fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Pani biskup pijana za kierownicą

Przewodnicząca Rady Kościoła ewangelickiego Margot Kässmann została przyłapana na jeździe po pijanemu. Może ją to kosztować stanowisko
51-letnia biskup Hanoweru, rozwiedziona matka czworga dzieci, wracała w sobotę wieczorem samochodem służbowym z prywatnego spotkania. W centrum miasta została zatrzymana przez policję, ponieważ przejechała przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Kontrola alkomatem wykazała u niej 1,54 promila alkoholu. Kässmann usiłowała przekonać policjantów, że wypiła tylko „jeden kieliszek wina”. Z badania krwi wynika jednak, że szefowa niemieckich ewangelików zamiast kieliszka wina musiała wypić co najmniej butelkę.
Teraz grozi jej postępowanie karne, utrata prawa jazdy na rok i grzywna w wysokości miesięcznej pensji. Mnożą się także głosy żądające jej dymisji. – To katastrofa, za którą powinna ponieść odpowiednie konsekwencje, z dymisją włącznie – powiedział przewodniczący Związku Konserwatywnych Protestantów pastor Ulrich Rüss.
[wyimek]Kässmann grozi postępowanie karne i grzywna w wysokości miesięcznej pensji [/wyimek]
Rada Kościoła ewangelickiego zorganizowała wczoraj nadzwyczajne spotkanie w sprawie postępowania dyscyplinarnego wobec swojej przewodniczącej. Czym się ono skończy, nie wiadomo, bo w 2008 roku zniesiono kary dyscyplinarne za tego typu wykroczenia.
Wielu ewangelików broni pani biskup. Ich zdaniem obecne ataki mediów są motywowane chęcią zemsty za jej krytyczną postawę wobec udziału Niemiec w misji NATO w Afganistanie. Dziennik „Die Welt” wielokrotnie zarzucał Kässmann, że jej nawoływanie do pokoju na Bliskim Wschodzie jest „naiwne”. Także jej wybór na przewodniczącą Rady Kościoła ewangelickiego wywołał kontrowersje. Kassmann jest bowiem nie tylko pierwszą kobietą na tym stanowisku, ale na dodatek rozwódką.
– Ta medialna nagonka, to gorsze niż nakaz aresztowania. Tu się wyrównuje rachunki – podkreślił ewangelicki teolog Friedrich Schorlemmer. Także polityk CSU i wiceprzewodniczący Synodu Kościoła ewangelickiego w Niemczech nie widzi powodu do dymisji Kässmann. – Popełniła błąd. Ona też jest tylko człowiekiem, a nie świętą – oświadczył Günther Beckstein.
Pani biskup przyznaje w rozmowie z dziennikiem „Bild”, że popełniła fatalny błąd, zwłaszcza iż ma świadomość, jak niebezpieczne i nieodpowiedzialne jest siadanie za kierownicą po wypiciu alkoholu. W 2007 roku Kässmann brała udział w ogólnokrajowej kampanii przeciwko prowadzeniu po alkoholu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA