fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MŚ 2010 - RPA

Niełatwy żywot kibica-gwiazdy

ROL
Zagraniczne sławy oglądają mecze na żywo w RPA. Polskim często musi wystarczyć telewizor lub telefon
Zagorzały kibic chciałby zobaczyć wszystkie spotkania, ale to nie takie proste. Nie każdy może zrobić sobie przerwę w pracy jak kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii David Cameron, którzy wyszli ze spotkania grupy G20, by śledzić mundialowy pojedynek Anglia – Niemcy. Nie każdy ma też tyle wolnego czasu i pieniędzy co gwiazdor Leonardo Di Caprio, legenda rocka Mick Jagger czy aktorka Charlize Theron, którzy piłkarskie mecze śledzili na stadionach w Republice Południowej Afryki.
[srodtytul]Telewizor w teatrze[/srodtytul]
– Z wieczornymi meczami jest trudno, bo spotykam się z publicznością, gram koncerty – przyznaje Andrzej Sikorowski, muzyk grupy Pod Budą i kibic piłkarski.
Muniek Staszczyk, lider zespołu T. Love, też fan piłki, przyznaje, że wielu meczów nie udało mu się obejrzeć. – W czerwcu graliśmy bardzo dużo koncertów i nie bardzo było jak – mówi „Rz” Muniek. Zaznacza, że w lipcu jego grafik nie jest aż tak napięty, więc będzie miał większe szanse, by obejrzeć ostatnie spotkania mundialu.
Aktor Artur Barciś podkreśla, że w teatrze czuć mundialową atmosferę, ale z oglądaniem piłki na żywo jest krucho. – W teatrze Polonia, w którym gram, nie ma telewizora – opowiada „Rz”. – Przynieśliśmy taki bardzo malutki, ale kiepsko odbierał, więc w końcu daliśmy sobie spokój.
Aktor dodaje, że lipiec to w teatrze miesiąc przerwy urlopowej, więc teraz z pewnością będzie miał więcej czasu na kibicowanie.
[srodtytul]Nie mów, kto wygrał[/srodtytul]
Część artystów potrafi pogodzić pracę zawodową z pasją.
– W tygodniu, kiedy jestem w domu, oglądam wszystkie mecze. Śledzenie mistrzostw świata to dla mnie ogromna przyjemność – wyznaje „Rz” piosenkarka Maryla Rodowicz, która podczas tegorocznych mistrzostw trzymała kciuki za drużynę Argentyny. – Gorzej jest w weekendy, kiedy koncertuję.
W piątek, gdy Holandia zmagała się z Brazylią, a Urugwaj z Ghaną, Rodowicz śpiewała na koncercie w Rzeszowie. – W takich sytuacjach wiszę na telefonie – opowiada. – Każę rodzinie oglądać mecz i dzwonię co chwila z pytaniem o to, co się dzieje na boisku.
– Jak meczu nie mogę obejrzeć, to po prostu go nagrywam – mówi Barciś. – I proszę wszystkich, by nie zdradzali mi wyniku. Wracając do domu, w samochodzie nie włączam radia, dzięki czemu mecz oglądam tak jak na żywo.
Aktor zdradza, że kibicuje Niemcom. – Bo grają tam Polacy. Ale w sondzie na swojej stronie internetowej postawił na Argentynę. Niestety – w sobotę odpadła (po 0: 4 właśnie z Niemcami).
Wojciech Kuczok, prozaik, poeta i krytyk filmowy też prosił o nagranie meczu. Nie mógł obejrzeć spotkania Anglii i Niemiec. – Spotykając się tego dnia ze znajomymi, każdemu, kto przychodził, od razu mówiłem, by nie zdradzał wyniku, bo spotkania jeszcze nie widziałem – opowiada. – Wieczorny mecz oglądałem z wyłączonym dźwiękiem, by komentator przypadkiem nie nawiązał do wyniku poprzedniego spotkania.
Teoretycznie problemów z oglądaniem meczów w drodze nie powinna mieć grupa Muńka Staszczyka. Bus, którym jeżdżą po kraju, jest wyposażony w telewizor. – Sęk w tym, że można w nim coś obejrzeć tylko na postojach – mówi Muniek Staszczyk. Zespołowi udało się jednak obejrzeć wspólnie mecz Anglia – Niemcy. Dla niego faworytem mundialu byli Wyspiarze. Gdy Anglia odpadła, sympatyzował z jedyną afrykańską reprezentacją – z Ghany. Dziś i tej nie ma w turnieju (przegrała z Urugwajem).
– Robimy zakłady, oczywiście na pieniądze. Emocje są, choć nie takie jak przy mistrzostwach, w których grają Polacy – przyznaje Staszczyk.
[srodtytul]Wynik zza kulis[/srodtytul]
Gdy mecz trwa równolegle z koncertem, w ustaleniu sytuacji na boisku pomocni są pracownicy techniczni. – Zza kulis dają znać, jaki jest aktualny wynik – zdradza Staszczyk, ale dodaje: – Tegoroczny mundial nie jest najlepszy.
Zgadza się z nim Sikorowski: Wiele z rozegranych spotkań może walczyć o miano najgorszego, a od walki o piłkę bardziej emocjonują pomyłki arbitrów. Mimo to wyniki woli znać na bieżąco.
W piątek, gdy rozgrywano dwa spotkania, był na estradzie. – Graliśmy z Grzesiem Turnauem koncert w Szczytnie – relacjonuje „Rz” Sikorowski. – Mieliśmy taką formułę, że czasem na scenie byliśmy razem, a czasem jeden z nas schodził. Prosiłem wtedy Grzesia, żeby sprawdził wynik i jak wracał, to go ogłaszaliśmy ze sceny – opowiada.
Gdzie mecze najchętniej oglądają zagorzali kibice?
Andrzej Sikorowski woli oglądać je w domu przed telewizorem. – Spotkania poprzedniego mundialu śledziłem na żywo na stadionie – mówi z kolei Muniek. – W tym roku, jak już oglądam mecz, to w domu lub w hotelu. Ale fajnie jest oglądać w grupie, np. w pubie.
Wśród gości pubów na meczach nie brakuje znanych twarzy. W Champions Bar w warszawskim hotelu Marriott widziano kibicującego piłkarza Radosława Majdana. W stołecznym ALIBI Sports Bar miał się pojawić Artur Boruc. Choć pewnie polscy kibice woleliby ich widzieć na murawie w RPA niż przy sąsiednim stoliku...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA