Z badania przeprowadzonego przez IBRiS na prośbę „Rzeczpospolitej” wynika, że 52,4 proc. respondentów nie planuje przygotować sobie lub rodzinie opisanego w Poradniku plecaka ewakuacyjnego. Zrobi to tylko 24,2 proc. pytanych. Zdania w tej sprawie nie ma 9,4 proc. Pomimo twierdzenia MSWiA, że dystrybucja Poradnika przez Pocztę Polską jest na finiszu, aż 14,1 proc. badanych przez IBRiS wskazało, że nie otrzymało tej broszury.
Kto chce mieć plecak do ewakuacji
Wśród osób, które planują skompletować plecak są kobiety (28 proc.), siedemdziesięciolatkowie (44 proc.), mieszkańcy średnich miast (33 proc.), mieszkańcy makroregionu północnego (37 proc.), osoby z wykształceniem podstawowym (39 proc.), respondenci o dochodach do 2 900 zł netto (67 proc.), a także osoby, które wiedzę o świecie czerpią przeważnie z tygodników (49 proc.). Deklarują, że w ostatnich wyborach parlamentarnych głosowali na Koalicję Obywatelską (53 proc.), a w wyborach prezydenckich poparli Rafała Trzaskowskiego (53 proc.).
Czytaj więcej
Broszura, która ma trafić do wszystkich polskich domów, nie uratuje życia, ale uporządkuje działa...
Wśród tych, którzy nie mają w planach skompletowania plecaka są głównie mężczyźni (59 proc.), trzydziestolatkowie (72 proc.), mieszkańcy małych miast (60 proc.), z makroregionu centralnego (93 proc.). To najczęściej osoby pobierające świadczenie 800+ na co najmniej dwoje dzieci (69 proc.), ze średnim wykształceniem (58 proc.). Informacje czerpią oni przeważnie z TV Republika (74 proc.). Osoby te deklarują, że mają poglądy prawicowe, a w ostatnich wyborach parlamentarnych postawili na Konfederację (71 proc.), zaś w prezydenckich oddali głos na Grzegorza Brauna (94 proc.) lub Szymona Hołownię (65 proc.).