fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Związkowcy "Solidarności" na Wawelu

Około 2,5 tysiąca delegatów NSZZ "Solidarność" z całego kraju przyjechało do Krakowa, by na Wawelu oddać hołd ofiarom smoleńskiej tragedii.
Związkowcy odwiedzili kryptę Lecha i Marii Kaczyńskich i uczestniczyli we mszy świętej, którą koncelebrował metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz.
- Wszyscy powinniśmy być solidarni ze sprawami człowieka i jego losu - mówił kardynał. - W okresie żałoby narodowej Polacy czuli, że są wspólnotą. Jednoczyło nas nieszczęście i skupiało ono naszą uwagę na tym, co naprawdę ważne w życiu człowieka, w jego jakże kruchej egzystencji.
- Dzisiaj Polsce potrzebna jest "Solidarność", bo zawsze będą ludzie cierpiący, bezbronni, zepchnięci na margines społeczeństwa, szukający oparcia i domagający się dla siebie słusznych praw - mówił też hierarcha.
Zaproszenie do Krakowa dostał Jarosław Kaczyński, ale nie mógł przyjechać z racji sytuacji rodzinnej. Reprezentował go minister Kancelarii Prezydenta, Andrzej Duda. Związkowcy to jemu dali miniaturę Krzyża Nowohuckiego z tego samego kamienia, z którego zrobiono sarkofag pary prezydenckiej. Podobne pamiątki dostali krewni Małopolan, którzy zginęli w katastrofie.
Po mszy uczestnicy pielgrzymki przeszli pod Krzyż Katyński u stóp Wawelu, gdzie odbyła się wspólna modlitwa.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA