardzaniu dróg. Obecnie trwają konsultacje, jak pomóc ciepłownikom. Dziś w tej sprawie spotykają się przedstawiciele kilku resortów. Będą ustalać, jak wyjść z patowej sytuacji. Na razie najbezpieczniej jest odkładać popiół jako odpad na hałdę.
[ramka]
[b]Chemikalia pod specjalną ochroną[/b]
- Rozporządzenie w sprawie rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH) oraz utworzenia Europejskiej Agencji Chemikaliów (1907/2006/WE) wymaga, by rejestrowali się przedsiębiorcy, którzy produkują bądź sprowadzają spoza UE ponad tonę chemikaliów rocznie.
- Nie ma znaczenia wielkość firmy czy instytucji, może to być nawet osoba fizyczna.
- Chodzi nie tylko o typowe chemikalia, ale także o materiały budowlane, długopisy, świece zapachowe czy ściereczki nasączane substancjami czyszczącymi. Może się zdarzyć, że sprowadzając lakier samochodowy, przedsiębiorca okaże się importerem kilku substancji. Okazuje się, że żużel i popiół, jeżeli nie trafiają na wysypisko, w myśl tych przepisów także są substancjami chemicznymi.
- Rejestracji dokonuje się tylko drogą elektroniczną i wyłącznie po angielsku.[/ramka]
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=z.jozwiak@rp.pl]z.jozwiak@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA