fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt izraelsko-palestyński

Strefa Gazy jak getto?

Hasła „Uwolnić Gazę i Palestynę“ oraz „Uwolnić wszystkie getta“ pojawiły się na ruinach budynku przy ulicy Waliców w Warszawie
Fotorzepa, Jerzy Gumowski Jerzy Gumowski
Polscy Żydzi chcą ukarania autorów napisów na budynku byłego getta
Duże, namalowane niebieskim sprayem hasło: „Free Gaza, Palestine” (Uwolnić Gazę i Palestynę). Powyżej mniejszy napis po hebrajsku: „Uwolnić wszystkie getta”. Takie hasła pojawiły się na ruinach budynku przy ulicy Waliców w Warszawie. Podczas wojny stał on na terenie żydowskiego getta, na samej granicy z tzw. dzielnicą aryjską.
Obok napisów ich autorzy powiesili trójkolorową palestyńską flagę. – Chcieliśmy przypomnieć Polakom, że hasło „Nigdy więcej” nie zostało zrealizowane. Że na świecie nadal istnieją getta. Tym razem jednak cierpią w nich Palestyńczycy, a Izraelczycy ich pilnują – powiedziała „Rz” autorka napisu Ewa Jasiewicz, znana polsko-brytyjska aktywistka pokojowa.
[srodtytul]Lekcja historii[/srodtytul]
Jasiewicz zapewnia, że nie chciała „zrównywać cierpień” polskich Żydów z cierpieniami Palestyńczyków. – To oczywiście coś zupełnie innego. Wojenne cierpienia Żydów, na które tak lubi się powoływać Izrael, nie mogą jednak usprawiedliwiać dokonywania zbrodni na Palestyńczykach. Niestety, Polska, ze względu na swoje poczucie winy za przedwojenny antysemityzm, podchodzi do Izraela całkowicie bezkrytycznie. To wstyd – uważa Jasiewicz.
Razem z nią napis wykonał były kapitan izraelskiego lotnictwa, obecnie aktywista pokojowy Jonatan Szapira. – Ten napis skierowany jest także do młodych Izraelczyków, którzy odwiedzają Polskę w ramach wycieczek do Auschwitz. Może nasza akcja skłoni ich do refleksji nad zbrodniami ich rządu – powiedział Szapira „Rz”. – Świat milczy dziś tak samo, jak milczał podczas Zagłady. Rządy, na czele z polskim, muszą zacząć działać – dodał. Jasiewicz i Szapira umieścili w Internecie zdjęcia ze swojej akcji oraz specjalne oświadczenia. Pojawiły się one w wielu blogach i na antyizraelskich portalach.
Sprawa wywołała oburzenie w Izraelu. Napisały o niej czołowe tamtejsze gazety na czele z „Haarec” i „Jerusalem Post”. Najbardziej uraził jednak ocalałych z Holokaustu. – Ja także jestem krytyczna wobec mojego rządu. Gaza na pewno nie jest sympatycznym miejscem. Ale porównanie jej do getta warszawskiego to szczyt głupoty. Wiem, o czym mówię, bo byłam w getcie – powiedziała „Rz” Hafka Raban, mieszkająca w Izraelu była łączniczka żydowskiego podziemia.
[srodtytul]Sprawa dla sądu[/srodtytul]
Przypomina ona, że do Strefy Gazy codziennie wjeżdżają konwoje z pomocą humanitarną. – My nie mieliśmy żadnej pomocy. Wychudzone dzieci umierały na ulicach, panował straszliwy głód, strażnicy strzelali do ludzi jak do kaczek. Człowiek mógł zginąć za to, że nie zdjął kapelusza przed Niemcem. Osoby, które porównują to piekło do Gazy, powinny wziąć dodatkowe lekcje historii – podkreśliła Raban.
Irytacji nie ukrywają także polscy Żydzi. – Mamy nadzieję, że władze stolicy szybko zareagują i napis zniknie. Sprawcy tego chuligańskiego wybryku powinni zostać ukarani jak zwykli wandale. Powinni stanąć przed sądem grodzkim i zapłacić grzywnę. O ile mi wiadomo, nie wolno bezkarnie mazać po murach – powiedział „Rz” przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce Piotr Kadlcik. – Gdy ktoś pisze na terenie getta „Uwolnić Palestynę”, to rozumiem, że chce ją uwolnić od Żydów. Tym samym wpisuje się w poetykę Zagłady. Gdzie pani Jasiewicz umieści swój następny napis? W Treblince? – dodał Kadlcik.
Akcja aktywistów podoba się natomiast mieszkańcom Gazy. – Gaza to getto. Izraelczycy chcą nas zadusić swą blokadą. Jesteśmy stłoczeni na niewielkim terytorium, nasze dzieci są niedożywione, nie możemy podróżować. Co jakiś czas sypią nam się na głowy izraelskie bomby. Naród, który kiedyś tyle wycierpiał, dziś zadaje cierpienia innym – powiedział „Rz” dr Haider Eid, wykładowca akademicki z Gazy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA