fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Trwa walka o media publiczne

Około 40 osób będzie dziś dyskutować o ustawie medialnej autorstwa PO, która zmieni władze TVP i Polskiego Radia. Nie ma wśród nich przedstawiciela KRRiT
Dziś w Sejmie każdy zainteresowany będzie mógł wyrazić opinię o projekcie ustawy medialnej. Pod warunkiem, że w odpowiednim terminie zgłosił chęć udziału w tzw. wysłuchaniu publicznym, czyli otwartym dla obywateli posiedzeniu Sejmowej Komisji Kultury. Głosu nie będzie mogła zabrać m.in. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jej wniosek wpłynął zbyt późno.
– Jesteśmy zdziwieni tą procedurą. Nie było dostatecznie nagłośnionej informacji, że takie wnioski trzeba składać – mówi Witold Kołodziejski, szef KRRiT, która w obecnym składzie wkrótce przestanie istnieć. Podkreśla, że dotąd przedstawiciele Krajowej Rady mogli bez ograniczeń przychodzić na posiedzenia Komisji Kultury. Wysłał w tej sprawie pismo do szefowej komisji Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej (PO). Ta rozkłada ręce. – Jest odpowiednia procedura, konkretne terminy, nie ja za nie odpowiadam – mówi.
Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, też chętnie by wzięła udział w wysłuchaniu. Ale UKE o nim nie wiedziało, więc się nie zgłosiło. – Organy państwa powinny być z automatu zaproszone na takie posiedzenie, a nie ubiegać się o to – mówi.
Śledzińska-Katarasińska zaznacza, że wysłuchanie publiczne jest adresowane przede wszystkim do zwykłych obywateli, a instytucje publiczne mogą zabierać głos podczas normalnych posiedzeń komisji. – Krajowa Rada to zrobiła, mamy jej dwie opinie – przypomina.
Podkreśla, że podczas wysłuchania można będzie mówić tylko o tym, co jest ściśle związane z projektem PO. A ten zakłada m.in. natychmiastowe rozwiązanie obecnych rad nadzorczych mediów publicznych. Członkowie nowych rad byliby wybierani w konkursach przez KRRiT i wskazywani przez ministrów.
Podczas wysłuchania zamierza zabrać głos ok. 40 osób, m.in. prezes TVP Romuald Orzeł oraz kilkanaście osób związanych z Komitetem Obywatelskim Mediów Publicznych, np. Maciej Strzembosz, prezes Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych.
Komitet skupiający m.in. artystów i dziennikarzy przygotował własny projekt ustawy medialnej. Oddaje on TVP i Polskie Radio w ręce twórców, przedstawicieli organizacji pozarządowych i samorządów. Według członków komitetu projekt PO nie tylko nie zmieni sytuacji w mediach publicznych, ale wręcz doprowadzi do jeszcze większego ich upolitycznienia. To właśnie na ich prośbę odbywa się wysłuchanie publiczne.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=e.olczyk@rp.pl]e.olczyk@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA